reklama

Lechia Gdańsk podjęła decyzję. Jeden z liderów opuszcza klub

Opublikowano:
Autor:

Lechia Gdańsk podjęła decyzję. Jeden z liderów opuszcza klub - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW Lechii Gdańsk zapadła decyzja, która może mieć duże znaczenie dla dalszej części sezonu. Klub pożegnał jednego ze swoich kluczowych zawodników, a za kulisami pojawiła się kwota, która robi wrażenie.
reklama
reklama

To kolejny duży ruch transferowy Lechii tego lata. Gdański klub traci zawodnika, który jeszcze niedawno był kapitanem zespołu, ale jednocześnie może zanotować bardzo wysoki zysk na jego sprzedaży.

Iwan Żelizko odchodzi z Lechii Gdańsk

Informacje o transferze zostały już oficjalnie potwierdzone przez oba kluby. Iwan Żelizko został zawodnikiem Łudogorca Razgrad, a jego przeprowadzka do Bułgarii ma charakter transferu definitywnego. Przed sfinalizowaniem transakcji Ukrainiec przeszedł obowiązkowe badania lekarskie oraz testy sprawnościowe. Z nowym klubem podpisał kontrakt obowiązujący przez najbliższe trzy sezony.

„Łudogorec to duży klub i znana marka w Europie. Mój transfer do tego zespołu to poważny krok naprzód w mojej karierze. Cieszę się, że jestem częścią tego klubu i dam z siebie wszystko, aby pomóc drużynie osiągnąć jej cele” powiedział Żelizko, cytowany przez oficjalną stronę Łudogorca.

reklama

Bułgarski klub poinformował również, że o pomocnika zabiegały inne zespoły. Wśród zainteresowanych znalazły się kluby z czołówki polskiej Ekstraklasy oraz włoskie Udinese.

Rozwiń

Ile Lechia Gdańsk zarobi na transferze Żelizki?

Lechia Gdańsk i Łudogorec Razgrad nie ujawniły oficjalnie kwoty transferu. Wcześniejsze informacje medialne wskazywały jednak, że Bułgarzy zapłacą za zawodnika około 4 milionów euro. Jeżeli ta suma się potwierdzi, będzie to dla gdańskiego klubu bardzo korzystna transakcja. Lechia pozyskała Żelizkę latem 2023 roku z łotewskiej Valmiery, płacąc za niego około 600 tysięcy euro. Warto przypomnieć, że Ukrainiec nie trafił wówczas do Gdańska sam. Lechia wykupiła z Valmiery również Camilo Menę. Za obu zawodników zapłaciła łącznie około 2,2 miliona euro. W przypadku Żelizki inwestycja może więc przynieść klubowi bardzo wysoki zwrot. Przy transferze za około 4 miliony euro kwota sprzedaży byłaby ponad sześciokrotnie wyższa od ceny zapłaconej za pomocnika trzy lata wcześniej.

reklama

Żelizko był jednym z najważniejszych piłkarzy Lechii

Dla kibiców Lechii nie jest to jednak po prostu kolejny transfer wychodzący. Żelizko przez trzy lata stał się ważną postacią zespołu i uczestniczył w jednym z najważniejszych momentów najnowszej historii klubu. Ukrainiec trafił do Gdańska latem 2023 roku, kiedy Lechia występowała w 1. Lidze. W pierwszym sezonie pomógł drużynie wywalczyć awans do Ekstraklasy. Rozegrał wówczas 28 oficjalnych spotkań i strzelił trzy gole.

Jego występy zostały docenione także indywidualnie. Żelizko został wybrany najlepszym defensywnym pomocnikiem 1. Ligi. Kibice Lechii uznali natomiast jego bramkę w meczu z GKS-em Tychy za najładniejsze trafienie sezonu. Po awansie do Ekstraklasy klub chciał zatrzymać zawodnika na dłużej. W 2024 roku Żelizko podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2028 roku. Ostatecznie jego pobyt w Gdańsku zakończył się dwa lata przed wygaśnięciem umowy.

reklama
Rozwiń

Najlepszy sezon Żelizki przypadł na 2025/2026

Szczególnie dużo powodów do zadowolenia Żelizko miał w poprzednich rozgrywkach. W sezonie 2025/2026 wystąpił we wszystkich 30 ligowych meczach Lechii od pierwszej minuty. Nominalnie defensywny pomocnik nie ograniczał się jednak wyłącznie do zadań w środku pola. W tym sezonie zdobył siedem bramek i zanotował sześć asyst, stając się jednym z najbardziej produktywnych zawodników zespołu.

W całym trzyletnim okresie spędzonym w Lechii Ukrainiec rozegrał 89 oficjalnych spotkań. W zestawieniach dotyczących jego dorobku pojawia się 13 lub 14 goli, zależnie od tego, które rozgrywki są uwzględniane w statystyce. Do tego dochodzi dziewięć asyst. Na boisku spędził ponad 7700 minut. W początkowej fazie obecnego sezonu również znajdował się w podstawowym składzie. Wystąpił w dwóch pierwszych spotkaniach, a w jednym z nich pełnił funkcję kapitana.

Łudogorec Razgrad sięgnął po zawodnika Lechii

Nowy klub Żelizki należy do absolutnej czołówki bułgarskiego futbolu. Łudogorec Razgrad jest 14 krotnym mistrzem Bułgarii i od lat regularnie rywalizuje także na europejskiej arenie. W momencie transferu zajmuje drugie miejsce w tabeli ligi bułgarskiej, tracąc cztery punkty do prowadzącego Lewskiego Sofia. Żelizko będzie więc występował w zespole, który ma zdecydowanie większe doświadczenie w walce o krajowe trofea i grze w europejskich pucharach. Dla 25-letniego zawodnika może to być istotny krok w dalszym rozwoju kariery.

Łudogorec tego lata przeprowadził już kilka innych transferów. Żelizko jest piątym nowym zawodnikiem pozyskanym przez bułgarski klub. Wcześniej do Razgradu trafili Michaił Polendakow, Nathan Fernandes, Hossam Abdelmagid oraz Ivo Grbić.

Od Valmiery przez Gdańsk do mistrza Bułgarii

Droga Żelizki do jednego z najważniejszych klubów w Bułgarii jest dość charakterystyczna. Przed transferem do Lechii Ukrainiec występował w czeskim MFK Karviná oraz łotewskiej Valmierze. Z tym drugim klubem zdobył w 2022 roku mistrzostwo Łotwy. Rok później przeniósł się do Gdańska, gdzie szybko stał się podstawowym zawodnikiem. Ma również doświadczenie w młodzieżowych reprezentacjach Ukrainy. Występował od kadry U17 aż do zespołu U21. W 2023 roku wraz z reprezentacją Ukrainy do lat 21 zdobył brązowy medal mistrzostw Europy. Transfer do Łudogorca jest więc kolejnym zagranicznym etapem jego kariery. Tym razem zawodnik trafia jednak do klubu o znacznie większej pozycji na europejskim rynku.

To już czwarta sprzedaż Lechii Gdańsk tego lata

Transfer Żelizki jest czwartą dużą sprzedażą Lechii Gdańsk w tym oknie transferowym. Największym przedsięwzięciem pozostaje odejście Tomasa Bobcka do Frosinone. Według przedstawianych wcześniej informacji włoski klub zapłacił około 10,7 miliona euro, a transakcja może zostać powiększona o kolejne około 2 miliony euro.

Lechia sprzedała również Kacpra Sezonienkę. W jego przypadku mówi się o kwocie około miliona euro oraz możliwości uzyskania dodatkowych 500 tysięcy euro. Bohdan Wjunnyk został natomiast wypożyczony do Legii Warszawa. Umowa zakłada możliwość transferu definitywnego, który według wcześniejszych informacji może kosztować około 800 tysięcy euro. Przy założeniu, że transfer Żelizki rzeczywiście opiewa na około 4 miliony euro, suma robi się dla Lechii bardzo znacząca.

Camilo Mena może być kolejnym bohaterem transferu

W Gdańsku wciąż mogą pojawić się kolejne zmiany. Jednym z zawodników, których przyszłość pozostaje przedmiotem zainteresowania, jest Camilo Mena. Kolumbijczyk ma z Żelizką wspólną historię. Obaj zostali sprowadzeni do Lechii z Valmiery w 2023 roku. Teraz sytuacja może się powtórzyć, ponieważ Łudogorec Razgrad również interesuje się Meną. Nie wiadomo jednak, czy Bułgarzy zdecydują się na kolejny transfer z Gdańska. Pewne jest natomiast, że odejście Żelizki otwiera w Lechii kolejną lukę, którą klub musi w krótkim czasie uzupełnić.

Lechia Gdańsk ma jeszcze czas na wzmocnienia

Gdański klub nie zamierza kończyć aktywności na rynku transferowym. Lechia chce pozyskać jeszcze trzech piłkarzy. Jednym z zawodników łączonych z gdańskim klubem był 19 letni Rumun Lorenzo Biliboca. Jego transfer mógłby kosztować około 1,5 miliona euro. Lechia sprowadziła już tego lata dziesięciu zawodników, ale przebudowa zespołu nadal trwa.

Nie jest to przypadkowy moment na kolejne ruchy. Po spadku z Ekstraklasy biało zieloni rozpoczęli sezon w 1. Lidze znacznie poniżej oczekiwań. Po siedmiu kolejkach Lechia ma siedem punktów i zajmuje 15. miejsce w tabeli. Zespół wygrał dwa mecze, jeden zremisował i poniósł cztery porażki. W ostatnim spotkaniu przegrał na wyjeździe z Bruk Bet Termaliką Nieciecza 1:2.

Kolejna okazja do poprawienia sytuacji nadarzy się 13 września. O godzinie 14:30 Lechia podejmie Miedź Legnica, która obecnie zajmuje drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Dla gdańszczan będzie to ważne spotkanie także z innego powodu. Zespół rozpoczyna nowy etap bez zawodnika, który jeszcze kilka tygodni temu był jego kapitanem i jednym z liderów środka pola.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo