Zdarzenie sprzed roku
Do zdarzenia doszło w połowie września 2025 roku. Sylwia Cisoń, radna Rady Miasta Gdańska z Koalicji Obywatelskiej, jechała z dziećmi taksówką na mecz Lechii Gdańsk z GKS Katowice na Polsat Plus Arena. Między pasażerką a kierowcą, obywatelem Ukrainy, doszło do sporu o miejsce wysadzenia. Radna twierdziła, że kierowca użył wobec niej gazu pieprzowego, kierowca, że to on został oblany śliną i znieważony. Nagranie z rejestratora uchwyciło wulgaryzmy Cisoń, w tym słowa, że kierowca powinien wracać do swojego kraju. Koalicja Obywatelska zawiesiła ją w klubie radnych do wyjaśnienia sprawy.Z jednej awantury zrobiły się dwa osobne postępowania karne, które przez rok toczyły się równolegle.
Dwa zawiadomienia, dwa różne finały
Pierwsze złożyła sama Cisoń, oskarżając kierowcę o naruszenie nietykalności cielesnej gazem pieprzowym. Prokuratura umorzyła je już 30 września 2025 roku, uznając, że sprawa podlega ściganiu z oskarżenia prywatnego, czyli radna mogła iść do sądu sama. Drugie zawiadomienie złożył kierowca, zarzucając Cisoń znieważenie na tle narodowościowym, naruszenie nietykalności cielesnej i uszkodzenie pojazdu. Ten wątek zamknął się dopiero teraz, 25 sierpnia 2026 roku, postanowieniem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Co dokładnie umorzyła prokuratura
Prok. Wioleta Noch, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, tłumaczy, że decyzja zapadła po zakończeniu postępowania mediacyjnego między stronami.
W toku postępowania nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Oliwa w Gdańsku doszło do postępowania mediacyjnego, na mocy którego strony porozumiały się i przebaczyły sobie oraz wniosły o umorzenie postępowania. Pokrzywdzony złożył wniosek, z którego wynika, że cofa wcześniejsze wnioski o ściganie i ukaranie sprawcy przestępstwa, a także oświadczył, że nie będzie brał udziału w dalszych postępowaniach w sprawie. W lipcu bieżącego roku taki wniosek o umorzenie postępowania złożył również jego pełnomocnik. Prokurator referent otrzymał ugodę zawartą pomiędzy stronami.
Relacjonuje prok. Wioletta Noch. To nie była jedna decyzja, tylko trzy sklejone razem.
Uznając, że w sprawie wyczerpano inicjatywę dowodową i zgromadzono pełen materiał dowodowy, doszło do umorzenia postępowania. Umorzenie nastąpiło w trzech punktach, z czego dwa dotyczyły przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego z artykułów 216 i 217 Kodeksu karnego, popełnionych przez panią Sylwię C. Postępowanie przygotowawcze zostało umorzone w związku z uznaniem, że brak jest interesu społecznego w ściganiu czynów prywatnoskarbowych z urzędu. Natomiast czyn z artykułu 288 paragraf 1 Kodeksu karnego został umorzony wobec braku znamion czynu zabronionego.
wyjaśnia prok. Noch. Zarzuty wobec kierowcy prokuratura mogła ścigać z urzędu, ale uznała, że skoro strony się pogodziły, nie ma w tym interesu społecznego. Zarzut uszkodzenia pojazdu odpadł, bo w ogóle nie dopatrzono się w nim przestępstwa. A wśród umorzonych punktów nie ma nic o podłożu narodowościowym, choć to właśnie ten wątek zawiadomienia kierowcy wybrzmiał najgłośniej w mediach. To konsekwencja decyzji sprzed dziesięciu miesięcy: gdy 19 listopada 2025 roku prokuratura przedstawiała Cisoń zarzuty, ograniczyła je do artykułów 216 i 217. Radna nie przyznała się wtedy do winy i odmówiła składania wyjaśnień.
Ugoda, przeprosiny i nieujawniona kwota
Do porozumienia strony doszły w mediacji, która ruszyła w kwietniu 2026 roku, a formalną ugodę podpisały 10 lipca.
Warunkiem ugody jest to, że strony się pogodziły, przebaczyły sobie. Podejrzana zobowiązała się do wpłaty darowizny na rzecz Centrum Dzieci i Rehabilitacji.
Mówi prok. Noch. Na pytanie, czy toczy się wobec radnej jakiekolwiek inne postępowanie, odpowiada krótko: "Nie posiadam wiedzy, żeby toczyło się jakieś inne postępowanie."
Komentarze (0)