reklama

Dramat na Pomorzu. Awaria skutera i zaginięcie mężczyzny. Wielka akcja

Opublikowano:
Autor:

Dramat na Pomorzu. Awaria skutera i zaginięcie mężczyzny. Wielka akcja - Zdjęcie główne
Autor: Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeNa Zatoce Puckiej rozpoczęła się akcja, która trwała niemal całą dobę. Dwóch mężczyzn wypłynęło z Osłonina i długo nie było wiadomo, co się z nimi stało. Nad ranem sytuacja nagle się zmieniła.
reklama
reklama

Przez niemal całą dobę ratownicy przeszukiwali akwen, brzeg i przestrzeń z powietrza. W akcję zaangażowano jednostki SAR, WOPR, Straż Graniczną, policję, straż pożarną, lotnictwo oraz wojskowego drona.

Zatoka Pucka. Awaria skutera rozpoczęła dramatyczne wydarzenia

We wtorek, 1 września, dwóch mężczyzn wypłynęło skuterem wodnym z rejonu Osłonina. Według informacji, które ratownicy uzyskali później od odnalezionego mężczyzny, około godz. 13:00 doszło do awarii skutera. Maszyna zaczęła dryfować. Przez pewien czas mężczyźni pozostawali razem, jednak około godz. 14:00 lub 15:00 rozdzielili się. Jeden został przy skuterze, drugi zdecydował się popłynąć w kierunku Osłonina. To właśnie ta decyzja sprawiła, że późniejsze poszukiwania musiały objąć nie tylko miejsce, w którym znajdował się skuter, ale również rozległy obszar w kierunku brzegu.

reklama

Godz. 21:39. Służby ruszyły na poszukiwania

Mężczyźni nie wrócili przed zmrokiem. O godz. 21:39 zgłoszenie o zaginięciu otrzymało Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne. Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza na Zatoce Puckiej. Od początku ratownicy zakładali kilka możliwych kierunków. Poszukiwano zarówno osób, jak i skutera wodnego. W pierwszej fazie działań sprawdzano między innymi Osłonino, Rzucewo, Rewę, Kuźnicę, Rybitwią Mieliznę oraz Jastarnię. Akcja była prowadzona jednocześnie na wodzie, z powietrza oraz wzdłuż linii brzegowej.

Do działań skierowano jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Na akwen wyszły R 3, R 43 i R 49, a także statki ratownicze „Sztorm” i „Wiatr”. W poszukiwania włączyły się również jednostki Straży Granicznej oraz policja.

reklama
Rozwiń

Nocne poszukiwania na Zatoce Puckiej

Noc była dla ratowników szczególnie wymagająca. Z każdą godziną rosło znaczenie dokładnego sprawdzenia kolejnych sektorów akwenu. Poszukiwania nie ograniczały się do jednego punktu. Ratownicy kontrolowali wodę i linię brzegową, a działania z powietrza miały pomóc w wykryciu skutera lub osoby znajdującej się na otwartym akwenie. Służby sprawdzały kolejne rejony Zatoki Puckiej, uwzględniając możliwość, że mężczyźni mogli znajdować się już w różnych miejscach.

6:11. Śmigłowiec odnalazł jednego z mężczyzn

Przełom nastąpił dopiero następnego dnia rano. W środę, 2 września o godz. 6:11, śmigłowiec Marynarki Wojennej zlokalizował jednego z poszukiwanych. Mężczyzna znajdował się na środku Rybiej Łachy, w pobliżu skutera wodnego. Miał na sobie kamizelkę ratunkową. Po odnalezieniu został przetransportowany do szpitala.

reklama

Jego stan wymagał pomocy medycznej. Temperatura ciała mężczyzny wynosiła 34,2 stopnia Celsjusza, co oznaczało wychłodzenie organizmu i hipotermię. Odnalezienie pierwszego zaginionego pozwoliło jednocześnie ratownikom uzyskać informacje o przebiegu zdarzenia.

Odnaleziony mężczyzna opowiedział, co stało się ze skuterem

Z przekazanej przez niego relacji wynikało, że awaria skutera nastąpiła około godz. 13:00. Kilka godzin później mężczyźni się rozdzielili. Jeden pozostał przy dryfującej maszynie. Drugi popłynął w kierunku Osłonina. Dla służb była to bardzo ważna informacja. Oznaczała bowiem, że miejsce odnalezienia skutera nie musiało mieć związku z aktualną lokalizacją drugiego mężczyzny. Poszukiwania trzeba było więc prowadzić w wielu sektorach, również w kierunku możliwej drogi do brzegu.

Rozwiń

Drugi mężczyzna nadal był poszukiwany

Po odnalezieniu pierwszego mężczyzny akcja nie została zakończona. Drugi zaginiony nadal pozostawał poza zasięgiem ratowników. Do działań skierowano kolejne siły i środki. W poszukiwaniach uczestniczyły WOPR Sopot, WOPR Wejherowo i WOPR Gdynia, a także policja oraz Państwowa Straż Pożarna z Pucka. Na wodzie działały jednostki SAR R 3, R 43, R 49 i R 13. Wykorzystywano również statki „Sztorm” i „Wiatr”.

Z powietrza akcję wspierały śmigłowiec Marynarki Wojennej i lotnictwo Straży Granicznej. Do obserwacji wykorzystano także wojskowego drona.

Poszukiwania objęły kolejne części Zatoki Puckiej

W środę ratownicy sprawdzali kolejne sektory akwenu. Działania objęły między innymi okolice Rybitwiej i Mewiej Łachy, a także rejony Rewy, Rzucewa, Kuźnicy, Jastarni, Helu, Chałup i Mechelinek. Ważnym elementem akcji była możliwość dotarcia drugiego mężczyzny do brzegu. Dlatego sprawdzano nie tylko otwartą wodę, ale również miejsca, w których mógł się pojawić, gdyby rzeczywiście kontynuował drogę w kierunku Osłonina.

Ratownicy pracowali sektorami. Jednostki były wymieniane, uzupełniały paliwo i wracały do działań. O godz. 9:52 śmigłowiec Marynarki Wojennej ponownie rozpoczął działania. Kolejne wsparcie pojawiło się po południu. O godz. 13:45 gotowość do udziału w akcji zgłosił śmigłowiec SAR z Darłowa.

W tym czasie R 49, po uzupełnieniu paliwa i odtworzeniu gotowości, ponownie wyszedł na akwen. Jednostkę skierowano w rejon Rewy.

Służby szukały do zachodu słońca

Mimo zaangażowania wielu służb i wykorzystania jednostek pływających, lotnictwa oraz środków obserwacyjnych drugi mężczyzna nie został odnaleziony. Akcja była prowadzona aż do wieczora. Ratownicy kontynuowali sprawdzanie wyznaczonych sektorów, wykorzystując informacje uzyskane po odnalezieniu pierwszego zaginionego. O godz. 19:30 zapadła decyzja o wstrzymaniu aktywnych poszukiwań. Powodem był zachód słońca i zapadający zmrok, które uniemożliwiały dalsze bezpieczne prowadzenie działań w dotychczasowym zakresie.

Rozwiń

Jak przekazała Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa, od rozpoczęcia działań do ich wstrzymania minęło 21 godzin i 51 minut. Jednostki, które pozostawały jeszcze na akwenie, dokończyły rozpoczęte sektory, a następnie rozpoczęły powrót do miejsc bazowania.

Pierwszego mężczyznę udało się odnaleźć i przetransportować do szpitala. Drugi nadal pozostaje zaginiony.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo