reklama

„Kuchenne rewolucje” w Gdańsku. Magda Gessler była w szoku

Opublikowano:
Autor:

„Kuchenne rewolucje” w Gdańsku. Magda Gessler była w szoku - Zdjęcie główne
Autor: Magda Gessler/Instagram | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskMagda Gessler przyjechała do Gdańska, by uratować restaurację, która znalazła się na skraju upadku. Nie spodziewała się jednak, że już pierwsze chwile w lokalu przyniosą tak mocne emocje. Jej reakcja była wymowna.
reklama
reklama

Pizzeria Familia na gdańskim Suchaninie miała być miejscem dla całych rodzin. Zamiast gości przy stolikach pojawiły się jednak długi, zamówienia na wynos i coraz większe trudności z utrzymaniem biznesu. Kiedy Magda Gessler przekroczyła próg restauracji, szybko przekonała się, że przed nią jedno z bardziej wymagających wyzwań. Szczególnie mocna reakcja nastąpiła podczas kontroli kuchni.

„Kuchenne rewolucje” w Gdańsku. Pizzeria Familia straciła klientów

Restaurację przy ulicy Kamieńskiego 7 prowadzili Asia i Włodek. Pizzerię Familia otworzyli w 2016 roku, marząc o stworzeniu przyjaznego miejsca, do którego rodziny będą mogły przychodzić na wspólne posiłki. Z myślą o najmłodszych przygotowali nawet specjalny kącik do zabawy. Początki były obiecujące. Lokal rozwijał się na tyle dobrze, że w najlepszym okresie właściciele zatrudniali aż 12 osób. Sytuację zmieniła pandemia. Po tym okresie coraz mniej klientów decydowało się na jedzenie na miejscu, a restauracja zaczęła opierać swoją działalność przede wszystkim na dostawach.

reklama

Jak przyznali Asia i Włodek, około 80 proc. zamówień pochodziło z internetu. Nie oznaczało to jednak, że taki model działalności zapewniał im odpowiednie dochody. Dużym problemem okazały się prowizje pobierane przez platformy pośredniczące w dostawach. Właściciele wskazywali, że pieniądze uzyskiwane ze sprzedaży często wystarczały jedynie na pokrycie kosztów produktów. Do tego dochodziły długi i coraz większe zmęczenie prowadzeniem restauracji. W codziennej pracy pomagała małżeństwu trójka młodych, uczących się osób, ale nawet ich zaangażowanie nie wystarczało, aby poprawić sytuację. O pomoc postanowił poprosić przyjaciel rodziny Damian. Zaniepokojony sytuacją Asi i Włodka napisał do Magdy Gessler, licząc, że znana restauratorka pomoże im uratować rodzinny biznes.

Rozwiń

Magda Gessler spróbowała dań z restauracji w Gdańsku. Nie była zadowolona

reklama

Pierwsze spotkanie z kuchnią Pizzerii Familia nie przyniosło właścicielom powodów do zadowolenia. Magda Gessler rozpoczęła od degustacji potraw, które miały pokazać, jak na co dzień funkcjonuje restauracja. Na stole pojawiły się sałatka grecka, pizza i schabowy. Restauratorka miała zastrzeżenia do wszystkich tych propozycji. Nie odpowiadał jej sposób przygotowania dań, ich smak ani doprawienie. Już na tym etapie stało się jasne, że menu wymaga gruntownej przebudowy. Prawdziwy szok przyszedł jednak później. Magda Gessler postanowiła sprawdzić, w jakich warunkach przygotowywane są posiłki. Kontrola zaplecza kuchennego szybko przerodziła się w jedną z najbardziej emocjonalnych części odcinka.

Rozwiń

„To naprawdę jest niezły pier***nik”. Magda Gessler zobaczyła kuchnię

reklama

Brudne blaty, nieporządek, niewłaściwie przechowywane produkty i zupa pozostawiona w wysokiej temperaturze. Tak wyglądała rzeczywistość, z którą zetknęła się Magda Gessler podczas kontroli kuchni. Restauratorka nie kryła oburzenia. Jej zdaniem zaniedbania były na tyle poważne, że nie można było przejść nad nimi do porządku dziennego. Szczególnie mocno skrytykowała jakość przygotowywanych potraw i warunki panujące na zapleczu. W pewnym momencie nie wytrzymała i zaczęła komentować sytuację w bardzo dosadny sposób.

- To jest tragedia, to jest sam tłuszcz. To jest nędza grecka. Ja tego nie będę jadła. Tu nic nie ma! Jak można w takiej temperaturze stawiać zupę na wierzchu? - mówiła zdenerwowana restauratorka.

Na tym się nie skończyło. Widząc skalę zaniedbań, Magda Gessler podsumowała stan kuchni słowami: „To naprawdę jest niezły pier***nik”. Nie zamierzała również przyjmować tłumaczeń, że za sytuację odpowiadają wyłącznie pracownicy. Zwróciła uwagę, że to właściciele muszą pilnować standardów obowiązujących w restauracji. Chodziło nie tylko o smak potraw, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo klientów.

Podczas rozmowy z Damianem podkreśliła, że dobre intencje nie wystarczą, jeżeli goście otrzymują niewłaściwie przygotowane jedzenie.

- Ale to nie znaczy, że dobry człowiek daje dobre jedzenie. Jeżeli ktoś się zatruje, to mu grozi kara więzienia. No to nie są jaja - mówiła stanowczo.

Rozwiń

Właścicielka restauracji opowiedziała o depresji męża

Wizyta Magdy Gessler odsłoniła również problemy, które wykraczały daleko poza działalność gastronomiczną. Okazało się, że trudności związane z prowadzeniem Pizzerii Familia coraz mocniej odbijały się na życiu prywatnym właścicieli. Asia opowiedziała o stanie zdrowia męża. Zauważyła, że Włodek od dłuższego czasu tracił energię i coraz gorzej radził sobie z codziennością. Sytuacja stała się na tyle poważna, że kobieta postawiła mu ultimatum. Powiedziała, że jeżeli nie zdecyduje się na wizytę u psychologa, ich małżeństwo może się rozpaść.

Włodek skorzystał z pomocy specjalisty. Okazało się, że zmaga się z silną depresją. Asia przyznała, że sama również jest wyczerpana i nie potrafi już samodzielnie udźwignąć wszystkich obowiązków.

- Widziałam, że coś się działo z nim i przyszedł moment, w którym zagroziłam, że jeżeli nie pójdzie do psychologa, to się po prostu z nim rozwiodę. Poszedł do psychologa, ale okazało się, że ma bardzo silną depresję. Widzę go codziennie i wiem, że nie radzi sobie. A ja nie dam rady dźwigać sama wszystkiego, bo to jest za ciężko - wyznała właścicielka.

Dla Magdy Gessler oznaczało to, że sama poprawa jakości jedzenia nie rozwiąże wszystkich problemów. Asia i Włodek potrzebowali również odzyskać motywację i przekonanie, że ich restauracja może jeszcze dobrze funkcjonować.

Pizzeria Familia przeszła wielką metamorfozę. Tak wygląda Bistro na Promie

Po trudnych rozmowach i ocenie dotychczasowej działalności przyszedł czas na zmiany. Magda Gessler postanowiła całkowicie odmienić lokal. Pizzeria Familia otrzymała nową nazwę i od tej pory zaczęła działać jako Bistro na Promie. Nowa koncepcja nawiązywała do morskich podróży. Z wnętrza zniknęły sztuczne kwiaty, ponure elementy wystroju i zaniedbane wyposażenie. Pojawiły się niebieskie akcenty oraz dekoracje inspirowane tematyką morską. W kuchni zamontowano również nowy piec do pizzy. Zmiany nie ograniczyły się jednak do wyglądu restauracji. Najważniejsza była nowa karta dań, która miała nadać miejscu wyrazisty charakter. Magda Gessler postawiła na propozycje łączące tradycyjne smaki z bardziej oryginalnymi połączeniami.

Co znalazło się w menu Bistro na Promie? Nowe dania Magdy Gessler

Wśród propozycji przygotowanych na potrzeby rewolucji znalazł się między innymi śledź po szwedzku z musztardą i miodem, podawany na żytnim pieczywie. Właściciele otrzymali również przepis na krem ze świeżych pomidorów z burratą, pieczonymi pomidorkami i zielonym pesto. Jednym z charakterystycznych elementów nowej karty zostały pulpety. Magda Gessler zaproponowała aż trzy warianty tego dania. Pierwszy przygotowywany jest z jelenia, podawany z sosem grzybowym i purée. Kolejny to pulpety z dorsza w sosie z białego wina i kolendry. Trzecia propozycja wykorzystuje cielęcinę i sos własny.

Nie zapomniano również o deserze. W menu pojawiła się morelotka podawana z bitą śmietaną i lodami. Właściciele nie musieli jednak całkowicie rezygnować z dotychczasowych propozycji. Pizza pozostała w karcie, choć zmieniono sposób jej przygotowywania. Postawiono na cienkie ciasto w stylu włoskim. Wśród wariantów znalazły się między innymi margherita i Grande Porto.

Zachowano również kilka dań znanych z czasów Pizzerii Familia. Klienci nadal mogą znaleźć w menu schabowego XXL, żurek oraz placki ziemniaczane z sosem grzybowym.

Wizyta kontrolna Magdy Gessler. Nie wszystkie potrawy zdały egzamin

Po zakończeniu czterodniowej rewolucji właściciele musieli samodzielnie zmierzyć się z nową rzeczywistością. Oprócz zmienionego wystroju i menu ważne było utrzymanie odpowiedniej jakości potraw. Magda Gessler chciała przekonać się, czy Asia i Włodek rzeczywiście wykorzystali przekazane im wskazówki. Podczas wizyty kontrolnej restauratorka ponownie spróbowała dań serwowanych w Bistro na Promie. Tym razem również nie zabrakło uwag. Najwięcej zastrzeżeń miała do pulpetów z jelenia, które nie spełniły jej oczekiwań.

Pozytywnie oceniła natomiast zupę, pulpety z dorsza i deser. Zwróciła też uwagę na coś, co było dla niej równie ważne jak kulinarne efekty rewolucji. Chodziło o zmianę zachowania właścicieli.

Włodek wyglądał na znacznie bardziej pogodnego, a Asia odzyskała część dawnej energii. Magda Gessler zauważyła, że małżeństwo zaczęło wychodzić z trudnego okresu.

- Widzę po waszych minach, że wreszcie wyszliście z dołka. Że ten prom wam dobrze zrobił i że płynie dalej. No cóż, na promie smacznie i płynie dalej. Jest dobrze - powiedziała podczas kontroli.

Gdzie znajduje się Bistro na Promie w Gdańsku?

Dawna Pizzeria Familia, która przeszła metamorfozę w ramach „Kuchennych rewolucji”, znajduje się przy ulicy Kamieńskiego 7 na gdańskim Suchaninie. To właśnie w tym miejscu Asia i Włodek od 2016 roku prowadzili rodzinny lokal. Ekipa TVN odwiedziła restaurację na początku sierpnia 2026 roku. Sama rewolucja trwała cztery dni, a odmienione Bistro na Promie otworzyło się 11 sierpnia 2026 roku.

Historię gdańskiego lokalu pokazano w 10. odcinku 33. sezonu „Kuchennych rewolucji”. Premiera odbyła się w czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godz. 21.30 na antenie TVN. Odcinek jest dostępny również na platformie Player.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo