reklama

Opozycja pokazuje własny raport o stanie Gdańska. Padają mocne słowa o władzach miasta

Opublikowano:
Autor:

Opozycja pokazuje własny raport o stanie Gdańska. Padają mocne słowa o władzach miasta - Zdjęcie główne
Autor: Puls Gdańska, Przemysław Majewski / FB | Opis: Opozycja publikuje raport o Gdańsku. Padają mocne zarzuty wobec władz miasta

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polityka260 mln zł niezrealizowanych inwestycji, problemy z komunikacją miejską, Most Siennicki i narastające protesty mieszkańców. Na dzień przed publikacją oficjalnego raportu o stanie Gdańska opozycyjni radni pokazali własny obraz miasta.
reklama
reklama

W czwartek 28 maja prezydent Aleksandra Dulkiewicz oficjalnie przekaże przewodniczącej Rady Miasta Gdańska Agnieszce Owczarczak „Raport o stanie miasta za 2025 rok”. Najważniejsze dane mają zostać przedstawione podczas briefingu w Nowym Ratuszu przy ul. Wały Jagiellońskie, a następnie dokument trafi do publicznej wiadomości. Debata nad raportem odbędzie się 18 czerwca podczas sesji absolutoryjnej Rady Miasta Gdańska.

Jeszcze przed publikacją miejskiego dokumentu radni Prawa i Sprawiedliwości zdecydowali się pokazać własny raport dotyczący sytuacji w Gdańsku. Raport liczy 20 stron i opisuje problemy związane z inwestycjami, transportem publicznym, polityką mieszkaniową, relacjami miasta z mieszkańcami oraz konfliktami wokół inwestycji deweloperskich.

reklama

Przemysław Majewski: „Mieszkańcy realnie tracą”

Konferencję prasową rozpoczął radny Przemysław Majewski, który tłumaczył, że raport ma pokazać tę część rzeczywistości, która jego zdaniem nie wybrzmiewa w oficjalnych materiałach miasta.

– Jesteśmy dzisiaj w przededniu niemalże ostatecznej daty, do której prezydent Miasta Gdańska, jak i każdej innej gminy w Polsce, jest zobowiązany do tego, żeby przedstawić raport o stanie gminy, o stanie miasta. A w przypadku Gdańska postanowiliśmy zaprezentować własny, opozycyjny raport o stanie miasta Gdańska za 2025 rok – mówił radny.

reklama

Majewski podkreślał, że miejskie raporty od lat skupiają się głównie na sukcesach i działaniach naprawczych, natomiast opozycja chce zwrócić uwagę na problemy, które najbardziej odczuwają mieszkańcy.

– Oczywiście co roku czytamy ten obszerny raport miejski mający kilkaset stron. I tutaj oczywiście duży ukłon dla wszystkich urzędników, bo od strony statystycznej jest to bardzo wartościowy materiał. Natomiast on skupia się przede wszystkim na tym, co się miastu udało albo w jaki sposób miasto próbowało te niedociągnięcia naprawiać. My postanowiliśmy otwartym tekstem przedstawić, co w 2025 roku nie udało się miastu bądź też z czym miało potężne problemy – podkreślał.

Najmocniej wybrzmiał temat inwestycji. Według raportu Gdańsk nie zrealizował projektów o wartości ponad 260 mln zł. Wydatki majątkowe wykonano jedynie w 71,8 proc. planu, mimo że dochody miasta utrzymywały się na wysokim poziomie.

reklama

– Pierwszy podstawowy finansowy problem to niewykonanie ponad 260 milionów z zakresu inwestycji. Ponad 260 milionów złotych niewykorzystanych inwestycji stoi w dość dużym kontraście do tego, co mówią władze miasta Gdańska. Dziś mówią o tym, że jest rekordowy budżet na inwestycje, największy budżet od Euro 2012 na inwestycje. Natomiast my patrzymy szerzej także na niewykonanie z 2025 roku i z lat poprzednich – mówił Majewski.

Radny przekonywał również, że mieszkańcy od lat odczuwają skutki przesuwania inwestycji na kolejne lata budżetowe.

– W gruncie rzeczy ten rekordowy 2026 rok wynika z tego, że w poprzednich latach po prostu kilkaset milionów złotych co roku było niewykorzystywane. A na tym wszystkim cierpieli i tracili mieszkańcy, bo jeśli co roku odkłada się inwestycje, nie realizuje się tych setek milionów złotych w drogi, mieszkalnictwo, autobusy, tramwaje i rzeczy, które są mieszkańcom potrzebne w codziennym funkcjonowaniu, no to oni realnie tracą – podkreślał radny.

Rozwiń

Budżet Obywatelski, środki unijne i inwestycje z zerowym wykonaniem

W raporcie pojawiają się także szczegółowe dane dotyczące Budżetu Obywatelskiego i wykorzystania środków zewnętrznych. Autorzy wskazują, że część projektów praktycznie nie została zrealizowana.

– Przedstawiamy konkretne wyliczenia dotyczące niezrealizowanych projektów z Budżetu Obywatelskiego. Wiele z tych projektów miało zerowy procent wykonania w 2025 roku. Przedstawiamy także dane dotyczące niewykorzystywania środków unijnych i środków zewnętrznych, które są potrzebne i przyznawane miastu Gdańsk, a jak się okazuje wiele z tych milionowych transz nie było wykorzystywanych na inwestycje przeciągające się z powodów administracyjnych – mówił Majewski.

Według raportu część majątkowa Budżetu Obywatelskiego została wykonana jedynie w 20,9 proc. planu. Wśród projektów z symbolicznym lub zerowym poziomem realizacji znalazły się między innymi „Wybieram Zielone”, „Koszykarska Wyspa”, „Zielona Edukacja” czy część inwestycji rekreacyjnych i osiedlowych.

Dokument wskazuje również na bardzo słabe wykonanie części projektów rewitalizacyjnych oraz środowiskowych współfinansowanych ze środków europejskich.

Andrzej Skiba: „Skala zaniedbań jest potężna”

Po Przemysławie Majewskim głos zabrał radny Andrzej Skiba, który bardzo ostro ocenił działania władz miasta i sposób zarządzania Gdańskiem.

– Władze czekają i władze ukrywają. Czekają z publikowaniem chyba niekorzystnych dla nich informacji dotyczących raportu o stanie miasta za rok 2025. Każdy widzi jak wygląda Gdańsk po kolejnym roku rządów Koalicji Obywatelskiej i ugrupowania pani Aleksandry Dulkiewicz. Widzimy jak Gdańsk traci na rządach obecnej ekipy i jak dużo jest jeszcze do zrobienia – mówił Skiba.

Radny podkreślał, że raport pokazuje problemy, które jego zdaniem najmocniej uderzają w mieszkańców.

– Ten raport to tak naprawdę dla każdego coś przykrego. Przykrego niestety, ponieważ skala zaniedbań jest potężna – mówił.

Jednym z najmocniejszych tematów konferencji była sytuacja wokół Mostu Siennickiego.

– W roku 2025 zamknięto Most Siennicki. Zamknięto go nagle, mimo że od miesięcy, a może nawet od lat, władze wiedziały, że sytuacja będzie coraz gorsza. I konsekwencje tego obudzenia się za późno ponoszą do dzisiaj mieszkańcy Stogów, Przeróbki, Krakowca i Górek Zachodnich. Ponad 17 tysięcy ludzi nie może korzystać z Mostu Siennickiego – podkreślał Skiba.

W samym raporcie wskazano, że od 2019 roku konstrukcja mostu przesunęła się o około 7 centymetrów, a całkowite odkształcenia przekroczyły 30 centymetrów. Zamknięcie przeprawy sparaliżowało codzienne funkcjonowanie mieszkańców tej części miasta.

Skiba mocno krytykował również system FALA oraz funkcjonowanie komunikacji miejskiej.

– System FALA, który wciąż nawala, w tym roku to już będzie 300 milionów złotych. To jest kompromitacja. I mało tego, nie dość, że są zaniedbania przy Moście Siennickim i niedziałający system FALA, to jeszcze przyznawane są nagrody dla wiceprezydentów miasta. To jest wymowny przykład tego, jak ta władza jest oderwana od rzeczywistości – mówił radny.

Według raportu wpływy z komunikacji miejskiej osiągnęły jedynie 87,8 proc. planu. Do budżetu wpłynęło około 162,7 mln zł zamiast planowanych 185,2 mln zł.

Barbara Imianowska: „To jest głos mieszkańców”

Jako ostatnia głos zabrała radna Barbara Imianowska, która mówiła przede wszystkim o konfliktach wokół inwestycji deweloperskich oraz narastających protestach mieszkańców.

– Jednym z rozdziałów tego raportu jest „Republika Deweloperów” i tak w 2025 roku narastały ciągłe konflikty wokół inwestycji deweloperskich. Mieszkańcy tak naprawdę ciągle protestują. Ciągle protestujemy wspierając mieszkańców, jeśli chodzi o zagęszczanie zabudowy i wycinkę terenów zielonych pod zabudowę – mówiła radna.

W raporcie opisano między innymi protesty wokół zabudowy przy ul. Wołkowyskiej na Morenie, inwestycji w Klukowie oraz kontrowersje związane z terenem „Lotni” na Zaspie.

– Przypomnijmy sobie zabudowę przy ulicy Wołkowyskiej na Morenie. Przypomnijmy sobie również Klukowo, gdzie deweloper planował budowę niemal 600 mieszkań, a mieszkańcy przekonywali, że lokalna infrastruktura kompletnie nie jest przygotowana na tak duże osiedle. Kontrowersje przy Zaspie i zabudowa terenu Lotni. Gdyby nie protesty mieszkańców i zebrane około 2300 głosów, to do tej pory nie wiemy, co dalej stałoby się z tym planem zabudowy – mówiła Imianowska.

Radna mówiła również o chaosie przestrzennym i rosnącym poczuciu frustracji mieszkańców wobec polityki urbanistycznej miasta.

– To jest taka deweloperka i to tworzy chaos przestrzenny oraz betonozę. Tak naprawdę wszystkie sprawy zawarte w rozdziałach raportu mówią właśnie o tym. To jest głos mieszkańców, głos z wykrzyknikiem mieszkańców, że bardzo źle dzieje się w naszym mieście – podkreślała Barbara Imianowska.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo