Zgłoszenie wpłynęło do strażaków około godziny 2.00 w nocy. Jak poinformowali druhowie z OSP Łeba, pierwsza informacja wskazywała na pożar beczki z fryturą znajdującej się przy ulicy Leśnej. Sytuacja okazała się jednak znacznie poważniejsza, niż wynikało z początkowego zgłoszenia. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali pożar ciągu budynków o charakterze handlowo gastronomicznym, który był już w fazie rozwiniętej. Ogień obejmował kilka obiektów, dlatego konieczne było natychmiastowe rozpoczęcie działań gaśniczych. Pierwsze minuty akcji miały kluczowe znaczenie. Strażacy zabezpieczyli teren i rozpoczęli gaszenie pożaru, jednocześnie podejmując działania mające ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie się ognia.
Pożar budek gastronomicznych w Łebie. Strażacy prowadzili działania przez kilka godzin
Jak przekazali strażacy z OSP Łeba, podczas akcji podano jeden prąd gaśniczy w natarciu oraz jeden prąd w obronie. Takie działania pozwoliły jednocześnie zwalczać ogień i chronić sąsiednie obiekty przed zajęciem się pożarem. Ratownicy prowadzili również prace rozbiórkowe, które były niezbędne do dotarcia do ukrytych zarzewi ognia i dokładnego dogaszenia konstrukcji. Działania trwały do około godziny 5.00 nad ranem. Według informacji przekazanych przez strażaków w pożarze nie było osób poszkodowanych.
Do pożaru w Łebie skierowano strażaków z kilku jednostek
Skala pożaru sprawiła, że do działań skierowano liczne siły straży pożarnej. Na miejscu pracowali strażacy z OSP Łeba, OSP Łebieniec, OSP Wicko, OSP Wrzeście oraz funkcjonariusze Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lęborku. Teren prowadzonych działań zabezpieczali również policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lęborku, którzy wspierali strażaków podczas akcji. Łącznie w działaniach uczestniczyło sześć zastępów straży pożarnej.
Kolejne zgłoszenie zaledwie kilkanaście minut później. W kanale portowym utknął jelonek
Strażacy zakończyli działania związane z pożarem około godziny 5.00. Nie był to jednak koniec wyjątkowo pracowitej nocy. Około godziny 5.15 wpłynęło kolejne zgłoszenie. Tym razem dotyczyło jelonka, który topił się w kanale portowym w Łebie.
Do akcji skierowano quada, samochód Ford Ranger z łodzią oraz ciężki samochód gaśniczy GCBA. Ratownicy współpracowali ze Służbą SAR BSR Łeba, której załoga podjęła zwierzę na pokład łodzi ratowniczej R 102. Następnie jelonek został przekazany strażakom i bezpiecznie wydobyty z wody. Cała akcja przebiegła sprawnie dzięki współpracy strażaków oraz ratowników morskich.
Komentarze (0)