O zdarzeniu w specjalnym komunikacie poinformował Urząd Gminy Kosakowo. Do skandalu doszło 30 października 2026 roku. Sytuacja miała miejsce w trakcie przerwy w obradach Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Radna Orina Węsierska wykonywała wówczas obowiązki związane ze sprawowaniem mandatu.
Jak poinformowała radna, miało dojść do naruszenia jej nietykalności cielesnej. Kobieta powiadomiła telefonicznie policję. Funkcjonariusze, którzy przyjechali do urzędu, zatrzymali mieszkańca podejrzewanego o dokonanie tego czynu. Następnie został on przewieziony do Komendy Powiatowej Policji, gdzie miały zostać przeprowadzone dalsze czynności.
Co istotne, mężczyzna już wcześniej miał objęty zakazem zbliżania się do radnej. Jak informuje urząd, w marcu 2026 roku asesor Prokuratury Rejonowej w Pucku wydał postanowienie, zgodnie z którym mieszkaniec nie mógł zbliżać się do Oriny Węsierskiej na odległość mniejszą niż 15 metrów. Ograniczenie obowiązywało również w dniu zdarzenia.
W komunikacie, urząd poddał w wątpliwość organizację samego posiedzenia. Według władz istnieją przesłanki wskazujące, że przewodniczący komisji wiedział o obowiązującym zakazie jeszcze przed rozpoczęciem obrad. Gmina zapowiada wyjaśnienie, czy informacja ta została uwzględniona i czy podjęto odpowiednie działania, aby zapewnić radnej bezpieczeństwo.
Urząd Gminy Kosakowo zapowiedział również analizę obowiązujących procedur bezpieczeństwa. Zadeklarował współpracę z policją i prokuraturą oraz przekazanie materiałów, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy. Jednocześnie podkreślono, że o odpowiedzialności karnej podejrzewanego mężczyzny zdecydują właściwe organy.
Władze gminy wyraziły solidarność z radną i stanowczo potępiły wszelkie przejawy przemocy wobec osób pełniących funkcje publiczne. Przypomniano również, że radni korzystają z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Zdaniem urzędu żadne lokalne konflikty czy różnice poglądów nie mogą usprawiedliwiać agresji fizycznej.
Komentarze (0)