Po pożarze hali przy ul. Chwaszczyńskiej w Gdyni strażacy nadal prowadzą działania na miejscu. Ogień, który wybuchł w nocy z soboty na niedzielę, strawił halę magazynową należącą do hurtowni zabawek. Obecnie służby koncentrują się na dogaszaniu ukrytych zarzewi ognia oraz pracach rozbiórkowych.
Pożar wybuchł około godz. 1.40 w nocy z 29 na 30 sierpnia. Ogień szybko objął całą halę o powierzchni około 200 m kw. W trakcie akcji świadkowie informowali również o słyszanych eksplozjach, a potężna chmura czarnego dymu była widoczna z wielu części Trójmiasta.
Strażakom udało się powstrzymać ogień przed rozprzestrzenieniem się na sąsiednie magazyny oraz pobliski las. Akcja gaśnicza jednak się nie zakończyła.
Strażacy nadal pracują na miejscu
W poniedziałek, 31 sierpnia, w pogorzelisku wciąż prowadzone są działania. Jak przekazał mł. asp. Dawid Westrych, strażacy zajmują się przede wszystkim przelewaniem i dogaszaniem miejsc, w których nadal mogą znajdować się zarzewia ognia.
— Działania strażaków przy pożarze hali w Gdyni trwają i koncentrują się cały czas na przelewaniu i dogaszaniu zarzewi ognia. Na miejscu prowadzone są także prace rozbiórkowe — informuje mł. asp. Dawid Westrych.
Obecnie na miejscu pracuje 7 zastępów straży pożarnej.
Prace rozbiórkowe są konieczne, aby strażacy mogli dokładnie sprawdzić zniszczoną konstrukcję i dotrzeć do ewentualnych ukrytych ognisk pożaru. W ich trakcie może dochodzić do okresowego zwiększenia zadymienia oraz ponownego pojawienia się zapachu spalenizny.
W związku z pożarem strażacy prowadzą również monitoring jakości powietrza. Wcześniej mieszkańcom przypominano, aby w przypadku wyczuwania zapachu spalenizny profilaktycznie zamykali okna.
Przyczyna pożaru hali nie została dotąd ustalona. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez policję.
Komentarze (0)