reklama

W Gdańsku nie kupimy alkoholu rano? Możliwe zmiany w sprzedaży

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W Gdańsku nie kupimy alkoholu rano? Możliwe zmiany w sprzedaży - Zdjęcie główne
Autor: Puls Gdańska | Opis: Radni KO chcą wydłużenia godzin prohibicji

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskWstają rano, rodziny nic nie mówią o tym, że piją, a w drodze do pracy kupują małpkę. Tak przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Gdańska opisuje wysoko funkcjonujących alkoholików i problem, którego według niego obecne przepisy nie pozwalają rozwiązać. Co radni mogą z tym zrobić i dlaczego nie wszyscy są przekonani?
reklama
reklama

Na jaki podpis czekają gdańscy radni?

Cezary Śpiewak-Dowbór mówił o tym na nagraniu Pulsu Gdańska. Jak mówi, problem pojawił się na sesji i na komisjach, gdy radni dyskutowali o zakazie sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach paliw w nocy. Gdańsk wprowadził go we wrześniu 2025 roku, od 22 do 6. Według radnego to maksimum, na które dziś pozwala ustawa, a rada gminy może taką decyzję podjąć albo nie.

To ma się zmienić. Jak mówi Śpiewak-Dowbór, parlamentarzyści Koalicji 15 Października przegłosowali w Sejmie i Senacie nowelizację, a po jej podpisaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego Rada Miasta Gdańska będzie mogła wydłużyć zakaz do 9 rano.

Widać to po statystykach sprzedaży alkoholu, że w godzinach porannych po prostu ten alkohol w małych pojemnościach się nad wyraz dobrze sprzedaje, mówi Cezary Śpiewak-Dowbór, przewodniczący Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Gdańska

reklama

Radny mówi, że chce postawić temat na sesji i wrócić do statystyk porannej sprzedaży alkoholu w małych pojemnościach. Gdy rozmawialiśmy, prezydent miał według niego jeszcze kilka dni na decyzję, czy ustawę podpisze, czy zawetuje. Do poniedziałkowego poranka nie znaleźliśmy informacji o tej decyzji.

Zakaz, który może objąć całą Polskę

Sejm uchwalił ustawę 8 października, za głosowało 400 posłów. Powstała z 2 projektów poselskich: Lewicy i Polski 2050.

Ma wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu na wynos od 22 do 6 w całym kraju. Z zakazu mają być wyłączone m.in. lokale gastronomiczne i lotniska. Gminy będą mogły rozszerzyć go na godziny od 21 do 22 i od 6 do 9. Według „Super Expressu” nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.

reklama

Godziny sprzedaży to tylko część ustawy. Ma ona też wprowadzić całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, także piwa. Za złamanie zakazu ma grozić grzywna od 30 tys. zł do 1 mln zł albo kara ograniczenia wolności. Sprzedawca, który ma wątpliwości, czy kupujący jest pełnoletni, będzie musiał sprawdzić jego wiek. Dotąd prawo dawało mu tylko taką możliwość.

Na opakowaniach mają się pojawić ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu dla kobiet w ciąży i osób poniżej 18 lat oraz o zakazie prowadzenia pojazdów po alkoholu. Opakowania do 300 ml mają być wyłącznie ze szkła albo metalu. Wzrosnąć mają też opłaty za zezwolenia na sprzedaż: dla alkoholi do 18% z 525 zł do 1050 zł, a dla mocniejszych z 2100 zł do 4200 zł.

reklama

Na co czeka radny PiS?

Przemysław Majewski, radny PiS w Radzie Miasta Gdańska, mówi, że z dostępnych statystyk, także w internecie i na portalach, nie wynika jednoznacznie, że nocna prohibicja przyczyniła się w Gdańsku do spadku wykroczeń i przestępstw.

Mamy szczególnie w sezonie istotne wskazania na to, że mimo ograniczeń sprzedaży alkoholu do tych wykroczeń dochodzi. Więc musimy na spokojnie się temu przyjrzeć, mówi Przemysław Majewski, radny PiS w Radzie Miasta Gdańska

Majewski oczekuje, że władze miasta przedstawią ewaluację dotychczasowych przepisów. Dopiero wtedy, jak mówi, będzie można sprawdzić, czy wydłużenie zakazu jest konieczne, czy może przed wykroczeniami i przestępstwami uchroniłyby na przykład przepisy związane z parkiem kulturowym.

Co pokazały dane, o które poprosiliśmy policję?

Puls Gdańska poprosił Komendę Miejską Policji w Gdańsku o dane za pierwszy rok zakazu. Od września do kwietnia picia alkoholu w miejscach publicznych było o 30,6% mniej niż w tych samych miesiącach przed zakazem. Latem dane wyglądają inaczej: od maja do sierpnia 2026 roku takich przypadków było o 11,1% więcej niż latem przed zakazem.

Dane obejmują całą dobę, nie tylko godziny zakazu. Policja nie podała też, czy liczy interwencje, zgłoszenia czy wykroczenia.

Jest jednak kategoria, w której zmiany nie widać ani zimą, ani latem. Zakłóceń porządku publicznego i spoczynku nocnego było w pierwszym roku zakazu tyle samo co przed nim: ponad 10 tysięcy.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo