- Donald Tusk wspomina pierwszą pracę w stoczni
- Grudzień 1970. „Jako mały chłopak słyszałem te strzały”
- Donald Tusk o manifestacji z Lechem Wałęsą
- Sierpień 1980. Decyzja pod bramą Stoczni Gdańskiej
- „Prawdę trzeba nazywać po imieniu”
- Stan wojenny i praca w spółdzielni „Świetlik”
- Tusk: „Umie rozróżnić kłamstwo od prawdy”
- Porozumienia Sierpniowe. Co wydarzyło się 31 sierpnia 1980 roku?
- 46. rocznica Porozumień Sierpniowych w Gdańsku
Stocznia Gdańska jest jednym z najważniejszych miejsc związanych z historią Sierpnia 1980 roku. Dla Donalda Tuska ma jednak również wymiar osobisty. Premier w nagraniu opublikowanym 31 sierpnia w mediach społecznościowych opowiedział o swoich wspomnieniach związanych z tym miejscem.
Donald Tusk wspomina pierwszą pracę w stoczni
Premier został zapytany o swoją pierwszą poważną pracę. W odpowiedzi wspomniał zarówno o stoczni w Gdyni, jak i o Stoczni Gdańskiej, wskazując przy tym, że z tym miejscem łączy go znacznie więcej niż tylko doświadczenie zawodowe.
- Moja pierwsza poważna praca, musiałem zarobić na obrączki, to praca w stoczniach Trójmiasta w Gdyni, w Komunie Paryskiej, tu oczywiście w Gdańsku, w stoczni im. Lenina. Ale to miejsce jest ważniejsze z innego powodu, historycznego - powiedział Donald Tusk.
W dalszej części nagrania premier przeszedł do wspomnień związanych z wydarzeniami, które rozegrały się w Gdańsku jeszcze zanim rozpoczął swoją działalność opozycyjną.
Grudzień 1970. „Jako mały chłopak słyszałem te strzały”
Donald Tusk mówił o wydarzeniach Grudnia 1970 roku. Wówczas na Wybrzeżu doszło do protestów robotniczych, które zostały krwawo stłumione przez komunistyczne władze.
Wspominając miejsce, w którym dziś stoi Pomnik Poległych Stoczniowców 1970, premier wrócił do własnych doświadczeń z dzieciństwa. Jak zaznaczył, jako uczeń przechodził przez miasto, słysząc odgłosy strzałów.
- To tutaj trwał i zakończył się wielki strajk 46 lat temu. Tutaj, gdzie stoi dzisiaj pomnik, zamordowano stoczniowców w czasie wydarzeń grudniowych roku 70. Jako mały chłopak przedzierałem się ze szkoły do domu, słyszałem te strzały - wspominał Donald Tusk.
To wspomnienie jest jednym z najbardziej osobistych fragmentów nagrania. Premier nie opisywał Grudnia 1970 wyłącznie jako wydarzenia historycznego, ale przywołał własne doświadczenie z tamtego okresu.
Donald Tusk o manifestacji z Lechem Wałęsą
Kilka lat później Tusk zaangażował się w działalność opozycyjną. W nagraniu wspomniał o 1979 roku i nielegalnej manifestacji, którą organizował razem z Lechem Wałęsą oraz Bogdanem Borusewiczem. Ważnym elementem tego wspomnienia jest również historia Pomnika Poległych Stoczniowców 1970. Tusk przypomniał słowa Lecha Wałęsy dotyczące jego przyszłego powstania.
- Organizowałem później w roku 79 nielegalną manifestację razem z Lechem Wałęsą, Bogdanem Borusewiczem. Lech Wałęsa powiedział w tym miejscu: zobaczycie, za rok będzie tu stał pomnik, albo każdy przyniesie kamień i usypiemy wielką piramidę. Pomnik rok później rzeczywiście stanął - wspominał premier.
Pomnik Poległych Stoczniowców 1970 został odsłonięty w grudniu 1980 roku. Trzy krzyże górujące nad placem przed bramą Stoczni Gdańskiej stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli pamięci o ofiarach Grudnia 1970.
Sierpień 1980. Decyzja pod bramą Stoczni Gdańskiej
Kolejne wspomnienie dotyczy już wydarzeń z sierpnia 1980 roku. Tusk mówił o dniu zakończenia strajku i spotkaniu ze studentami, do którego doszło bezpośrednio pod stoczniową bramą. Jak relacjonował premier, razem z grupą przyjaciół i studentów postanowili wówczas założyć niezależne Zrzeszenie Studentów Polskich.
- Tutaj też z grupą moich przyjaciół, studentów, w dniu kiedy zakończył się strajk, dokładnie pod tą bramą siedzieliśmy i postanowiliśmy założyć niezależne Zrzeszenie Studentów Polskich. Wtedy tak to się nazywało - powiedział Donald Tusk.
Był to czas ogromnych zmian społecznych. Strajk w Stoczni Gdańskiej zakończył się podpisaniem Porozumień Sierpniowych, które otworzyły drogę do powstania NSZZ „Solidarność”.
„Prawdę trzeba nazywać po imieniu”
W swoim nagraniu Donald Tusk nie ograniczył się do wspominania konkretnych wydarzeń. Zastanawiał się również nad tym, co jego pokolenie wyniosło ze strajku i atmosfery sierpnia 1980 roku. Za najważniejszą lekcję uznał umiejętność jasnego rozpoznawania dobra i zła oraz potrzebę reagowania na działania władzy, które uznaje się za niewłaściwe.
- Ze strajku wyciągnęliśmy jedną prostą lekcję, że prawdę nazywać trzeba po imieniu. Że kiedy władza kradnie, trzeba jej powiedzieć dość. I trzeba umieć rozróżnić dobro od zła, tak jak to robili robotnicy w Stoczni. Wszyscy wtedy rozumieliśmy, co jest czarne, co jest białe - mówił premier.
Wypowiedź ta stała się osią całego nagrania. Tusk połączył doświadczenia związane ze Stocznią Gdańską z przekonaniem, że wydarzenia sierpnia 1980 roku były dla jego pokolenia lekcją odpowiedzialności i odwagi.
Stan wojenny i praca w spółdzielni „Świetlik”
W dalszej części premier przeniósł się w swoich wspomnieniach do okresu stanu wojennego. Opowiedział o pracy w Spółdzielni Usług Wysokościowych „Świetlik”, związanej ze środowiskiem młodych opozycjonistów z Trójmiasta. Tusk wspominał, że wykonywał tam wymagające prace wysokościowe. Malował kominy i naprawiał konstrukcje znajdujące się nawet 100 czy 200 metrów nad ziemią. Prace prowadzone były nie tylko w Gdańsku, ale także między innymi na Śląsku, w Płocku, Łukowie i Łosicach.
- Kiedy nastał stan wojenny, postanowiliśmy założyć słynną spółdzielnię Świetlik. Malowaliśmy kominy, naprawialiśmy konstrukcje na wysokościach 100, 200 metrów nad ziemią. Tu w Gdańsku, na Śląsku, w Płocku, w Łukowie, w Łosicach, w całej Polsce - opowiadał Donald Tusk.
Praca na takiej wysokości wymagała wzajemnego zaufania. Tusk właśnie z tym doświadczeniem połączył kolejną część swojej historii.
Premier mówił o zasadach, których nauczyła go praca wykonywana wysoko nad ziemią. Wspomniał o konieczności zachowania koncentracji i zaufania do osób, z którymi wykonywało się niebezpieczne zadania. W jego wspomnieniu doświadczenie zdobyte podczas pracy w „Świetliku” łączy się z wcześniejszą działalnością opozycyjną. Lina stała się symbolem zaufania do drugiego człowieka, ale także odwagi potrzebnej do działania mimo ryzyka.
Tusk: „Umie rozróżnić kłamstwo od prawdy”
W końcowej części nagrania premier ponownie wrócił do lekcji, jaką jego zdaniem przyniósł strajk sierpniowy. Tym razem mówił o odpowiedzialności za własne wybory i umiejętności oceny tego, co dzieje się wokół.
- I pamiętaliśmy tę lekcję spod bramy, ze strajku sierpniowego, że jeśli człowiek ma dobrą wolę, jeśli ma otwarte oczy, jeśli ma serce, to umie rozróżnić kłamstwo od prawdy - mówił Donald Tusk. - To jest taki moment, kiedy myślę o całym swoim życiu, o tej pracy na linach.
Swoją opowieść zakończył powrotem do Stoczni Gdańskiej. To właśnie z tym miejscem połączył odwagę i doświadczenie, które, jak podkreślił, towarzyszyły mu później przez kolejne lata.
Porozumienia Sierpniowe. Co wydarzyło się 31 sierpnia 1980 roku?
31 sierpnia 1980 roku w Sali BHP Stoczni Gdańskiej podpisano porozumienie między Komisją Rządową a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym. Komitet reprezentował ponad 700 zakładów pracy z całej Polski. Władze zgodziły się między innymi na utworzenie niezależnych i samorządnych związków zawodowych oraz prawo do strajku. Wśród uzgodnionych postulatów znalazły się także budowa Pomnika Poległych Stoczniowców 1970, transmisje niedzielnych mszy świętych w Polskim Radiu oraz ograniczenie cenzury.
W porozumieniu znalazł się również zapis mówiący o uznaniu kierowniczej roli PZPR w państwie przez nowe związki zawodowe. Dokument podpisali przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego Lech Wałęsa oraz wicepremier Mieczysław Jagielski. Uroczystość była transmitowana przez Telewizję Polską. Porozumienia Sierpniowe doprowadziły w konsekwencji do powstania NSZZ „Solidarność”, pierwszej w krajach komunistycznych niezależnej od władz i legalnej organizacji związkowej.
46. rocznica Porozumień Sierpniowych w Gdańsku
31 sierpnia 2026 roku w Gdańsku odbywają się uroczystości związane z 46. rocznicą podpisania Porozumień Sierpniowych. Część obchodów przygotowały władze miasta oraz Europejskie Centrum Solidarności. Osobne wydarzenia organizuje NSZZ „Solidarność”, w których udział bierze prezydent Karol Nawrocki. Tegoroczna rocznica ponownie przypomina o Stoczni Gdańskiej, wydarzeniach Grudnia 1970 roku oraz strajku, który doprowadził do podpisania Porozumień Sierpniowych.
Donald Tusk w swoim nagraniu opowiedział o tych wydarzeniach przede wszystkim przez pryzmat własnych doświadczeń. Od pierwszej pracy w stoczni, przez wspomnienie strzałów słyszanych w dzieciństwie, działalność opozycyjną i spotkania pod stoczniową bramą, po pracę na wysokościach. To właśnie z Gdańską Stocznią połączył później takie wartości jak odwaga, zaufanie i umiejętność odróżniania prawdy od kłamstwa.
Komentarze (0)