- Lechia Gdańsk nabrała rozpędu
- Trener Lechii sięgnął po przykład FC Barcelony
- Zamiast odpoczynku dwa treningi dziennie
- Nowi zawodnicy wciąż czekają na swoją szansę
- Powołania utrudnią pracę, ale trener widzi w nich plus
- Padło pytanie o awans Lechii do Ekstraklasy
- Przepisy też mają wpływ na skład
- Kogo Lechia chciałaby w Pucharze Polski?
- Lechia Gdańsk zagra ze Stalą Mielec
Lechia złapała wiatr w żagle po trudnym początku sezonu. Teraz przed zespołem ważne spotkanie ze Stalą Mielec, a później długa przerwa reprezentacyjna, którą sztab szkoleniowy zamierza wykorzystać bardzo intensywnie.
Lechia Gdańsk nabrała rozpędu
Gdańszczanie długo czekali na moment, w którym wyniki zaczną odpowiadać ambicjom klubu. Przełom przyszedł w ostatnich tygodniach. Lechia Gdańsk pokonała Pogoń Siedlce 1:0, następnie rozbiła Polonię Warszawa 4:2, a w poprzedniej kolejce wygrała z Miedzią Legnica 2:1. Pomiędzy tymi zwycięstwami znalazła się porażka z Bruk Betem Termalicą Nieciecza 1:2. Mimo tego bilans ostatnich spotkań wyraźnie poprawił nastroje wokół zespołu. Szczególnie istotne były zwycięstwa z Polonią i Miedzią. Oba zespoły należą do ekip, które są wymieniane w kontekście walki o czołowe miejsca Betclic 1 Ligi.
Teraz Lechię czeka jednak zupełnie inne wyzwanie. Stal Mielec rozpoczęła sezon bez porażki w pierwszych czterech meczach i zgromadziła w tym czasie osiem punktów. Później drużyna z Podkarpacia wyraźnie wyhamowała. W czterech kolejnych spotkaniach nie odniosła zwycięstwa, ponosząc trzy porażki i remisując 1:1 z Odrą Opole.
Władysław Łupaszko zwraca jednak uwagę na doświadczenie rywala.
– Stal Mielec to jedna z najbardziej doświadczonych drużyn w lidze. My jesteśmy najmłodszym zespołem ligi. Tutaj na pewno będzie starcie doświadczenia i młodości. Rozumiemy, co oni chcą grać, ale bardzo często spotykamy się z sytuacją, że ekipa przeciwnika zmienia rzeczy w swoim ustawieniu. – mówi Władysław Łupaszko, trener Lechii Gdańsk.
Trener Lechii sięgnął po przykład FC Barcelony
Podczas konferencji prasowej padło pytanie o to, co najbardziej zmieniło się w grze Lechii w ostatnich tygodniach. Odpowiedź trenera jest interesująca, bo szkoleniowiec wskazał nie tylko na poprawę, ale również na element, który nadal chce rozwijać. Chodzi o agresywność i dynamikę.
Łupaszko zdradził, że podczas analizy treningu sztab pokazał zawodnikom przykład FC Barcelony. Nie chodziło o samo kopiowanie sposobu gry hiszpańskiego zespołu, ale o zwrócenie uwagi na intensywność i zachowania zawodników w konkretnych sytuacjach.
– Dzisiaj pokazaliśmy nasz wczorajszy trening. Później pokazywaliśmy przykład jednej z najlepszych drużyn świata, Barcelony. Pokazywaliśmy, że potrzebujemy dodać jeszcze agresywności i dynamiki. Jesteśmy już o wiele lepsi niż zaczynaliśmy, ale musimy utrzymywać ten poziom przez znacznie więcej minut w meczu. – tłumaczy Władysław Łupaszko.
To ważna wskazówka dotycząca tego, jak trener postrzega rozwój zespołu. Lechia potrafi już wejść na odpowiedni poziom, ale problemem pozostaje utrzymanie go przez całe spotkanie. Dla kibiców może to oznaczać bardziej intensywną grę biało zielonych.
– Myślę, że naszym kibicom będzie się bardzo podobało, kiedy będziemy agresywni przez cały mecz. W niektórych sytuacjach pokazujemy już odpowiedni poziom, ale musimy utrzymać go przez większą liczbę minut. – dodaje trener Lechii.
Zamiast odpoczynku dwa treningi dziennie
Mecz ze Stalą Mielec będzie ostatnim występem Lechii przed około trzytygodniową przerwą reprezentacyjną. Dla sztabu będzie to okazja do pracy, na którą podczas regularnego rytmu ligowego zwykle brakuje czasu. Zespół uda się na zgrupowanie do Woli Chorzelowskiej. Plan jest ambitny. Zawodnicy mają trenować bardzo intensywnie, a Łupaszko zapowiada praktycznie codzienne dwa treningi.
Chodzi przede wszystkim o poprawę przygotowania fizycznego i nadrobienie zaległości z okresu poprzedzającego rozpoczęcie sezonu.
– Zawodnicy nie dostaną zbyt dużo odpoczynku. Praktycznie każdego dnia będziemy mieli dwa treningi. Musimy nadrobić to, co straciliśmy przed początkiem sezonu. Mamy bardzo duże plany na przerwę reprezentacyjną, żeby podnieść trochę kondycję i wykorzystać ten czas na pracę z zespołem. – zapowiada Łupaszko.
Dla Lechii będzie to również szansa na lepsze zgranie zespołu, który w ostatnich miesiącach przeszedł dużą przebudowę.
Nowi zawodnicy wciąż czekają na swoją szansę
Trener nie ukrywa, że proces budowy drużyny jeszcze się nie zakończył. W kadrze znajdują się zawodnicy, którzy dopiero poznają kolegów, wymagania sztabu i sposób gry zespołu. W tym kontekście Łupaszko wymienił Javiera Menę oraz Narka Howhanissjana. Pierwszy z nich pojawił się już w kadrze meczowej na spotkanie z Miedzią Legnica. Howhanissjan wcześniej nie mógł wystąpić ze względów formalnych, ponieważ oczekiwał na pozwolenie na pracę.
Trener nie zamierza jednak podejmować pochopnych decyzji dotyczących ich miejsca w podstawowym składzie.
– Drużyna od początku sezonu jest w budowie. Javier Mena przyjechał tylko tydzień temu, Narek tak samo. Mamy czas, żeby zrozumieć ich potencjał i wtedy będziemy dążyć do optymalnego składu. Nie mogę teraz powiedzieć, co będzie za miesiąc. Mamy teraz mecz, który jest najważniejszy w tym sezonie, i musimy jakościowo się do niego przygotować. – mówi trener Lechii Gdańsk.
To pokazuje, że nawet przy poprawie wyników Łupaszko nie uważa obecnego składu za zamknięty projekt.
Powołania utrudnią pracę, ale trener widzi w nich plus
Problemem podczas przerwy reprezentacyjnej będzie również nieobecność części zawodników. Lechia ma kilku piłkarzy, którzy otrzymają powołania, co oznacza, że drużyna nie będzie mogła przez cały czas trenować w komplecie.
Szkoleniowiec dostrzega jednak także drugą stronę tej sytuacji.
– Mamy bardzo dużą liczbę piłkarzy, którzy zostaną powołani. Nie możemy wtedy z nimi nadrobić tych zaległości i przeprowadzić wszystkich konstruktywnych treningów. Ale myślę, że fakt, że wielu chłopaków zostało powołanych, jest wskaźnikiem tego, że jakościowo wybraliśmy piłkarzy. Konkurencja jest i na treningach zawodnicy pokazują dużą jakość. – zaznacza Władysław Łupaszko.
Trener zwrócił również uwagę na rywalizację w ofensywie. Wspomniał o Szymonie, którego postawa na treningach ma dawać sztabowi kolejne możliwości.
– Szymon pokazuje się na treningach bardzo jakościowo. On wie, że na niego liczymy. Jestem bardzo zadowolony z tego, co dzieje się w atakowym polu. W niektórych rzeczach potrzebujemy jeszcze szybszego procesu, ale konkurencja jest i to jest dla nas ważne. – mówi szkoleniowiec.
Padło pytanie o awans Lechii do Ekstraklasy
Dobre wyniki sprawiły, że podczas konferencji nie mogło zabraknąć pytania o awans Lechii Gdańsk do Ekstraklasy. Po zwycięstwach nad Polonią Warszawa i Miedzią Legnica można było zapytać trenera, czy w zespole pojawiło się już przekonanie, że biało zieloni sami powinni być wymieniani w gronie kandydatów do awansu.
Łupaszko nie zamierza jednak wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Zwrócił uwagę, że najpierw jego drużyna musi osiągnąć odpowiedni poziom sportowy.
– Zgadzam się z tym, że Miedź oraz Polonia będą jednymi z pierwszych drużyn, które będą pretendować do awansu. To bardzo jakościowo zbalansowane zespoły. My możemy mówić o naszych perspektywach tylko wtedy, kiedy będziemy naprawdę w naszej formie, kiedy będziemy w odpowiednim stanie ofensywnym, fizycznym i taktycznym. – odpowiada Władysław Łupaszko.
Jednocześnie trener nie ukrywa, że w Gdańsku ambicje są wysokie. Na razie jednak najważniejszy pozostaje najbliższy przeciwnik.
– Wszyscy, którzy pracują w klubie, chcą być u góry i chcą patrzeć tylko do góry. Mamy duże plany, ale najpierw musimy pracować nad tym, żeby osiągnąć odpowiedni poziom. Teraz najważniejszy jest dla nas najbliższy mecz. – podkreśla trener Lechii.
Przepisy też mają wpływ na skład
Podczas spotkania z dziennikarzami pojawił się również temat przepisów dotyczących młodzieżowców i zawodników spoza Unii Europejskiej. Dla trenera oznaczają one dodatkowe czynniki, które trzeba uwzględnić przy ustalaniu kadry meczowej i podstawowej jedenastki.
Łupaszko nie ukrywa, że bez tych ograniczeń decyzje personalne w niektórych spotkaniach mogłyby wyglądać inaczej.
– Każdy limit może być ograniczeniem. Można go przyjąć jako coś, co nas blokuje, ale można też potraktować go jako sytuację, którą trzeba kontrolować. W każdych ograniczeniach można znaleźć coś kreatywnego, co można wykorzystać. Czasem mogą być inne zmiany, czasem skład może być inny. W każdym razie takie przepisy wpływają na nasze decyzje. – wyjaśnia Władysław Łupaszko.
Kogo Lechia chciałaby w Pucharze Polski?
Na konferencji nie zabrakło również pytania o Puchar Polski. Lechia pozna swojego kolejnego rywala w losowaniu, dlatego trener został zapytany o preferencje dotyczące potencjalnego przeciwnika. Nie wskazał konkretnego klubu. Jego odpowiedź była za to bardzo krótka i bezpośrednia.
– Chcę, żebyśmy trafili na tego przeciwnika, z którym wygramy. – odpowiada Władysław Łupaszko.
Dopytywany, czy chciałby zmierzyć się z zespołem z Ekstraklasy, czy drużyną z niższej ligi, szkoleniowiec nie wskazał konkretnego poziomu rywala.
Lechia Gdańsk zagra ze Stalą Mielec
Spotkanie Lechia Gdańsk oraz Stal Mielec odbędzie się w sobotę 19 września na Polsat Plus Arenie Gdańsk. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 12:30. Kibice, którzy nie pojawią się na stadionie, będą mogli obejrzeć transmisję meczu Lechia Gdańsk Stal Mielec w TVP Sport. Studio przed spotkaniem rozpocznie się o godzinie 12:25, a transmisja będzie dostępna również online na stronie tvpsport.pl oraz w aplikacji TVP Sport.
Mecz skomentują Szymon Borczuch i Łukasz Gikiewicz.
Na stadionie zapowiada się spotkanie dwóch drużyn znajdujących się obecnie w zupełnie różnych momentach. Lechia Gdańsk buduje serię po trudnym początku rozgrywek, podczas gdy Stal Mielec szuka sposobu na przerwanie passy bez zwycięstwa. W tle jest jeszcze coś ważnego dla gospodarzy: ostatni mecz przed długą przerwą, podczas której Władysław Łupaszko zamierza mocno popracować ze swoim zespołem.
Komentarze (0)