reklama

Setki tysięcy ptaków i stada fok w jednym miejscu. Ten zakątek Pomorza robi ogromne wrażenie

Opublikowano:
Autor:

Setki tysięcy ptaków i stada fok w jednym miejscu. Ten zakątek Pomorza robi ogromne wrażenie - Zdjęcie główne
Autor: Puls Gdańska

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PrzyrodaSą miejsca nad Bałtykiem, które zachwycają od pierwszego kroku. Rezerwat Mewia Łacha należy właśnie do nich. Wystarczy krótki spacer, aby znaleźć się w świecie, gdzie to natura wyznacza własne zasady, a każdy dzień potrafi przynieść zupełnie inne widok
reklama
reklama

Nie wszystkie atrakcje nad morzem tworzą szerokie plaże, deptaki i nadmorskie kurorty. Kilka kilometrów od tętniącego życiem Gdańska znajduje się miejsce, które pokazuje zupełnie inne oblicze polskiego wybrzeża. Rezerwat Mewia Łacha zachwyca ciszą, dziką przyrodą i niezwykłą różnorodnością zwierząt. To właśnie tutaj Wisła kończy swój wielokilometrowy bieg, a spotkanie rzeki z Bałtykiem stworzyło jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Polsce.

Rezerwat Mewia Łacha powstał tam, gdzie Wisła spotyka Bałtyk

reklama

Rezerwat Mewia Łacha położony jest po obu stronach ujścia Przekopu Wisły do Zatoki Gdańskiej. Mniejsza część znajduje się na Wyspie Sobieszewskiej w granicach Gdańska, natomiast większa rozciąga się po wschodniej stronie rzeki w pobliżu Mikoszewa na terenie gminy Stegna. Wschodni fragment rezerwatu leży w otulinie Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana. Dzisiejszy krajobraz tego miejsca jest efektem wydarzeń sprzed ponad 130 lat. Pod koniec XIX wieku wykonano Przekop Wisły, który miał chronić Żuławy przed niszczycielskimi powodziami. Inwestycja całkowicie zmieniła ujście rzeki, ale jednocześnie zapoczątkowała proces tworzenia nowych piaszczystych łach, wysp i wydm. Z czasem okazało się, że powstały tutaj idealne warunki dla ptaków wodnych oraz wielu innych gatunków zwierząt.

reklama

To właśnie dlatego 9 października 1991 roku utworzono Rezerwat Mewia Łacha, którego celem stała się ochrona miejsc lęgowych ptaków wodno błotnych, terenów odpoczynku ptaków migrujących oraz wyjątkowego krajobrazu ujścia Wisły.

Rozwiń

To jedyny taki rezerwat w Polsce. Jego powierzchnia nieustannie się zmienia

Choć oficjalnie Rezerwat Mewia Łacha zajmuje 150,46 hektara, w rzeczywistości jego powierzchnia nigdy nie jest dokładnie taka sama. To jedyny rezerwat w Polsce, którego granice zmienia sama natura. Wisła każdego roku nanosi kolejne warstwy piasku, a sztormy i fale Bałtyku przesuwają łachy, tworzą nowe wysepki i zmieniają układ linii brzegowej. Krajobraz pozostaje żywy i dynamiczny, dlatego każda wizyta może wyglądać zupełnie inaczej niż poprzednia. Ta nieustanna zmienność sprawia, że miejsce od lat fascynuje nie tylko turystów, ale również przyrodników i geomorfologów badających procesy zachodzące u ujścia największej polskiej rzeki.

reklama

Rezerwat Mewia Łacha jest ostoją ptaków o europejskim znaczeniu

To właśnie ptaki sprawiły, że o Rezerwacie Mewia Łacha usłyszeli ornitolodzy z całej Europy. Obszar został objęty ochroną w ramach sieci Natura 2000 jako część obszarów Ujście Wisły oraz Ostoja w Ujściu Wisły. Należy również do Bałtyckiego Systemu Obszarów Chronionych HELCOM jako obszar MPA 302. Nie są to jednak jedynie formalne wyróżnienia. O wyjątkowości rezerwatu najlepiej świadczy liczba gatunków, które można tutaj spotkać. Do tej pory odnotowano obecność blisko 220 gatunków ptaków, z czego około 50 regularnie wyprowadza lęgi. Dla wielu z nich jest to najważniejsze miejsce odpoczynku podczas sezonowych migracji między północą a południem Europy.

Podczas jesiennych przelotów piaszczyste łachy oraz płytkie wody ujścia Wisły zamieniają się w ogromny przystanek dla tysięcy ptaków. W ciszy można obserwować stada przemieszczające się pomiędzy plażą, wydmami i rozlewiskami, a każdy dzień przynosi nowe gatunki. To właśnie ta nieprzewidywalność sprawia, że nawet doświadczeni obserwatorzy przyrody wracają tutaj wielokrotnie.

Rezerwat Mewia Łacha to największe w Polsce lęgowisko rybitw

Największym symbolem rezerwatu pozostają rybitwy, które od lat wybierają piaszczyste łachy jako bezpieczne miejsce do zakładania gniazd. Gniazdują tutaj rybitwy rzeczne, rybitwy białoczelne, rybitwy czubate oraz rybitwy popielate. Takiego zestawu gatunków nie można spotkać w żadnym innym miejscu w Polsce.

Szczególne znaczenie ma rybitwa czubata, która po latach nieobecności ponownie zaczęła gniazdować w Mewiej Łasze w 2007 roku. Od tego czasu rezerwat pozostaje jedynym miejscem w kraju, gdzie gatunek ten regularnie wyprowadza lęgi. Liczebność kolonii zmienia się z roku na rok. W pierwszym sezonie po powrocie odnotowano około 400 par, rok później około 300, natomiast w 2009 roku liczba wzrosła do imponujących 570 par lęgowych.

Przyroda potrafi jednak być bezwzględna. Wiosną 2010 roku wysoka fala na Wiśle zalała piaszczystą łachę, na której znajdowała się kolonia. Woda zniszczyła około stu gniazd, przypominając, że życie w ujściu rzeki od zawsze podporządkowane jest siłom natury.

To tutaj można spotkać gatunki, których próżno szukać w innych częściach Polski

Bogactwo ptaków nie kończy się na rybitwach. Regularnie gniazdują tutaj również ostrygojady, sieweczki obrożne, a w przeszłości swoje kolonie zakładały także mewy srebrzyste i śmieszki. W rezerwacie odnotowano również pierwszy w Polsce przypadek lęgu sieweczki morskiej, gatunku niezwykle rzadkiego na naszym wybrzeżu.

Podczas przelotów można obserwować biegusy zmienne, które należą do najbardziej charakterystycznych ptaków odwiedzających ujście Wisły. To właśnie ich obecność sprawia, że każdego roku do Mewiej Łachy przyjeżdżają fotografowie przyrody z całego kraju. Imponujące są także liczby. Latem na terenie rezerwatu gromadzi się nawet 40 tysięcy mew małych, co należy do największych koncentracji tego gatunku w Europie. Jeszcze liczniejsze bywają mewy pospolite, których jednorazowo obserwowano nawet około 150 tysięcy.

Zimą krajobraz zmienia się ponownie. Ujście Wisły staje się schronieniem dla około 50 tysięcy kaczek morskich, wśród których dominują lodówki, czernice oraz gągoły. Nad wydmami często pojawiają się również bieliki, wykorzystujące bogactwo tego miejsca do polowań. To właśnie niezwykła różnorodność sprawia, że Rezerwat Mewia Łacha uznawany jest za jedno z najważniejszych miejsc obserwacji ptaków nie tylko w Polsce, ale również w całym regionie południowego Bałtyku.

Rezerwat Mewia Łacha to także jedno z najlepszych miejsc w Polsce do obserwacji dzikich fok

Choć Rezerwat Mewia Łacha od lat kojarzony jest przede wszystkim z ptakami, dla wielu odwiedzających największym zaskoczeniem okazują się... foki. To właśnie one stały się jednym z symboli tego niezwykłego zakątka polskiego wybrzeża. Jeszcze kilkanaście lat temu spotkanie foki u ujścia Wisły należało do rzadkości. W 2007 roku obserwowano zaledwie niewielkie stado liczące od trzech do pięciu samic oraz jednego samca foki szarej. Z biegiem lat sytuacja zaczęła się jednak zmieniać.

Rozwiń

Piaszczyste łachy okazały się dla morskich ssaków idealnym miejscem do odpoczynku. Są trudno dostępne dla ludzi, a jednocześnie zapewniają zwierzętom spokój i bezpieczeństwo. To sprawiło, że liczebność kolonii zaczęła systematycznie rosnąć. Badania prowadzone w latach 2016 do 2018 wykazały, że podczas okresu linienia na łachach u ujścia Wisły może przebywać nawet około 200 fok szarych. To obecnie jedno z najważniejszych miejsc ich odpoczynku na całym polskim wybrzeżu.

Regularnie pojawiają się tutaj także znacznie rzadsze foki pospolite. W 2011 roku właśnie w rezerwacie zaobserwowano samicę ze świeżo narodzonym młodym. Był to dopiero drugi potwierdzony przypadek narodzin tego gatunku w Polsce. Od czasu do czasu można dostrzec również fokę obrączkowaną, która na polskim wybrzeżu należy do wyjątkowo rzadkich gości. Największe szanse na obserwację fok przypadają na godziny poranne oraz późne popołudnie. Nawet wtedy trzeba jednak pamiętać, że są to całkowicie dzikie zwierzęta. Ich spokój jest jednym z powodów, dla których kolonia mogła się tak dynamicznie rozwinąć.

Spacer po Rezerwacie Mewia Łacha pozwala zobaczyć Bałtyk z zupełnie innej perspektywy

Choć rezerwat objęty jest ścisłą ochroną, pozostaje dostępny dla turystów przez cały rok. Zwiedzanie odbywa się wyłącznie wyznaczoną ścieżką edukacyjną prowadzącą od strony Świbna. Trasa biegnie wzdłuż ujścia Wisły i prowadzi do stalowej platformy widokowej, z której rozciąga się panorama na piaszczyste łachy, kolonie ptaków oraz miejsca odpoczynku fok.

To właśnie z tego miejsca najłatwiej zrozumieć, dlaczego Rezerwat Mewia Łacha uznawany jest za jeden z najcenniejszych obszarów przyrodniczych nad Bałtykiem. Zamiast gwaru nadmorskich promenad słychać tutaj jedynie szum fal, wiatr i odgłosy tysięcy ptaków. Obecna wieża widokowa stanęła po tym, jak w 2013 roku spłonęła poprzednia platforma, która nie została jeszcze oddana do użytku. Dziś ponownie służy turystom oraz miłośnikom fotografii przyrodniczej. Od początku maja do końca września na terenie rezerwatu dyżurują członkowie Grupy Badawczej Ptaków Wodnych KULING oraz wolontariusze. Nie tylko pilnują przestrzegania zasad ochrony przyrody, ale także chętnie odpowiadają na pytania odwiedzających i pomagają dostrzec gatunki, które łatwo przeoczyć.

Jakie zasady obowiązują podczas zwiedzania Rezerwatu Mewia Łacha?

To miejsce powstało przede wszystkim z myślą o ochronie przyrody, dlatego odwiedzający muszą przestrzegać kilku podstawowych zasad. Po rezerwacie można poruszać się wyłącznie wyznaczoną ścieżką. Nie wolno przekraczać taśm wyznaczających strefy ochronne ani wchodzić na wydmy i piaszczyste łachy, gdzie gniazdują ptaki i odpoczywają foki. Na terenie rezerwatu obowiązuje również zakaz wprowadzania psów i innych zwierząt domowych, nawet na wyznaczoną trasę. Nie można także plażować, rozkładać koców, hałasować ani podpływać łodziami do piaszczystych wysp. To właśnie nadmierna obecność ludzi pozostaje największym zagrożeniem dla ptasich lęgów. Nawet krótkotrwałe spłoszenie dorosłych osobników może doprowadzić do porzucenia gniazd lub zniszczenia jaj przez drapieżniki.

Jak dojechać do Rezerwatu Mewia Łacha i kiedy najlepiej go odwiedzić?

Najwygodniej rozpocząć zwiedzanie od strony Świbna. W pobliżu przystani znajduje się parking, a z centrum Gdańska można dojechać autobusami miejskimi linii 112 oraz 212. Spacer od portu do platformy widokowej zajmuje zwykle od 35 do 50 minut. Trasa prowadzi wzdłuż Wisły i już sama w sobie jest jedną z największych atrakcji tego miejsca.

Do większej części rezerwatu po stronie Mikoszewa można dotrzeć sezonowym promem kursującym przez Przekop Wisły. Dogodny dojazd zapewnia również nadmorska trasa rowerowa R10, prowadząca wzdłuż polskiego wybrzeża.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo