Kupując zabawki dla dzieci, większość rodziców zwraca uwagę przede wszystkim na zainteresowania najmłodszych, cenę oraz atrakcyjny wygląd produktu. Tymczasem najnowsze wyniki kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję Handlową pokazują, że równie ważne jest sprawdzenie informacji dotyczących bezpieczeństwa.
Kontrolerzy przeanalizowali 250 modeli zabawek dostępnych w sprzedaży. Wśród nich znalazły się zarówno tradycyjne produkty, takie jak piłki, lalki czy skakanki, jak i popularne zabawki sensoryczne typu slime.
Wyniki badań wykazały liczne nieprawidłowości. Co czwarty skontrolowany produkt posiadał błędy w oznakowaniu lub nie zawierał wszystkich wymaganych informacji dla konsumentów.
Popularne „glutki” wśród najbardziej problematycznych produktów
Szczególne zastrzeżenia wzbudziły zabawki typu slime, które od kilku lat cieszą się dużą popularnością również wśród dzieci z Gdańska. Elastyczne masy do ugniatania są dostępne zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych.
Badania laboratoryjne wykazały, że w co trzecim przebadanym slime poziom migracji boru przekraczał dopuszczalne normy. W jednym przypadku przekroczenie było aż czterokrotne.
Migracja boru oznacza ilość substancji, która może uwalniać się podczas użytkowania zabawki. Przy częstym kontakcie z dłoniami dziecka substancja może trafiać do organizmu.
Eksperci od bezpieczeństwa produktów przypominają, że dzieci często dotykają twarzy, oczu i ust podczas zabawy, dlatego jakość materiałów użytych do produkcji zabawek ma ogromne znaczenie.
Niebezpieczne ftalany wykryte w zabawkach
Kontrola wykazała również problemy związane z obecnością ftalanów. Są to związki chemiczne stosowane do zmiękczania tworzyw sztucznych.
Ponad 16 proc. wszystkich przebadanych produktów nie spełniało wymagań bezpieczeństwa dotyczących substancji chemicznych. Szczególnie niepokojący okazał się przypadek jednej z piłek, w której poziom ftalanów przekraczał obowiązujące normy aż 200-krotnie.
Od wielu lat naukowcy zwracają uwagę, że niektóre ftalany mogą negatywnie wpływać na układ hormonalny człowieka. Z tego powodu ich stosowanie w produktach przeznaczonych dla dzieci podlega ścisłym ograniczeniom w całej Unii Europejskiej.
Na co zwracać uwagę podczas zakupów w Gdańsku?
Specjaliści podkreślają, że rodzice nie są w stanie samodzielnie sprawdzić składu chemicznego zabawek. Mogą jednak ograniczyć ryzyko zakupu niebezpiecznego produktu.
Przed zakupem warto sprawdzić obecność oznaczenia CE, dane producenta lub importera, instrukcję użytkowania oraz ostrzeżenia dotyczące wieku dziecka. Należy również unikać produktów niewiadomego pochodzenia oraz ofert, które nie zawierają podstawowych informacji o producencie.
Coraz większą ostrożność warto zachować także podczas zakupów internetowych. To właśnie w sprzedaży online często pojawiają się produkty sprowadzane spoza Unii Europejskiej, które nie zawsze spełniają europejskie normy bezpieczeństwa.
Produkty są wycofywane ze sprzedaży
W związku z wynikami kontroli rozpoczęto działania administracyjne wobec przedsiębiorców odpowiedzialnych za wprowadzanie niebezpiecznych produktów do obrotu. Zabawki niespełniające wymagań są wycofywane ze sprzedaży, a informacje o nich trafiają do europejskiego systemu Safety Gate.
Przedsiębiorcom grożą kary od 10 tys. do 20 tys. zł za nieprawidłowości formalne. W przypadku wprowadzania na rynek produktów stwarzających zagrożenie dla zdrowia kara może wynieść nawet 100 tys. zł.
Dla rodziców z Gdańska to kolejny sygnał, że podczas zakupów warto poświęcić kilka dodatkowych minut na sprawdzenie informacji umieszczonych na opakowaniu. Wyniki kontroli pokazują bowiem, że nie każdy produkt znajdujący się na sklepowej półce spełnia wymagania dotyczące bezpieczeństwa dzieci.
Komentarze (0)