reklama

Jest ugoda - tak kończy się sprawa taksówkarza i radnej Cisoń

Opublikowano:
Autor:

Jest ugoda - tak kończy się sprawa taksówkarza i radnej Cisoń - Zdjęcie główne
Autor: UMG | Opis: Radna Sylwia Cisoń porozumiała się z taksówkarzem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskRok po tym, jak nagranie z wideorejestratora pokazało gdańską radną krzyczącą na kierowcę taksówki, żeby wracał do swojego kraju, sprawa ma już definitywny koniec. Prokuratura umorzyła oba równoległe postępowania, strony się pogodziły, a Sylwia Cisoń wpłaci darowiznę na rzecz chorych dzieci.
reklama
reklama

Zdarzenie sprzed roku

Do zdarzenia doszło w połowie września 2025 roku. Sylwia Cisoń, radna Rady Miasta Gdańska z Koalicji Obywatelskiej, jechała z dziećmi taksówką na mecz Lechii Gdańsk z GKS Katowice na Polsat Plus Arena. Między pasażerką a kierowcą, obywatelem Ukrainy, doszło do sporu o miejsce wysadzenia. Radna twierdziła, że kierowca użył wobec niej gazu pieprzowego, kierowca, że to on został oblany śliną i znieważony. Nagranie z rejestratora uchwyciło wulgaryzmy Cisoń, w tym słowa, że kierowca powinien wracać do swojego kraju. Koalicja Obywatelska zawiesiła ją w klubie radnych do wyjaśnienia sprawy.Z jednej awantury zrobiły się dwa osobne postępowania karne, które przez rok toczyły się równolegle.

Dwa zawiadomienia, dwa różne finały

reklama

Pierwsze złożyła sama Cisoń, oskarżając kierowcę o naruszenie nietykalności cielesnej gazem pieprzowym. Prokuratura umorzyła je już 30 września 2025 roku, uznając, że sprawa podlega ściganiu z oskarżenia prywatnego, czyli radna mogła iść do sądu sama. Drugie zawiadomienie złożył kierowca, zarzucając Cisoń znieważenie na tle narodowościowym, naruszenie nietykalności cielesnej i uszkodzenie pojazdu. Ten wątek zamknął się dopiero teraz, 25 sierpnia 2026 roku, postanowieniem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Co dokładnie umorzyła prokuratura

Prok. Wioleta Noch, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, tłumaczy, że decyzja zapadła po zakończeniu postępowania mediacyjnego między stronami.

W toku postępowania nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Oliwa w Gdańsku doszło do postępowania mediacyjnego, na mocy którego strony porozumiały się i przebaczyły sobie oraz wniosły o umorzenie postępowania. Pokrzywdzony złożył wniosek, z którego wynika, że cofa wcześniejsze wnioski o ściganie i ukaranie sprawcy przestępstwa, a także oświadczył, że nie będzie brał udziału w dalszych postępowaniach w sprawie. W lipcu bieżącego roku taki wniosek o umorzenie postępowania złożył również jego pełnomocnik. Prokurator referent otrzymał ugodę zawartą pomiędzy stronami.

reklama

Relacjonuje prok. Wioletta Noch. To nie była jedna decyzja, tylko trzy sklejone razem.

Uznając, że w sprawie wyczerpano inicjatywę dowodową i zgromadzono pełen materiał dowodowy, doszło do umorzenia postępowania. Umorzenie nastąpiło w trzech punktach, z czego dwa dotyczyły przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego z artykułów 216 i 217 Kodeksu karnego, popełnionych przez panią Sylwię C. Postępowanie przygotowawcze zostało umorzone w związku z uznaniem, że brak jest interesu społecznego w ściganiu czynów prywatnoskarbowych z urzędu. Natomiast czyn z artykułu 288 paragraf 1 Kodeksu karnego został umorzony wobec braku znamion czynu zabronionego.

wyjaśnia prok. Noch. Zarzuty wobec kierowcy prokuratura mogła ścigać z urzędu, ale uznała, że skoro strony się pogodziły, nie ma w tym interesu społecznego. Zarzut uszkodzenia pojazdu odpadł, bo w ogóle nie dopatrzono się w nim przestępstwa. A wśród umorzonych punktów nie ma nic o podłożu narodowościowym, choć to właśnie ten wątek zawiadomienia kierowcy wybrzmiał najgłośniej w mediach. To konsekwencja decyzji sprzed dziesięciu miesięcy: gdy 19 listopada 2025 roku prokuratura przedstawiała Cisoń zarzuty, ograniczyła je do artykułów 216 i 217. Radna nie przyznała się wtedy do winy i odmówiła składania wyjaśnień.

reklama

Ugoda, przeprosiny i nieujawniona kwota

Do porozumienia strony doszły w mediacji, która ruszyła w kwietniu 2026 roku, a formalną ugodę podpisały 10 lipca.

Warunkiem ugody jest to, że strony się pogodziły, przebaczyły sobie. Podejrzana zobowiązała się do wpłaty darowizny na rzecz Centrum Dzieci i Rehabilitacji.

Mówi prok. Noch. Na pytanie, czy toczy się wobec radnej jakiekolwiek inne postępowanie, odpowiada krótko: "Nie posiadam wiedzy, żeby toczyło się jakieś inne postępowanie."

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo