reklama

Szukali śladów samolotu, trafili na rakietę V2. Niezwykłe odkrycie na Pomorzu

Opublikowano:
Autor:

Szukali śladów samolotu, trafili na rakietę V2. Niezwykłe odkrycie na Pomorzu - Zdjęcie główne
Autor: Muzeum Pancerne w Kłaninie/FB

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzePrzez ponad 80 lat ziemia skrywała tajemnicę z czasów II wojny światowej. W okolicach Krokowej odkryto ślad, który rzuca nowe światło na niezwykłą historię Pomorza.
reklama
reklama

Za odkryciem stoją ekipa Tank Hunter oraz Muzeum Pancerne w Kłaninie. Trop pojawił się przypadkiem, a analiza historycznych materiałów pozwoliła powiązać znalezisko z konkretnym lotem doświadczalnym z czasów II wojny światowej.

Rakieta V2 na Pomorzu. Poszukiwania zaczęły się od fragmentu aluminium

Wszystko zaczęło się od informacji przekazanej przez innego poszukiwacza. W okolicach Krokowej natrafił on na aluminiowy element, który uznał za część samolotu. Znalezisko zainteresowało ekipę Tank Hunter, która postanowiła sprawdzić jego pochodzenie.

Początkowo poszukiwania koncentrowały się na samolotach, które mogły zaginąć w tej części Pomorza podczas wojny. W trakcie przygotowywania dokumentacji i analizy dostępnych materiałów historycznych pojawiła się jednak inna hipoteza. Metalowy fragment mógł pochodzić z rakiety testowej wystrzelonej z niemieckiego ośrodka doświadczalnego w Peenemünde.

reklama

- Miejsce zostało odkryte przez przypadek, dzięki informacjom udzielonym przez innego poszukiwacza, który odkrył jakiś element aluminiowy i był przekonany, że to element samolotu. W trakcie procedury uzyskiwania pozwolenia na poszukiwania zrobiliśmy analizę dostępnych materiałów, początkowo ukierunkowaną na zaginione w tym rejonie samoloty, ale dość szybko pojawiła się hipoteza, że może to być zabłąkana rakieta V2, wystrzelona z Ośrodka Doświadczalnego w Peenemünde - informuje Przemek Budzich, Muzeum Pancerne w Kłaninie, w rozmowie z Pulsem Gdańska.

Wskazówką były również lokalne opowieści o niemieckich testach uzbrojenia. W materiale wideo opublikowanym na kanale Tank Hunter Mateusz Deling, dyrektor Muzeum Pancernego w Kłaninie i kierownik poszukiwań, przywołał relacje starszych mieszkańców. Według tych przekazów w okolicach Krokowej spadła rakieta, a miejscowi mieli później zbierać jej szczątki. Ekipa porównała te informacje z dokumentacją dotyczącą lotów testowych z Peenemünde. Zestawienie historycznej trasy z lokalizacją znaleziska pozwoliło wskazać prototyp, którego pozostałości mogły znajdować się pod Krokową.

reklama

Prototyp V20 przeleciał 287 kilometrów. Potem spadł na Pomorzu

Według informacji Muzeum Pancernego w Kłaninie odnalezione szczątki należą do prototypu oznaczonego jako Versuchsmuster 20, czyli V20. Rakietę A4 wystrzelono 14 kwietnia 1943 roku ze stanowiska startowego numer 7 w niemieckim ośrodku doświadczalnym w Peenemünde. Był to szesnasty lot rakiety A4 w historii programu. Podczas tej próby konstrukcja pokonała około 287 kilometrów, osiągając wówczas rekordowy dystans dla tego typu rakiety.

Testy prowadzono nad Bałtykiem. Rakiety kierowano na wschód, wzdłuż wybrzeża, a ich loty miały kończyć się w morzu na wysokości Rozewia. Prototyp V20 nie dotarł jednak do planowanego obszaru. Według informacji muzeum rakieta zboczyła z wyznaczonego kursu o około 20 kilometrów i rozbiła się w okolicach Krokowej. Miejsce katastrofy znajduje się około 10 kilometrów od Muzeum Pancernego w Kłaninie. W materiale Tank Hunter Mateusz Deling wyjaśniał, że zespół dysponował mocnymi przesłankami wskazującymi na konkretny lot z kwietnia 1943 roku. Przed rozpoczęciem prac poszukiwacze oceniali prawdopodobieństwo identyfikacji na 90 do 99 procent. Celem wyprawy było odnalezienie elementów, które pozwoliłyby potwierdzić tę hipotezę.

reklama

Znalezisko jest szczególnie interesujące, ponieważ chodzi o wczesny egzemplarz doświadczalny, a nie fragment późniejszej rakiety seryjnej. Odnalezione części mogą pomóc w poznaniu konstrukcji stosowanej na początkowym etapie rozwoju niemieckiego programu rakietowego.

Co udało się wydobyć z ziemi?

Ekipa Tank Hunter początkowo spodziewała się niewielkich fragmentów. Celem było przede wszystkim potwierdzenie, że w tym miejscu rzeczywiście rozbiła się rakieta. W trakcie prac okazało się jednak, że pod ziemią zachowały się również większe części konstrukcji.

- Spodziewaliśmy się niewielkich elementów rakiety, chodziło głównie o potwierdzenie faktu jej upadku, okazało się jednak, że Niemcy niedokładnie przeczesali ten teren i kilka ciekawych elementów, w tym największy, przewód doprowadzający paliwo do pompy i dalej do silnika, udało się nam odnaleźć - informuje informuje Przemek Budzich, Muzeum Pancerne w Kłaninie, w rozmowie z Pulsem Gdańska.

Największym znaleziskiem jest przewód o średnicy około 15 centymetrów. Biegł ze zbiornika paliwa do turbopompy, przechodząc przez specjalnie przygotowaną część zbiornika ciekłego tlenu. Wraz z nim wydobyto fragment wewnętrznej powierzchni zbiornika oraz pozostałości wełny szklanej, która pełniła funkcję izolacji.

Wśród zabezpieczonych elementów znalazły się również:

  • wręga konstrukcyjna łącząca sekcję zbiorników z częścią silnikową,
  • fragmenty stalowego poszycia z zachowanymi elementami usztywniającymi,
  • cztery z osiemnastu kubków dyfuzorowych z głowicy silnika,
  • jeden z czterech grafitowych sterów strumieniowych,
  • fragmenty turbopompy, przewody ciekłego tlenu i okablowanie,
  • inne części konstrukcyjne rakiety oraz łoża silnika.

Wiele fragmentów jest mocno zdeformowanych, spalonych i skorodowanych. Mimo to zachowały cechy pozwalające rozpoznać ich pierwotne przeznaczenie. Część drobniejszych elementów wciąż czeka na dokładną identyfikację.

Rozwiń

Odnaleźli część silnika i grafitowy ster rakiety V2

Szczególnie interesującym znaleziskiem są cztery kubki dyfuzorowe, nazywane również wtryskowymi lub palnikowymi. Stanowiły część głowicy silnika rakiety A4. W całym układzie znajdowało się osiemnaście takich elementów, rozmieszczonych w dwóch koncentrycznych kręgach. Ich zadaniem było doprowadzanie paliwa i ciekłego tlenu do komory spalania. Choć wydobyte fragmenty są mocno uszkodzone, ich charakterystyczna budowa pozwala powiązać je z silnikiem rakietowym.

Drugim ważnym znaleziskiem jest grafitowy ster strumieniowy. W początkowej fazie lotu pomagał zmieniać kierunek strumienia gazów wylotowych, a tym samym kontrolować tor lotu rakiety, zanim skuteczne stało się sterowanie aerodynamiczne. Grafit wykorzystywano ze względu na odporność na wysokie temperatury. W materiale Tank Hunter Mateusz Deling pokazywał ślady nadpalenia oraz charakterystyczne wyżłobienia na powierzchni elementu, związane z jego obróbką. W trakcie wydobycia poszukiwacze porównywali znaleziska z przekrojami technicznymi rakiety. Pozwalało to ustalać, z której sekcji pochodziły poszczególne fragmenty i jaką funkcję pełniły. Nawet drobne elementy mogą mieć znaczenie dla dalszych badań nad konstrukcją prototypu.

„Dotykamy elementów, które kiedyś były w kosmosie”

W materiale opublikowanym na kanale Tank Hunter Mateusz Deling zwrócił uwagę na wyjątkowy charakter odnalezionych części:

„Dotykamy elementów, które kiedyś były w kosmosie” – powiedział Mateusz Deling, dyrektor Muzeum Pancernego w Kłaninie, w materiale opublikowanym na kanale Tank Hunter.

Rakieta A4, znana później jako V2, należała do konstrukcji, które osiągały wysokości przekraczające granicę przestrzeni kosmicznej przyjmowaną w późniejszych definicjach. Jej rozwój miał ogromne znaczenie dla historii techniki rakietowej i późniejszych programów kosmicznych.

Nie można jednak oddzielać tego osiągnięcia technicznego od militarnego przeznaczenia rakiety. V2 była bronią III Rzeszy wykorzystywaną do atakowania celów podczas II wojny światowej. Jej historia pokazuje zarówno rozwój technologii rakietowej, jak i tragiczne skutki wykorzystania jej w działaniach wojennych. Odnalezione szczątki pochodzą z wczesnego etapu rozwoju tej konstrukcji. Ich dokumentacja i zachowanie mogą mieć znaczenie dla poznania historii prototypów A4, zanim rakiety weszły do produkcji seryjnej.

Peenemünde i wojenne tajemnice Pomorza

Peenemünde było jednym z najważniejszych ośrodków niemieckiego programu rakietowego podczas II wojny światowej. To tam prowadzono próby konstrukcji A4, a następnie rozwijano technologię, która została wykorzystana w rakietach V2. Okolice Krokowej również były związane z niemieckimi testami uzbrojenia. W materiale Tank Hunter przypomniano o pobliskim poligonie Groszendorf, gdzie testowano między innymi rakiety na paliwo stałe. Z kolei w rejonie Łeby prowadzono prace nad niemieckimi rakietami przeciwlotniczymi Rheintochter.

Obecność różnych obiektów wojskowych sprawiała, że samo znalezienie metalowych szczątków nie wystarczało do ustalenia ich pochodzenia. Konieczne było porównanie znalezisk z dokumentacją i charakterystycznymi elementami konstrukcji A4.

W filmie przypomniano również, że informacje o tajnym ośrodku w Peenemünde docierały do polskiego ruchu oporu. Meldunki dotyczące prowadzonych tam prac przekazywano wywiadowi Armii Krajowej, a następnie do Londynu. W sierpniu 1943 roku alianci przeprowadzili nalot na ośrodek, który poważnie zakłócił niemiecki program rakietowy i przyczynił się do przeniesienia części testów w inne miejsce. Odnalezienie szczątków pod Krokową pozwala połączyć lokalną historię z wydarzeniami, które miały znaczenie dla rozwoju broni rakietowej w Europie.

Czy szczątki rakiety V2 trafią na wystawę w Kłaninie?

Wydobyte elementy muszą zostać odpowiednio udokumentowane w sprawozdaniu przekazywanym Pomorskiemu Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków. To urząd podejmie decyzję o dalszym losie znalezisk i miejscu ich przechowywania.

- Elementy wydobyte z ziemi zostaną ujęte w sprawozdaniu, które kierujemy do Pomorskiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. To ten urząd podejmuje decyzję, gdzie trafią elementy rakiety. Jeżeli trafią w depozyt do Muzeum Pancernego w Kłaninie, zostaną wyeksponowane prawdopodobnie w przyszłym roku - informuje informuje Przemek Budzich, Muzeum Pancerne w Kłaninie, w rozmowie z Pulsem Gdańska.

Placówka ma już pomysł na prezentację odnalezionych części. Wystawa ma przybliżyć zwiedzającym budowę prototypu, historię testów w Peenemünde oraz okoliczności katastrofy z kwietnia 1943 roku. Poszczególne elementy mogłyby zostać pokazane w sposób pozwalający zrozumieć ich funkcje i miejsce w konstrukcji rakiety.

Nie wszystkie fragmenty udało się już zidentyfikować. Dalsze prace mogą pomóc w ustaleniu przeznaczenia drobniejszych części i uzupełnić wiedzę o prototypie, którego lot zakończył się na Pomorzu.

Materiał z poszukiwań i wydobycia szczątków rakiety A4/V2 można obejrzeć na kanale Tank Hunter: 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo