reklama

Kiedyś mylono jej światło z Helem. Zostały ostatnie tygodnie na wizytę

Opublikowano:
Autor:

Kiedyś mylono jej światło z Helem. Zostały ostatnie tygodnie na wizytę - Zdjęcie główne
Autor: Marcin Pałaszyński, CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia.org

reklama
Udostępnij na:
Facebook
TurystykaWysoka wieża, szum Bałtyku i widok sięgający daleko wzdłuż wybrzeża. Latarnia Rozewie ma jednak także drugą, mniej oczywistą historię. Nie wszystko, co wiadomo o tym miejscu, widać od razu.
reklama
reklama

Przylądek Rozewie jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc polskiego wybrzeża. Wizyta tutaj pozwala połączyć spacer nad Bałtykiem ze zwiedzaniem zabytkowego obiektu i spojrzeniem na okolicę z wysokości kilkudziesięciu metrów.

Latarnia morska Rozewie. Historia zaczęła się ponad 200 lat temu

Rozewie od wieków miało znaczenie dla żeglugi. Już od XVI wieku miejsce było znane żeglarzom jako punkt, w którym rozpalano ogniowe sygnały ostrzegawcze. Przylądek pojawiał się także na dawnych mapach. Jednym z najstarszych dokumentów potwierdzających istnienie światła na Rozewiu jest szwedzka mapa Zatoki Puckiej z 1696 roku. Potrzeba budowy nowoczesnej latarni pojawiła się na początku XIX wieku. W 1807 roku podjęto decyzję o wzniesieniu nowego obiektu. Statki francuskie transportujące zaopatrzenie dla Wielkiej Armii napoleońskiej do portu gdańskiego mogły bowiem mylić światło Rozewia z latarnią na Helu. Pomyłka oznaczała zmianę kursu w kierunku Mierzei Helskiej i ryzyko wejścia na mieliznę.

reklama

Budowę murowanej wieży rozpoczęto w 1821 roku. 15 listopada 1822 roku uruchomiono Latarnię Rozewie.

Pierwsza wieża miała 21,3 metra wysokości. Była wykonana z kamieni narzutowych, otynkowana i pomalowana na biało. Na szczycie znajdowała się sześciokątna laterna. Początkowo światło zapewniało 15 lamp olejowych typu Arganda. W 1866 roku zastosowano aparat Fresnela I klasy.

Dlaczego w Rozewiu są dwie latarnie?

To jedna z największych ciekawostek tego miejsca. W Rozewiu znajdują się dwie historyczne latarnie morskie, choć przez lata ich nazwy bywały używane nieprecyzyjnie. Czynna do dziś wieża to Rozewie I, nazywana także starą latarnią. Drugi obiekt, Rozewie II, określany jest jako nowa latarnia, choć powstał później od pierwszej. Rozewie II uruchomiono w 1875 roku. Obie wieże działały jednocześnie aż do 1910 roku. Druga latarnia miała ułatwić żeglarzom rozpoznanie Rozewia i odróżnienie jego świateł od sygnałów innych latarni, między innymi na Helu i w Czołpinie.

reklama

Rozewie II miała 23,8 metra wysokości, a jej światło znajdowało się na wysokości 72,2 metra nad poziomem morza. Po 35 latach została wyłączona, gdy modernizacja pierwszej latarni sprawiła, że jej dalsze funkcjonowanie przestało być potrzebne. Przez kolejne dziesięciolecia druga wieża nie pełniła już funkcji latarni. Po II wojnie światowej wykorzystywano ją między innymi jako wieżę obserwacyjną oraz miejsce instalacji anteny radaru Wojsk Ochrony Pogranicza. Około 1990 roku zakończyła również tę funkcję.

1 maja 2022 roku Rozewie II została udostępniona turystom po 112 latach.

Latarnia Rozewie zmieniała się razem z otaczającym ją lasem

Dzisiejszy wygląd latarni jest przede wszystkim efektem dwóch dużych przebudów. Paradoksalnie jednym z największych problemów okazały się drzewa. Rosnące wokół wieży buki z czasem zaczęły zasłaniać światło od strony morza. W 1910 roku latarnię podwyższono o pięć metrów. Na kamiennej wieży ustawiono stalową część stożkową i nową laternę. Zmieniono również źródło światła, zastępując instalację naftową elektryczną.

reklama

W 1978 roku problem powrócił. Tym razem wieżę podwyższono o osiem metrów, wykorzystując metalowy walec. Zainstalowano także nową aparaturę optyczną. Właśnie dlatego Latarnia Rozewie ma dziś 32,7 metra wysokości. Jej dolna część jest biała i murowana, a górna metalowa i czerwona. Charakterystyczny wygląd sprawia, że trudno pomylić ją z innym obiektem na polskim wybrzeżu.

Światło Latarni Rozewie ma zasięg ponad 48 kilometrów

Choć dzisiaj dla większości osób latarnia jest przede wszystkim atrakcją turystyczną, jej podstawowa funkcja pozostaje związana z bezpieczeństwem żeglugi. Źródło światła znajduje się na wysokości 83,2 metra nad poziomem morza, a jego nominalny zasięg wynosi 26 mil morskich, czyli około 48,1 kilometra. To największy nominalny zasięg światła spośród latarni polskiego wybrzeża. Od 1 grudnia 2019 roku działa nowoczesny system wykorzystujący reflektory LED dalekiego zasięgu. Panel obraca się z prędkością około 3,33 obrotu na minutę. Łączny pobór mocy światła i napędu wynosi 45 W, a awaryjne zasilanie bateryjne zapewnia do 24 godzin pracy. Rozbłysk światła trwa zaledwie 0,1 sekundy, a następnie następuje 2,9 sekundy przerwy.

W środku można zobaczyć dawne wyposażenie latarni

Latarnia morska Rozewie jest także miejscem, w którym zachowano fragment historii techniki. W wieży działa Muzeum Latarnictwa, będące filią Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Zwiedzający mogą zobaczyć między innymi dawne urządzenia optyczne, światła nawigacyjne i modele latarni morskich. Wśród eksponatów znajduje się stary reflektor z tarczową soczewką Fresnela. Są także modele przedstawiające historię latarni, począwszy od słynnego obiektu na wyspie Faros. Po modernizacji z 1978 roku pozostawiono w wieży starszy reflektor oraz wyposażenie elektryczne z lat dwudziestych XX wieku. Dzięki temu część dawnej techniki można oglądać dokładnie w miejscu, w którym przez lata służyła latarnikom. Obok wieży znajduje się stara maszynownia. Zachowały się w niej między innymi lokomobila, generatory prądotwórcze, sprężarka i tablice rozdzielcze.

Dawne latarnie były znacznie bardziej samowystarczalne niż współczesne obiekty. Maszyna parowa napędzała prądnice, a także kompresory wykorzystywane przy sygnale mgłowym. W pobliżu znajdowała się również wędzarnia pełniąca jednocześnie funkcję piekarni.

Rozwiń

Buczek mgłowy ostrzegał statki przed brzegiem

Rozewie miało kiedyś jeszcze jeden charakterystyczny element. W 1877 roku uruchomiono tutaj sygnał mgłowy, popularnie nazywany buczkiem. Urządzenie znajdowało się w lesie na cyplu i było połączone z kompresorami przy latarni za pomocą rur pneumatycznych. W czasie mgły sygnał pomagał żeglarzom orientować się w pobliżu brzegu. Technika szybko jednak poszła naprzód. Rozwój radarów, GPS i zmiany przepisów sprawiły, że od 1991 roku sygnały mgłowe nie są już nadawane. Rozewie było również radiolatarnią o znaku „RO” w alfabecie Morse’a. Po 1998 roku sygnał był nadawany na życzenie. Obecnie radiolatarnia nie figuruje już w wykazie polskich radiolatarni.

W 1994 roku przy obiekcie zainstalowano natomiast stację referencyjną GPS, pozwalającą określać pozycję w pobliżu latarni z dokładnością od 5 do 10 metrów. Na wieży znajduje się także stacja brzegowa systemu AIS PL projektu HELCOM, wykorzystywana do monitorowania ruchu statków. Jej antena sięga wysokości 85 metrów nad poziomem morza.

Stefan Żeromski i historia „Wiatru od morza”

Jednym z najbardziej znanych gości Rozewia był Stefan Żeromski. Pisarz odwiedzał to miejsce w latach 1920 do 1924. Dzisiaj latarnia nosi jego imię, a obok wieży znajduje się popiersie pisarza. W środku przygotowano również izbę pamięci. Z Rozewiem związana jest jednak opowieść, która nie jest zgodna z faktami. Przez lata powtarzano, że Żeromski miał właśnie w latarni napisać „Wiatr od morza”.

W rzeczywistości pisarz zwiedzał latarnię, ale powieść powstała w Warszawie. Historię o pracy Żeromskiego w Rozewiu rozpowszechnił Leon Wzorek, który urządził nawet w latarni pomieszczenie mające przypominać „pokój Żeromskiego”. Dziś legenda jest częścią historii miejsca, choć zwiedzający mogą poznać także jej prawdziwe źródła.

Leon Wzorek. Tragiczna historia latarnika

Historia Rozewia ma również znacznie bardziej tragiczny rozdział. Leon Wzorek pracował jako latarnik od 1920 roku. Służbę pełnił aż do wybuchu II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku pozostał na swoim posterunku. 11 września został aresztowany przez Niemców i zamordowany w Piaśnicy. Na terenie latarni znajduje się tablica poświęcona jego pamięci. Jego nazwiskiem nazwano również ulicę prowadzącą do obiektu. Rodzina Wzorków była związana z Rozewiem przez kolejne dziesięciolecia. Po wojnie latarnikiem został brat Leona, Władysław, który pełnił służbę w latach 1945 do 1975. Później pracował tutaj jego syn Zbigniew.

W historii rozewskich latarni zapisało się zresztą znacznie więcej osób. Wśród latarników znajdowali się między innymi Heine, Kister Leopold, Behmke Augustyn, Gede Artur, Niklas Ignacy, Adrian Józef, Radziejewski Jan, Behmke Józef, Żaczek Teofil, Adolph Bolesław, Ciskowski Leon, Adrian Augustyn, Krężałek Aleksander, Rudziński Zbigniew, Ciechanowski Zdzisław, Adrian Roman, Mukowski Jerzy, Hincka Franciszek, Kozak Sławomir, Krężałek Artur, Andrzej Sikorra i Sławomir Nastarowicz.

Legendy Rozewia. Szwedzki statek i przeklęte buki

Nie brakuje również opowieści, które trudno oddzielić od lokalnego folkloru. Jedna z legend mówi o córce szwedzkiego kapitana, którego statek rozbił się w pobliżu Rozewia. Dziewczyna miała jako jedyna przeżyć katastrofę i zostać uratowana przez kaszubskiego rybaka. Według opowieści później sama zaczęła rozpalać światło ostrzegające żeglarzy przed niebezpiecznym brzegiem. Po jej śmierci mieli to robić jej potomkowie. Druga legenda nawiązuje do potopu szwedzkiego. Szwedzi mieli zabić rozewskiego latarnika, podejrzewając go o nadawanie sygnałów. Jego narzeczona miała rzucić na żołnierzy klątwę, zamieniając ich w buki rosnące wokół latarni. Opowieść ma oczywiście charakter legendarny, ale buki rzeczywiście odegrały ważną rolę w historii obiektu. Ich wzrost powodował problemy z widocznością światła i przyczynił się do kolejnych podwyższeń wieży.

Rozewie było kiedyś uznawane za najdalej na północ wysunięty punkt Polski

Przez wiele lat Rozewie uznawano za najdalej na północ wysunięty punkt Polski. Dopiero dokładniejsze pomiary wykazały, że znajduje się on w Jastrzębiej Górze. Sam przylądek zachował jednak swoje znaczenie. Znajduje się na terenie Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, pomiędzy Jastrzębią Górą i Chłapowem. Latarnia Rozewie leży pomiędzy Latarnią Morską Stilo a Latarnią Morską w Jastarni. W 1972 roku Rozewie I wpisano do rejestru zabytków. W 2014 roku ochroną konserwatorską objęto także pozostałą część zespołu wraz z drugą latarnią.

Latarnia Rozewie jako punkt widokowy

Dla turystów jednym z najważniejszych powodów wizyty pozostaje możliwość spojrzenia na wybrzeże z wysokości. Z udostępnionej galerii można zobaczyć Bałtyk, Rozewie, Jastrzębią Górę, Władysławowo i okoliczne tereny. Wysokie położenie na skarpie sprawia, że widok z latarni różni się od tego, który można zobaczyć z plaży.

Wejście prowadzi jednak po stromych schodach, dlatego przy planowaniu wizyty trzeba wziąć pod uwagę warunki zwiedzania. Dzieci o wzroście poniżej 105 cm nie mogą wejść do latarni, natomiast dzieci powyżej 105 cm i do 7 roku życia mogą zwiedzać ją wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.

Latarnia Rozewie. Cennik i godziny otwarcia

Bilet normalny do Latarni Rozewie kosztuje 19 zł, a ulgowy 13 zł.

W maju, czerwcu i wrześniu zwiedzanie jest możliwe od 9:30 do 13:45 oraz od 15:00 do 16:45. W lipcu i sierpniu latarnia jest otwarta od 9:30 do 19:00.

Obiekt jest dostępny dla zwiedzających we wszystkie dni tygodnia. Kontakt z latarnią możliwy jest pod numerem 783 706 864.

Jak dojechać do Latarni Rozewie?

Latarnia morska Rozewie znajduje się przy ulicy Leona Wzorka 1 w Jastrzębiej Górze.

Z centrum Jastrzębiej Góry jest około 2,5 kilometra, natomiast z centrum Władysławowa około 6,6 kilometra. Przy obiekcie znajdują się dwa parkingi. Pierwszy jest przeznaczony dla autobusów i samochodów, a drugi, znajdujący się na końcu ulicy Wzorka, dla samochodów osobowych.

Wizyta w Rozewiu może być więc czymś więcej niż krótkim wejściem na wieżę. To spacer po miejscu, którego historia zaczęła się jeszcze przed uruchomieniem obecnej latarni, spotkanie z dawną techniką i opowieściami o latarnikach, a także możliwość zobaczenia jednego z najbardziej charakterystycznych fragmentów polskiego wybrzeża z wysokości.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo