reklama

Półnagi jechał hulajnogą przez Gdańsk. To nie skończyło się na przeprosinach

Opublikowano:
Autor:

Półnagi jechał hulajnogą przez Gdańsk. To nie skończyło się na przeprosinach - Zdjęcie główne
Autor: Straż Miejska w Gdańsku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskKilka minut przed świtem operator miejskiego monitoringu zauważył na jednej z ulic Gdańska coś, co natychmiast zwróciło jego uwagę. Do akcji ruszył patrol Straży Miejskiej, a z pozoru zwyczajna interwencja szybko przybrała nieoczekiwany obrót.
reklama
reklama

Nietypowe interwencje zdarzają się funkcjonariuszom regularnie, jednak nie każda zaczyna się od obrazu z miejskich kamer. Tym razem to właśnie czujność operatora monitoringu sprawiła, że patrol bardzo szybko ruszył we wskazane miejsce.

Półnagi mężczyzna na hulajnodze w centrum Gdańska

Do zdarzenia doszło w sobotę, 1 sierpnia, kilka minut przed godziną 4.00. Operator miejskiego monitoringu obserwował rejon Wyspy Spichrzów, gdy na ekranach zauważył mężczyznę jadącego hulajnogą od ulicy Stągiewnej w kierunku Zielonego Mostu. Na pierwszy rzut oka nie było w tym nic nietypowego. Nawet o tak wczesnej porze mieszkańcy i turyści korzystający z hulajnóg nie są rzadkim widokiem. Po chwili operator zauważył jednak szczegół, który całkowicie zmienił charakter tej obserwacji. Mężczyzna poruszał się bez spodni i bielizny, będąc nagim od pasa w dół. Informacja została natychmiast przekazana do patrolu Straży Miejskiej w Gdańsku, który pełnił służbę w tej części miasta.

reklama
Rozwiń

Monitoring miejski pomógł strażnikom namierzyć 50-latka

Funkcjonariusze szybko dotarli w okolice Zielonego Mostu, gdzie zauważyli opisywanego mężczyznę. Kiedy jednak dostrzegł radiowóz, odjechał hulajnogą w kierunku ulicy Chmielnej. Interwencja nie została przerwana. Dzięki stałemu kontaktowi z operatorem monitoringu strażnicy przez cały czas wiedzieli, gdzie przemieszcza się 50-latek. Obraz z kamer pozwalał na bieżąco śledzić jego trasę, dlatego patrol bez większych problemów dotarł do miejsca, w którym zakończył przejażdżkę. To właśnie współpraca operatora monitoringu z patrolem okazała się kluczowa dla szybkiego zakończenia całej interwencji.

Mężczyzna zatrzymał się przy ulicy Chmielnej, gdzie usiadł na jednej z ławek. Jak przekazała Straż Miejska w Gdańsku, to nie był koniec jego niecodziennego zachowania. Według informacji służb 50-latek dopuścił się tam nieobyczajnego zachowania w miejscu publicznym. W tym momencie strażnicy podjęli interwencję. Jak relacjonują funkcjonariusze, mężczyzna zachowywał się spokojnie, nie stawiał oporu i wykonywał wydawane polecenia. Na polecenie strażników założył również dolną część garderoby.

reklama

"Wypiłem o jedno piwko za dużo". Tak tłumaczył się 50-latek

Podczas rozmowy z funkcjonariuszami mężczyzna przeprosił za swoje zachowanie. Jak przekazała Straż Miejska, tłumaczył, że wypił "o jedno piwko za dużo".

Przeprosiny nie zakończyły jednak sprawy.

Za swoje zachowanie 50-latek został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Taka kara grozi za tego rodzaju wykroczenie związane z nieobyczajnym zachowaniem w przestrzeni publicznej.

Straż Miejska przypomina o przepisach

Po zakończonej interwencji Straż Miejska przypomniała, że zarówno operatorzy monitoringu miejskiego, jak i patrole pełniące służbę w terenie reagują na wszystkie zgłoszenia dotyczące naruszenia porządku publicznego.

reklama

Jak podkreślają funkcjonariusze, zachowania o charakterze nieobyczajnym w przestrzeni publicznej są wykroczeniem i mogą skutkować odpowiedzialnością prawną. Monitoring miejski ma natomiast pomagać w szybkim wykrywaniu podobnych sytuacji i przekazywaniu informacji patrolom znajdującym się najbliżej miejsca zdarzenia.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo