Podczas jednego z ostatnich wyjazdów ratownicy medyczni z Gdyni zostali wezwani do mężczyzny przebywającego w przestrzeni publicznej. Na miejscu okazało się jednak, że wjazd dla ambulansu został zablokowany przez zamkniętą na kłódkę bramę, mimo że za nią znajdowała się utwardzona droga umożliwiająca przejazd.
Brak możliwości wjazdu karetką sprawił, że zespół musiał pozostawić pojazd i pokonać ostatni odcinek trasy pieszo. Konieczność przejścia kilkuset metrów wydłużyła czas dotarcia do pacjenta, a w przypadku nagłych zdarzeń medycznych każda dodatkowa minuta może mieć ogromne znaczenie.
Ratownicy podkreślają, że odpowiednio przygotowane drogi dojazdowe są jednym z kluczowych elementów systemu bezpieczeństwa. Dotyczy to szczególnie miejsc publicznych, osiedli mieszkaniowych oraz terenów, na których regularnie przebywa większa liczba osób.
Eksperci przypominają, że bramy, szlabany i inne zabezpieczenia nie powinny utrudniać pracy służbom ratunkowym. Rozwiązaniem mogą być systemy awaryjnego otwierania lub stały dostęp dla osób odpowiedzialnych za obsługę wjazdów. W sytuacji zagrożenia zdrowia i życia liczy się bowiem każda sekunda.
Komentarze (0)