reklama

Metropolia Pomorska coraz bliżej. Społecznicy mówią wprost: „Potrzebujemy jawności”

Opublikowano:
Autor:

Metropolia Pomorska coraz bliżej. Społecznicy mówią wprost: „Potrzebujemy jawności” - Zdjęcie główne
Autor: MZ

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskMetropolia Pomorska ma być wielką zmianą dla regionu, ale już na starcie pojawiają się pytania o jej kształt. Społecznicy chcą wiedzieć, kto naprawdę będzie miał wpływ na najważniejsze decyzje.
reklama
reklama

Powstanie związku metropolitalnego jest już możliwe dzięki ustawie z 11 czerwca 2026 roku. Teraz trwa proces jego tworzenia, a wraz z nim dyskusja o tym, jak ma wyglądać przyszła Metropolia Pomorska.

61 samorządów i setki milionów złotych

Przyszła metropolia ma objąć 61 gmin i powiatów. Jej zadaniem będzie między innymi koordynowanie transportu publicznego, wspieranie spójnego planowania przestrzennego oraz realizowanie zadań związanych z rozwojem i ochroną środowiska. Największą zmianą będą jednak dodatkowe pieniądze. W pierwszym roku działalności związek ma otrzymać z budżetu państwa 125 mln zł. W 2028 roku będzie to 250 mln zł, a od 2029 roku docelowo 500 mln zł rocznie.

reklama

Pieniądze mają trafić przede wszystkim na zadania związane z transportem, inwestycjami i usługami dla mieszkańców. Ustawa przewiduje także, że co najmniej 40 proc. środków przeznaczonych na zadania własne metropolii ma trafić do mniejszych gmin. Wydatki na administrację, doradztwo i promocję nie mogą natomiast przekroczyć 5 proc. budżetu. Kolejne minimum 5 proc. ma być przeznaczane na wsparcie pomorskich uczelni i środowisk naukowych.

Jednym z najbardziej oczekiwanych efektów jest integracja komunikacji publicznej i wspólny bilet metropolitalny. Dla mieszkańców oznaczałoby to łatwiejsze podróżowanie pomiędzy Gdańskiem, Gdynią, Sopotem i pozostałymi miejscowościami przyszłego związku.

reklama

Społecznicy: sama idea metropolii nie jest problemem

Warto podkreślić, że organizacje, które zabierają głos w tej sprawie, nie sprzeciwiają się powstaniu Metropolii Pomorskiej. Ich zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim sposobu jej tworzenia, udziału mieszkańców oraz przyszłych mechanizmów społecznej kontroli.

Weronika Waligórska ze Stowarzyszenia Społeczny Gdańsk podkreślała, że metropolia może być dla regionu dużą szansą.

- Na samym początku chciałabym podkreślić, że nie jesteśmy jej przeciwnikami, bo sama idea nie jest dla nas kontrowersyjna. Więcej, jesteśmy zwolennikami metropolii, która jako konkretne narzędzie ma służyć i pomagać mieszkańcom. Metropolia pomorska to szansa na rozwój, dodatkowe wpływy do budżetu oraz lepszą integrację regionu. Kluczowe jest jednak to, czy pieniądze rzeczywiście pójdą tam, gdzie powinny. Musimy mieć pewność, że przyniosą one realną integrację regionu i porównanie szans, a nie ambicjonalne i przerysowane projekty - mówiła Weronika Waligórska.

reklama

Jednym z przykładów, na który zwróciła uwagę, jest przyszła polityka transportowa. Wspólny bilet może zachęcić mieszkańców do przesiadania się z samochodów do komunikacji zbiorowej, ale jego cena musi być dostosowana do możliwości pasażerów.

- Jednolity taryfowo bilet na całą metropolię ma sens tylko wtedy, gdy jego koszt zostanie skalkulowany z myślą o portfelach pasażerów. Jeśli polityka cenowa będzie oderwana od realiów, zamiast przesiadać się do autobusów i pociągów, mieszkańcy po prostu zostaną w swoich samochodach. Niestety, bez stałej kontroli społecznej istnieje potężne ryzyko, że dodatkowe środki pójdą na megalomanię i budowanie prestiżu, zamiast na to, co jest najważniejsze - mówiła Weronika Waligórska

Mieszkańcy nie wybiorą bezpośrednio władz metropolii

Jedna z najważniejszych kwestii dotyczy sposobu podejmowania decyzji. Metropolia Pomorska nie będzie po prostu większym miastem ani kolejnym szczeblem samorządu. Zgodnie z ustawą będzie związkiem gmin i powiatów, czyli odrębną instytucją publiczną wykonującą własne zadania i posiadającą własne kompetencje.

Właśnie ta konstrukcja wzbudza pytania o demokratyczną kontrolę. Mieszkańcy Gdańska wybierają prezydenta miasta i radnych Rady Miasta Gdańska. W przypadku metropolii nie będzie natomiast osobnych, bezpośrednich wyborów do jej organów.

Grzegorz Moczarski ze Stowarzyszenia Nasze Jelitkowo tłumaczył, na czym będzie polegała ta różnica.

- Żeby zrozumieć nasze obawy, trzeba najpierw powiedzieć prostym językiem, co właściwie utworzymy. Metropolia Pomorska nie będzie po prostu większym miastem ani kolejnym województwem. Będzie związkiem gmin i powiatów, osobną instytucją publiczną, która będzie wykonywała własne zadania i podejmowała własne decyzje. Jest przy tym jedna bardzo ważna różnica. W Gdańsku mieszkańcy wybierają radnych miasta i prezydenta. W przypadku Metropolii nie będzie osobnych i bezpośrednich wyborów do jej organów. W zgromadzeniu Metropolii będą zasiadali prezydenci, burmistrzowie, wójtowie i starostowie albo osoby przez nich upoważnione. Zarząd Metropolii wybierze właśnie to zgromadzenie - mówił Grzegorz Moczarski.

Jak zaznaczał Moczarski, nie oznacza to, że osoby zasiadające w organach metropolii nie będą miały demokratycznego mandatu. Problem polega na czymś innym. Mieszkaniec nie będzie mógł zagłosować bezpośrednio na swojego radnego metropolitalnego, a później rozliczyć go przy kolejnych wyborach. Ustawa przewiduje udział przedstawicieli organizacji pozarządowych, nauki i samorządu gospodarczego w zgromadzeniu z głosem doradczym. To jednak statut ma określić, kto będzie ich wskazywał i jak dokładnie będzie wyglądał ich udział w praktyce.

Pierwszy statut może mieć kluczowe znaczenie

I właśnie dlatego tak dużo uwagi poświęcono pierwszemu statutowi Metropolii Pomorskiej. To nie będzie wyłącznie techniczny dokument. Statut określi organizację nowego związku, a także zasady i formy udziału mieszkańców w jego działalności. Zdaniem społeczników powinien więc zostać przygotowany w sposób otwarty i poddany konsultacjom.

Moczarski wskazywał, że nie wszystkie rozwiązania funkcjonujące obecnie w Obszarze Metropolitalnym Gdańsk Gdynia Sopot automatycznie przejdą do nowej struktury.

- Warto też pamiętać, że dzisiejszy Obszar Metropolitalny Gdańsk Gdynia Sopot działa jako stowarzyszenie samorządowe, które ma własne komisje tematyczne oraz wypracowane formy współpracy z partnerami społecznymi, naukowymi i biznesowymi. Po powstaniu ustawowego związku metropolitalnego te rozwiązania nie przeniosą się automatycznie, dlatego chcemy zawczasu ustalić, jakie miejsce w nowej strukturze będą mieli mieszkańcy, rady dzielnic, organizacje społeczne i lokalni aktywiści. Dlatego właśnie pierwszy statut jest tak ważny - tłumaczył.

Według społeczników im słabszy będzie bezpośredni związek mieszkańca z władzami metropolii, tym mocniejsze powinny być inne mechanizmy kontroli.

- Przy słabszym bezpośrednim związku wyborcy z władzami metropolii potrzebujemy mocniejszych, a nie słabszych mechanizmów dialogu, kontroli społecznej i dostępu do procesu podejmowania decyzji - mówił Moczarski.

Chcą Komitetu Społecznego Metropolii

Jednym z najważniejszych postulatów organizacji społecznych jest powołanie Stałego Komitetu Społecznego Metropolii. Miałby on być miejscem stałego dialogu pomiędzy mieszkańcami, organizacjami społecznymi, przedsiębiorcami i władzami związku.

Wśród proponowanych kompetencji komitetu znajduje się między innymi opiniowanie statutu, strategii rozwoju, budżetu, planów transportowych, dokumentów dotyczących mobilności oraz polityki klimatycznej.

Weronika Waligórska wskazywała, że nie chodzi jedynie o stworzenie kolejnej grupy konsultacyjnej.

- Stały Komitet Społeczny Metropolii miałby zostać utworzony z udziałem mieszkańców, społeczników i lokalnych przedsiębiorców. Komitet musi mieć prawo do opiniowania statutu, strategii rozwoju, budżetu, planów transportowych, mobilności i klimatu. Komitet powinien być w centrum dialogu i, tak jak mówiłam, jego opinie powinny być obowiązkowo rozpatrywane, a odniesienia do nich jawne. Gdańsk ma wspaniałą tradycję solidarności i samorządności - mówiła Weronika Waligórska.

Jej zdaniem mieszkańcy powinni mieć możliwość wpływania na przyszłą metropolię w sposób bardziej konkretny niż poprzez jednorazowe ankiety.

- Udział obywateli nie może sprowadzać się do niewiążących ankiet w sieci, a Metropolia Pomorska musi być utworzona z mieszkańcami, a nie tylko, w cudzysłowie, dla mieszkańców - podkreślała Waligórska.

Kontrowersje wokół konsultacji

Organizacje społeczne zwracają również uwagę na dotychczasowy przebieg konsultacji. Szczególnie dużo emocji wzbudziło spotkanie z mieszkańcami, które odbyło się 18 sierpnia na Uniwersytecie Gdańskim. Wzięło w nim udział około 300 osób. Początkowo na pytania mieszkańców przewidziano dwie godziny, jednak ostatecznie czas ten został skrócony do jednej godziny. Według społeczników przy tak dużej liczbie uczestników oznaczało to, że nie wszyscy zainteresowani mogli zabrać głos.

Paweł Zarzycki z Kocham Gdańsk zwracał uwagę również na brak jasnej deklaracji w sprawie Komitetu Społecznego oraz pierwszego statutu.

- Te organizacje widzą po prostu, że metropolia zaczęła złą nogą. Konsultacje społeczne, które odbyły się dotychczas, to było jedno spotkanie w Gdańsku. Ono było zaplanowane w taki sposób, że na pytania mieszkańców będą dwie godziny. Przy frekwencji na poziomie około 300 osób skrócenie tego czasu do godziny było problemem, tym bardziej że jeszcze dzień wcześniej informowano, że tego czasu będzie więcej. To w połączeniu z brakiem deklaracji dotyczącej Komitetu Społecznego budzi nasze obawy - poinformował Paweł Zarzycki z Kocham Gdańsk.

Największe zastrzeżenia dotyczą jednak tego, czy mieszkańcy będą mogli zobaczyć i skonsultować projekt pierwszego statutu.

- Nie usłyszeliśmy też deklaracji, że ten statut, od którego zależeć będzie nasze życie jako społeczników i mieszkańców, będzie nawet pokazany publicznie. Dlatego dzisiaj zwracamy się z takim apelem. Podkreślam raz jeszcze, nie protestujemy przeciwko metropolii. Zwracamy się z apelem o to, żeby opublikować statut, który będzie określał, w jaki sposób będziemy pracować. Uważamy, że taka transparentność jest po prostu potrzebna - mówił Zarzycki.

Mieszkańcy mogą jeszcze wyrazić swoją opinię

Jednocześnie trwa oficjalny proces konsultacji dotyczących przyszłego kształtu Metropolii Pomorskiej. Obszar Metropolitalny Gdańsk Gdynia Sopot udostępnił internetową ankietę, w której mieszkańcy mogą przedstawić swoje oczekiwania.

Ankieta będzie dostępna do 13 września 2026 roku.

Paweł Zarzycki zachęcał mieszkańców do skorzystania z tej możliwości i wskazywał, że właśnie za pośrednictwem ankiety można zwrócić uwagę na potrzebę powołania stałego Komitetu Społecznego.

- Nie chcemy siać paniki, nie chcemy po prostu przekonywać władzy metropolii. Wszyscy mają prawo do tego, żeby wziąć udział w konsultacjach statutowych i tutaj serdecznie do tego mimo wszystko zachęcam. Jest ankieta, na stronie metropolii jest podany link do tej ankiety. Można ją wypełnić i może właśnie w tej ankiecie zasugerować powstanie Komitetu Społecznego. Bardzo byśmy Państwa o to prosili - przekonywał Paweł Zarzycki.

Konsultacje nie ograniczają się do internetu. Zaplanowano także dziewięć spotkań informacyjnych z mieszkańcami w poszczególnych powiatach. Odbywają się one między innymi w Wejherowie, Kartuzach, Pucku, powiecie gdańskim, Nowym Dworze Gdańskim, Tczewie, Malborku, Sztumie i Lęborku.

Gdańsk już powiedział „tak”

W czwartek, 27 sierpnia, Rada Miasta Gdańska przyjęła uchwałę wyrażającą pozytywną opinię w sprawie utworzenia związku metropolitalnego oraz udziału Gdańska w tym związku.

Za przyjęciem uchwały zagłosowało 26 radnych, a sześciu radnych Prawa i Sprawiedliwości wstrzymało się od głosu.

W uzasadnieniu uchwały podkreślono, że utworzenie związku ma usprawnić wykonywanie zadań publicznych i lepiej odpowiadać na potrzeby mieszkańców obszaru, który jest ze sobą silnie powiązany między innymi transportowo. W dokumencie zaznaczono również, że związek nie tworzy nowego szczebla samorządu terytorialnego ani nie zmienia granic istniejących gmin i powiatów. Jednocześnie ustawa przyznaje przyszłej metropolii własne zadania, kompetencje i źródła dochodów. To właśnie ten element sprawia, że organizacje społeczne domagają się możliwie szerokiego udziału mieszkańców w tworzeniu zasad funkcjonowania nowej instytucji.

Do utworzenia związku potrzebne są jeszcze uchwały pozostałych samorządów. Pozytywną opinię musi wyrazić co najmniej 70 proc. z 61 jednostek, czyli minimum 43 samorządy.

Jeżeli procedura zakończy się zgodnie z planem, Gdańsk wystąpi do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o formalne utworzenie związku. Następnie wniosek trafi do Rady Ministrów. Realne wykonywanie ustawowych zadań przez Metropolię Pomorską ma rozpocząć się od stycznia 2027 roku.


mat. pras

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo