- Awantura na promie do Gdyni. Kapitan zdecydował o odizolowaniu pasażera
- Niepokój o walizkę zwrócił uwagę ochrony. W środku znajdowały się podejrzane przedmioty
- Kokaina, metadon i pistolet na promie do Gdyni. Policja ujawniła zawartość bagażu
- 45-latek przewoził narkotyki ze Szwecji do Polski. Prokuratura przedstawiła zarzuty
- Nawet 20 lat więzienia za narkotyki na promie. Sąd zdecydował o areszcie
Z pozoru zwykła interwencja związana z zakłócaniem porządku na promie zakończyła się zatrzymaniem 45-letniego Polaka. W jego bagażu odkryto narkotyki oraz broń palną z amunicją. Szczegóły sprawy ujawniła Prokuratura Rejonowa w Gdyni, która prowadzi postępowanie dotyczące przewozu środków odurzających ze Szwecji do Polski.
Awantura na promie do Gdyni. Kapitan zdecydował o odizolowaniu pasażera
Wszystko wydarzyło się 2 listopada 2026 roku na promie płynącym z Karlskrony do Gdyni. Podczas rejsu jeden z pasażerów zaczął zachowywać się agresywnie. Był wyraźnie pobudzony, używał wulgarnych słów i nie reagował na upomnienia członków załogi. Jego zachowanie utrudniało podróż innym osobom znajdującym się na pokładzie. Załoga próbowała opanować sytuację, jednak mężczyzna nie stosował się do kierowanych do niego uwag. Ostatecznie konieczna okazała się interwencja pracowników ochrony.
Około godziny 13 kapitan promu polecił umieszczenie pasażera w specjalnym pomieszczeniu przeznaczonym do izolowania osób naruszających porządek na statku. Miało to zapobiec dalszym zakłóceniom rejsu i umożliwić pozostałym pasażerom spokojną podróż. Odizolowanie mężczyzny nie zakończyło jednak problemów. Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że również w zamkniętym pomieszczeniu zachowywał się on w sposób nieracjonalny. Po opuszczeniu pomieszczenia został odprowadzony przez ochronę do miejsca przechowywania bagażu. Właśnie tam doszło do odkrycia, które całkowicie zmieniło charakter interwencji.
Niepokój o walizkę zwrócił uwagę ochrony. W środku znajdowały się podejrzane przedmioty
Według informacji gdyńskiej policji szczególną uwagę funkcjonariuszy zwrócił niepokój pasażera związany z jego bagażem. Z kolei prokuratura szczegółowo opisała moment, w którym ujawniono zawartość walizki. Mężczyzna, odprowadzony do pomieszczenia z bagażami, samodzielnie ją otworzył. Pracownicy ochrony zauważyli wówczas woreczki z białą substancją oraz przedmiot przypominający broń palną. Był to moment, w którym interwencja dotycząca agresywnego zachowania pasażera przerodziła się w sprawę wymagającą działań organów ścigania. Po dopłynięciu promu do portu w Gdyni pracownicy ochrony przekazali 45-latka policjantom. Dalsze czynności przeprowadzili funkcjonariusze Komisariatu Policji Gdynia Śródmieście.
Kokaina, metadon i pistolet na promie do Gdyni. Policja ujawniła zawartość bagażu
Kontrola walizki potwierdziła wcześniejsze podejrzenia. W bagażu znajdowały się środki odurzające, broń palna oraz amunicja. Policjanci zabezpieczyli dwie foliowe siatki z kokainą, 89 woreczków strunowych z poporcjowanymi narkotykami, pięć butelek z płynem zawierającym metadon, a także pistolet i dwa naboje. Dokładne ilości zabezpieczonych substancji podała następnie Prokuratura Rejonowa w Gdyni. Łącznie funkcjonariusze przejęli 651,72 grama substancji zawierającej chlorowodorek kokainy oraz 200 mililitrów płynu zawierającego metadon o stężeniu 0,6 mg/ml.
Jak ustalili śledczy, z zabezpieczonej substancji zawierającej kokainę można było przygotować 2322 pojedyncze porcje narkotyku. W przypadku płynu zawierającego metadon prokuratura wskazała możliwość przygotowania czterech porcji. Wśród znalezionych przedmiotów był również pistolet Arex Delta drugiej generacji, wzór 2016, kaliber 9 mm, oraz dwa naboje kalibru 9 × 19 mm Parabellum. Ujawnienie broni miało istotne znaczenie dla dalszego postępowania. Sprawa nie ograniczała się już do przewozu narkotyków. Śledczy musieli również wyjaśnić okoliczności posiadania pistoletu i amunicji, na które pasażer nie miał wymaganego zezwolenia.
45-latek przewoził narkotyki ze Szwecji do Polski. Prokuratura przedstawiła zarzuty
Zatrzymany mężczyzna okazał się 45-letnim obywatelem Polski. Postępowanie przygotowawcze w jego sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Gdyni, a czynności prowadzą funkcjonariusze miejscowego komisariatu policji. 4 listopada 2026 roku podejrzany został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał dwa zarzuty. Prokurator przesłuchał go również w charakterze podejrzanego. Pierwszy zarzut dotyczy wewnątrzwspólnotowego nabycia znacznej ilości środków odurzających. Według ustaleń śledczych 45-latek miał przemieścić narkotyki ze Szwecji na terytorium Polski, naruszając przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
W tym przypadku istotna jest nie tylko ilość zabezpieczonych substancji, ale również sposób ich przewozu. Mężczyzna podróżował promem na międzynarodowej trasie łączącej Karlskronę z Gdynią. To właśnie przemieszczenie środków odurzających pomiędzy państwami Unii Europejskiej stanowi podstawę zarzutu z art. 55 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Drugi zarzut dotyczy nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji, czyli przestępstwa określonego w art. 263 § 2 Kodeksu karnego. Prokuratura zarzuca mężczyźnie, że 2 listopada w Gdyni posiadał bez wymaganego zezwolenia zabezpieczony pistolet oraz dwa naboje. Jest to odrębne przestępstwo, niezależne od zarzutu dotyczącego środków odurzających.
Nawet 20 lat więzienia za narkotyki na promie. Sąd zdecydował o areszcie
Po przesłuchaniu podejrzanego prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Gdyni z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Jak wskazano w oficjalnym komunikacie, środek ten miał zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania przygotowawczego. Sąd uwzględnił wniosek i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 45-latka na trzy miesiące. Nie jest to kara, lecz środek zapobiegawczy stosowany na czas prowadzonego postępowania. Mężczyźnie grożą poważne konsekwencje karne. Za wewnątrzwspólnotowe nabycie znacznej ilości środków odurzających ustawa przewiduje grzywnę oraz karę pozbawienia wolności od 3 do 20 lat.
Z kolei nielegalne posiadanie broni palnej lub amunicji zagrożone jest karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Postępowanie przygotowawcze pozostaje w toku. Prokuratura nie poinformowała dotychczas o jego zakończeniu ani o skierowaniu aktu oskarżenia do sądu. O ewentualnej winie i karze dla 45-latka rozstrzygnie sąd.
Komentarze (0)