reklama

Sensacja wisiała w powietrzu. Lechia Gdańsk uratowała się w ostatniej chwili

Opublikowano:
Autor:

Sensacja wisiała w powietrzu. Lechia Gdańsk uratowała się w ostatniej chwili - Zdjęcie główne
Autor: Nikodem Szczepański | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLechia Gdańsk długo nie mogła znaleźć sposobu na niżej notowanego rywala. W Kluczborku zrobiło się naprawdę nerwowo, a losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund. W końcówce wydarzyło się coś, czego mało kto się spodziewał
reklama
reklama

Mecz MKS Kluczbork Lechia Gdańsk miał być dla zespołu z Gdańska okazją do spokojnego rozpoczęcia rywalizacji w Pucharze Polski. Zamiast tego przez ponad 90 minut kibice Lechii musieli czekać na rozstrzygnięcie.

Lechia Gdańsk postawiła na zmieniony skład

Władysław Łupaszko zdecydował się w Kluczborku na mocno zmienione zestawienie. W wyjściowym składzie znalazło się kilku zawodników, którzy nie są pierwszym wyborem trenera w każdym spotkaniu. W bramce stanął Axel Holewiński, a przed nim zagrali Oskar Żakowiecki, Wojciech Madej, Antoni Ziółkowski i Szymon Danielewski. W środku pola pojawili się Igor Bambecki, Christo Iwanow i Jakub Adkonis. Za ofensywę odpowiadali Bakary Sonko, Dorian Sinkiewicz oraz Michał Głogowski, który otrzymał również opaskę kapitana. Już pierwsze minuty pokazały, że Lechia nie będzie miała w Kluczborku łatwej przeprawy. Gdańszczanie mieli problemy z budowaniem akcji i długo nie potrafili poważnie zagrozić bramce Bartosza Warszakowskiego.

reklama

MKS Kluczbork był groźniejszy przed przerwą

Gospodarze szybko przekonali się, że mogą sprawić faworytowi problemy. MKS Kluczbork nie cofnął się głęboko i potrafił wykorzystać niedokładności w grze Lechii. Pierwszy celny strzał Gdańszczanie oddali dopiero w 30. minucie. Igor Bambecki uderzył z dystansu, ale Warszakowski bez większych problemów złapał piłkę.

Znacznie więcej działo się pod drugą bramką.

W 42. minucie Antoni Ziółkowski popełnił błąd na środku boiska. Dawid Wojtyra przejął piłkę i ruszył sam na sam z Holewińskim. Napastnik MKS miał przed sobą tylko bramkarza Lechii, ale ten zachował się znakomicie i zatrzymał rywala. Kilka chwil później ponownie zrobiło się gorąco. Dawid Czapliński dostał piłkę w polu karnym i uderzył na bramkę. Futbolówka minęła Holewińskiego, lecz trafiła w boczną siatkę.

reklama

Do przerwy gole nie padły. Lechia mogła jednak mówić o szczęściu, ponieważ to gospodarze stworzyli sobie w pierwszej połowie lepsze okazje do zdobycia bramki. Gdańszczanie musieli poprawić swoją grę, jeśli chcieli uniknąć nerwowej końcówki.

Po przerwie padł gol, którego Lechia chciała uniknąć

Łupaszko próbował zmienić obraz spotkania już w przerwie. Dorian Sinkiewicz został zmieniony przez Artura Szacha. Chwilę po wznowieniu gry Lechia miała znakomitą okazję. Szach zagrał w kierunku Michała Głogowskiego, ale kapitan gdańskiego zespołu nie zdołał skierować piłki do bramki.

Niewykorzystana szansa szybko się zemściła.

W 47. minucie MKS Kluczbork objął prowadzenie. Wojciech Madej źle zgrał piłkę głową, a Oskar Żakowiecki nie upilnował Dawida Wojtyry. Napastnik gospodarzy wykorzystał błąd defensywy i pokonał Holewińskiego.

reklama

MKS Kluczbork 1:0 Lechia Gdańsk.

W tym momencie wynik przestał być tylko niewygodny. Dla Lechii pojawiło się realne ryzyko wyeliminowania przez rywala występującego dwie klasy niżej.

Antoni Ziółkowski szybko naprawił swój wcześniejszy błąd

Gdańszczanie odpowiedzieli błyskawicznie. W 51. minucie Jakub Adkonis wstrzelił piłkę w pole karne. W zamieszaniu najlepiej odnalazł się Antoni Ziółkowski i skierował futbolówkę do siatki. Obrońca Lechii nie tylko doprowadził do remisu, ale w pewnym sensie odkupił też winy za sytuację z pierwszej połowy.

MKS Kluczbork 1:1 Lechia Gdańsk.

Rozwiń

Do końca regulaminowego czasu gry pozostawało jednak jeszcze sporo minut. Lechia potrzebowała kolejnego trafienia, jeśli chciała uniknąć dogrywki.

Kolejne zmiany miały pomóc Lechii rozstrzygnąć mecz

Władysław Łupaszko stopniowo wzmacniał ofensywę. W 62. minucie Kevin Dodaj zastąpił Igora Bambeckiego, a Tomasz Wójtowicz wszedł za Jakuba Adkonisa. Sześć minut później na murawie pojawili się Vladislav Blanuta i Danyło Małow. Z boiska zeszli Michał Głogowski oraz Szymon Danielewski. Lechia zaczęła częściej utrzymywać się przy piłce i szukała zwycięskiego trafienia, ale MKS wciąż pozostawał niebezpieczny.

W 72. minucie Warszakowski odbił strzał Żakowieckiego. Dwanaście minut później gospodarze mogli ponownie zaskoczyć Lechię. Dobrą okazję miał Mateusz Kulig, lecz Holewiński po raz kolejny uratował swój zespół. W 88. minucie swoją szansę miał Blanuta. Bramkarz MKS również tym razem był górą.

Ostatnie minuty meczu MKS Kluczbork Lechia Gdańsk

Gdy minęła 90. minuta, na tablicy wyników nadal widniał remis 1:1. Sędzia Damian Krumplewski doliczył trzy minuty. Dla Lechii oznaczało to ostatnią szansę na uniknięcie dogrywki. I właśnie wtedy Gdańszczanie przeprowadzili akcję, która zdecydowała o awansie.

Bakary Sonko zdobył gola na wagę awansu

W 92. minucie Oskar Żakowiecki dośrodkował piłkę w pole karne MKS Kluczbork. Do futbolówki dopadł Bakary Sonko. Napastnik Lechii uderzył głową i pokonał Warszakowskiego.

1:2 dla Lechii Gdańsk.

Rozwiń

Na odpowiedź gospodarzy praktycznie nie było już czasu. Po wznowieniu gry sędzia pozwolił jeszcze na chwilę kontynuować spotkanie, ale po chwili zakończył mecz. Sonko został bohaterem gdańskiego zespołu, a jego trafienie w 90+2. minucie oznaczało, że Lechia nie będzie musiała rozgrywać dogrywki.

Puchar Polski. MKS Kluczbork Lechia Gdańsk 1:2

Lechia Gdańsk awansowała do 1/16 finału Pucharu Polski, ale zrobiła to w zdecydowanie bardziej nerwowych okolicznościach, niż można było zakładać przed spotkaniem.

MKS Kluczbork 1:2 Lechia Gdańsk

Bramki:
47. minuta, 1:0 Dawid Wojtyra
51. minuta, 1:1 Antoni Ziółkowski
90+2. minuta, 1:2 Bakary Sonko

Spotkanie poprowadził Damian Krumplewski z Mrągowa, któremu na liniach pomagali Jerszewski i Sasin. Żółte kartki po stronie Lechii otrzymali Artur Szach w 52. minucie, Antoni Ziółkowski w 58. minucie oraz Bakary Sonko w 76. minucie. W MKS Kluczbork napomnieni zostali Dawid Czapliński, trener Ganowicz oraz Dominik Lewandowski.

Rozwiń
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo