Tragiczne wieści z rana
Do Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego zgłoszenie wpłynęło o godzinie 10:13. Ktoś zauważył w wodzie coś, co nie powinno tam być. Reakcja służb była błyskawiczna: już dwie minuty później ruszyła akcja poszukiwawczo-ratownicza.
Łódź R-43 na miejscu w kilkanaście minut
Do działań skierowano ratowników Brzegowej Stacji Ratowniczej we Władysławowie oraz łódź ratowniczą R-43. Gdy dotarli na miejsce, potwierdzili to, czego się obawiano: w wodzie rzeczywiście znajdowało się ciało mężczyzny. O godzinie 10:54 załoga R-43 formalnie potwierdziła jego odnalezienie.
Zwłoki zostały zabezpieczone i przetransportowane w kierunku brzegu. Cała akcja od zgłoszenia do przekazania ciała policji zajęła niewiele ponad trzy kwadranse. O 11:01 przejęli je funkcjonariusze.
Tożsamość wciąż nieznana
Na miejscu pracowali zarówno ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, jak i policjanci. Teraz to oni prowadzą dalsze czynności w tej sprawie: ustalają, kim był mężczyzna i co doprowadziło go do wody. Na razie identyfikacja zwłok nie została zakończona.
Nie wiadomo jeszcze, od kiedy ciało mogło dryfować w morzu ani w jakich okolicznościach doszło do tragedii. Śledczy nie wykluczają na tym etapie żadnego scenariusza.
Sierpień nad Bałtykiem znów naznaczony tragedią
To kolejne w tym sezonie zdarzenie tego typu na polskim wybrzeżu. Chałupy, znane przede wszystkim jako raj dla kite i windsurferów oraz jedna z popularniejszych miejscowości Mierzei Helskiej, w środku sezonu wakacyjnego stały się miejscem dramatu, który przypomina, że morze bywa nieprzewidywalne nawet przy pozornie spokojnej pogodzie.
Policja apeluje o ostrożność podczas kąpieli i korzystanie wyłącznie ze strzeżonych kąpielisk. Sprawę wyjaśniają teraz funkcjonariusze z Władysławowa, a ustalenie tożsamości mężczyzny to pierwszy krok do wyjaśnienia całej sytuacji.
Komentarze (0)