reklama

Śmiertelny wypadek na Kaszubach. Auto wpadło w drzewo

Opublikowano:
Autor:

Śmiertelny wypadek na Kaszubach. Auto wpadło w drzewo - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeW sobotę  tuż przed godziną 14 na drodze w Pobłociu w powiecie wejherowskim samochód osobowy zjechał z jezdni i uderzył w drzewo. Kierowca, 37 letni mężczyzna, zginął mimo długiej akcji ratunkowej. To już drugi śmiertelny wypadek tego dnia na Pomorzu.
reklama
reklama

Tragedia na Kaszubach

Pobłocie leży na Kaszubach, w gminie Luzino, przy jednej z tych wojewódzkich dróg, którymi w weekendy jeździ się szybciej niż powinno się jeździć. W sobotnie popołudnie kierowca stracił nad autem panowanie na tyle gwałtownie, że pojazd wypadł z jezdni i wbił się w przydrożne drzewo. Mężczyzna został zakleszczony w kabinie.

Cztery zastępy straży i śmigłowiec, który nie zdążył

Na miejsce zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej. Strażacy wycinali karoserię, żeby wydostać kierowcę z wraku, i od razu rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Wezwano też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Żadne z tych działań nie wystarczyło. Dwa zastępy strażaków jeszcze długo po zdarzeniu pracowały na miejscu, zabezpieczając wrak i teren wokół drzewa.

reklama

Mokra nawierzchnia i chwila nieuwagi

Wejherowscy policjanci, którzy zabezpieczali miejsce wypadku, już na gorąco wskazywali na pogodę jako możliwy czynnik. Sobota była w tym rejonie Pomorza dniem kapryśnym, z deszczem ustępującym miejsca słońcu i odwrotnie. To na razie robocza hipoteza, nie ustalona przyczyna. Droga 1451G nie jest autostradą ani drogą ekspresową, ale nawet na spokojnej, wojewódzkiej trasie mokry asfalt i chwila nieuwagi potrafią skończyć się tak samo tragicznie jak brawura.

Śledczy dopiero ustalają, co dokładnie zawiodło

Formalnie sprawa jest otwarta. Policjanci z wejherowskiej drogówki prowadzą czynności wyjaśniające, które mają ustalić, czy o wypadku zdecydowała wyłącznie nawierzchnia, czy może prędkość, stan techniczny auta albo stan kierowcy.

reklama

Drugi taki dzień na Pomorzu

Wypadek w Pobłociu nie był w sobotę odosobniony. Wcześniej, w nocy, w miejscowości Trzciany zginęła 22 letnia kobieta. To oznacza, że w ciągu kilkunastu godzin na pomorskich drogach życie straciły dwie osoby, w zupełnie różnych okolicznościach i porach doby. Statystyki wypadków drogowych na Pomorzu zwykle rosną wraz z pierwszymi jesiennymi frontami pogodowymi, kiedy kierowcy jeżdżą jeszcze z letnimi nawykami po już nieletniej nawierzchni. Sobota w Pobłociu i Trzcianach może być tego najbardziej dosłownym przykładem.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo