reklama

4 promile i upadek na dworcu w Słupsku. Sędzia Sądu Najwyższego nie może teraz orzekać

Opublikowano:
Autor:

4 promile i upadek na dworcu w Słupsku. Sędzia Sądu Najwyższego nie może teraz orzekać - Zdjęcie główne
Autor: Puls Gdańska | Opis: Sędzia Sądu Najwyższego po powrocie z chorobowego poniósł konsekwencje swoich czynów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeKierownik pociągu wezwał policję do pasażera, który miał problemy z utrzymaniem równowagi. Zanim patrol dotarł na dworzec w Słupsku, mężczyzna upadł i poranił twarz. Jak to popołudnie zmieniło karierę sędziego, który 72 dni wcześniej trafił do Sądu Najwyższego?
reklama
reklama

Co wydarzyło się na początku października?

Do zdarzenia doszło 8 października około godziny 16. Policjanci udzielili 52-latkowi pomocy, a ratownicy zabrali go do szpitala. Policja nie ujawniała jego personaliów. Nieoficjalnie media podawały, że miał około 4 promili alkoholu i stracił 2 górne zęby, a ustalenia dziennikarzy wskazały, że to Andrzej Michałowicz, sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego.

Teraz głos zabrał Sąd Najwyższy. Poinformował, że Michałowicz stawił się w sądzie i złożył pisemne oświadczenie, w którym potwierdził zasadnicze okoliczności zdarzenia. 29 października Zbigniew Kapiński, kierujący Sądem Najwyższym, zarządził natychmiastową przerwę w jego czynnościach służbowych.

Kto zdecyduje, czy wróci do orzekania

reklama

Oświadczenie trafiło do rzecznika dyscyplinarnego oraz do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN. Według Sądu Najwyższego przerwa ma trwać do czasu uchwały właściwego sądu dyscyplinarnego, ale nie dłużej niż miesiąc.

Według przepisów sąd dyscyplinarny wydaje w takiej sytuacji uchwałę o zawieszeniu sędziego w czynnościach albo uchyla zarządzenie o przerwie. Z orzecznictwa SN wynika, że to środek tymczasowy, który nie przesądza o odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Czego nie usłyszeli policjanci

Podczas interwencji mężczyzna nie poinformował funkcjonariuszy, jakie stanowisko zajmuje, i nie okazał legitymacji służbowej. Według portalu policjanci mieli nie wiedzieć, że pomagają sędziemu Sądu Najwyższego.

Michałowicz został powołany do Sądu Najwyższego 28 lipca 2026 roku. Wcześniej, w latach 2017-2023, kierował Sądem Okręgowym w Słupsku.

reklama

Dzień, w którym zapadła decyzja

Jak podaje OKO.press, 29 października był jego pierwszym dniem w pracy po zwolnieniu lekarskim. Przerwę w czynnościach zarządzono tego samego dnia.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo