- Tramwajowa ewolucja, a może rewolucja
- 20 tramwajów plus opcja. Skąd pieniądze?
- Transport szynowy jako oś miasta
- Pojemność ponad 300 pasażerów i kursy co pięć minut
- Cisza, wzniesienia i nowa technologia
- Bezpieczeństwo pasażerów i motorniczych
- Dwa lata przygotowań i sprawdzone rozwiązania
- Szkolenia i zaplecze techniczne
- Zajezdnia, terminy i plan awaryjny
Tramwajowa ewolucja, a może rewolucja
Podczas konferencji prasowej miasto poinformowało o planowanym zakupie najdłuższych tramwajów w Polsce. Nowe pojazdy mają być kolejnym elementem rozwoju gdańskiej komunikacji szynowej i odpowiedzią na rosnące potrzeby transportowe południowych dzielnic.
Prezydent Aleksandra Dulkiewicz przypomniała, że inwestycja jest częścią szerszego procesu, który trwa od kilku lat:
– W ubiegłym roku spotykaliśmy się w okolicach Gdańska Południe, przy ulicy Warszawskiej, na pętli tramwajowej. Informowaliśmy wtedy o kolejnych etapach rozwoju tej przestrzeni. To wszystko się dzieje. Jesteśmy w trakcie postępowań przetargowych zarówno na budowę nowej zajezdni tramwajowej w rejonie Alei Adamowicza, jak i na wykonawcę linii tramwajowej łączącej Piecki-Migowo z Wrzeszczem.
Jak dodała, do realizowanych już inwestycji dołącza kolejny etap:
– Do tego pakietu dołączamy postępowanie na zakup tramwajów – najdłuższych tramwajów w Polsce. To odpowiedź na potrzeby bardzo mocno zaludnionych dzielnic południowych Gdańska.
20 tramwajów plus opcja. Skąd pieniądze?
Miasto planuje zakup 20 tramwajów o długości od 45 do 47 metrów, z możliwością rozszerzenia zamówienia o kolejne 15 pojazdów.
– Pewnie pojawia się pytanie, skąd na to środki. Bardzo konsekwentnie przestrzegamy reguł gry w Unii Europejskiej i to między innymi doprowadziło do odblokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy – tłumaczyła prezydent Dulkiewicz.
Jak wyjaśniła, finansowanie ma formę pożyczki:
– To nie są środki dotacyjne, ale bardzo korzystne pożyczki, których część podlega umorzeniu. Miasto Gdańsk korzysta w pełni z dostępnych źródeł finansowania zewnętrznego, tam gdzie jest to możliwe.
Prezydent nie ukrywała też, że miasto liczy na zainteresowanie producentów:
– Takich tramwajów w Polsce jeszcze nie ma. W Europie jeżdżą między innymi w Nicei. Chcemy dotrzeć do dostawców i zachęcić ich do udziału w postępowaniu w Gdańsku.
Transport szynowy jako oś miasta
O roli tramwaju w systemie komunikacyjnym mówił wiceprezydent Piotr Borawski, podkreślając, że nowe inwestycje są ze sobą ściśle powiązane:
– Gdańsk od wielu lat stawia na transport szynowy, ale teraz robimy to jeszcze mocniej. Nowa linia, nowa zajezdnia i nowy tabor to jeden spójny projekt. Chcemy, żeby transport szynowy był osią miasta i docierał do coraz większej liczby mieszkańców.
Jak zaznaczył, autobus ma pełnić funkcję uzupełniającą:
– Transport autobusowy ma dowozić pasażerów do niezawodnej komunikacji szynowej, która nie stoi w korkach i pozwala przewozić duże potoki pasażerskie.
Pojemność ponad 300 pasażerów i kursy co pięć minut
Nowa linia tramwajowa ma obsługiwać bardzo duże potoki pasażerskie, dlatego miasto zdecydowało się na tak pojemne pojazdy.
– W jednym tramwaju w godzinach szczytu będzie mogło podróżować ponad 300 pasażerów. Przy planowanej częstotliwości kursów nawet co pięć minut daje to realną alternatywę dla samochodu – mówił Piotr Borawski.
To właśnie prognozy ruchu i liczby pasażerów przesądziły o długości tramwajów.
Cisza, wzniesienia i nowa technologia
Nowe pojazdy mają być nie tylko pojemne, ale też dostosowane do trudnej topografii miasta.
– Tak duży tramwaj będzie miał cztery napędy i sześć skrętnych wózków. Dzięki temu poradzi sobie z dużymi wzniesieniami na trasie z południa do Wrzeszcza, a jednocześnie będzie bardzo cichy – wyjaśniał Borawski.
Cisza ma znaczenie, bo linia przebiegać będzie przez zwartą zabudowę:
– Brak hałasu docenią nie tylko mieszkańcy kamienic przy trasie, ale całe miasto.
Bezpieczeństwo pasażerów i motorniczych
Jednym z najmocniej akcentowanych tematów było bezpieczeństwo.
– Stawiamy na najwyższe standardy bezpieczeństwa, podobne do tych, które dziś spotykamy w nowoczesnych samochodach – mówił Borawski.
Nowe tramwaje zostaną wyposażone w rozbudowane systemy kamer i czujników:
– Systemy będą nie tylko informować motorniczego, ale w sytuacji zagrożenia samodzielnie wyhamują pojazd. Technologia ma też ograniczać skutki ewentualnych kolizji z pieszymi.
Dwa lata przygotowań i sprawdzone rozwiązania
O kulisach przetargu opowiedział prezes Gdańskich Autobusów i Tramwajów Maciej Lisicki:
– Nad tym projektem pracujemy od około dwóch lat. To była ciężka praca, wiele spotkań, także z producentami, również podczas targów branżowych. To nie jest przypadkowy przetarg.
Jak zaznaczył, miasto stawia na rozwiązania sprawdzone:
– Preferujemy wózki skrętne, komfort pasażera i rozwiązania ograniczające hałas. Technologia będzie w dużej mierze narzucona, żeby jakość wszystkich ofert była porównywalna.
Nowe tramwaje będą dwukierunkowe, co w Gdańsku jest standardem od lat.
– To rozwiązanie wielokrotnie ratowało nam funkcjonowanie komunikacji, chociażby podczas awarii na moście czy na krańcówkach. Gdańsk będzie konsekwentnie szedł w kierunku taboru dwukierunkowego – podkreślał Lisicki.
W przyszłości miasto planuje całkowite odejście od tramwajów jednokierunkowych.
Szkolenia i zaplecze techniczne
W ramach zamówienia przewidziano także pojazd szkoleniowy.
– Dziś szkolimy motorniczych na starszych tramwajach. Chcemy mieć jeden w pełni nowoczesny tramwaj, na którym będą szkoleni nowi pracownicy. Producent będzie zobowiązany do przeprowadzenia szkoleń – mówił prezes GAiT.
Zajezdnia, terminy i plan awaryjny
Produkcja tramwajów potrwa około trzech lat. Równolegle miasto realizuje budowę nowej zajezdni.
– To nie jest łatwe do zsynchronizowania. Przetargi mogą się opóźniać, mogą być odwołania. Mamy jednak przygotowane warianty awaryjne, także możliwość czasowego postoju tramwajów na terenie nowej zajezdni jeszcze w trakcie budowy – wyjaśniał Lisicki.
Choć nowe tramwaje są projektowane głównie z myślą o trasie GPW, nie będą do niej przypisane na stałe.
– Tramwaje zostały pomyślane tak, aby mogły jeździć również na innych liniach. Przed laty mieliśmy już w Gdańsku długie, trójczłonowe składy i wiele przystanków jest do tego przygotowanych – podkreślał prezes GAiT.
Komentarze (0)