Legenda Lechii
Mateusz Bąk bronił bramki Lechii Gdańsk przez lata, które zdecydowały o tym, czym klub jest dzisiaj. Zmarł w wieku 43 lat. Kibice już wcześniej rozstrzygnęli spór o to, kim był dla klubu, uznając go najlepszym bramkarzem w 75-letniej historii Lechii. Bąk urodził się w Pruszczu Gdańskim w 1983 roku i do Lechii trafił z lokalnego Jantaru jeszcze jako junior. Seniorski debiut zaliczył w sierpniu 2001 roku, w momencie, gdy klub zaczynał wspinaczkę z czwartej ligi w stronę ekstraklasy. Siedem lat później, we wrześniu 2008, stanął między słupkami w pierwszym ekstraklasowym meczu Lechii od dekad. Przegranym, z GKS-em Bełchatów, ale to nie zmienia tego, co zrobił: jako jedyny bramkarz przeszedł z klubem całą tę drogę, od A klasy po najwyższy poziom.
Wrócił po opaskę kapitańską
Po awansie wyjechał grać w Portugalii, potem do Wisły Płock, Podbeskidzia Bielsko-Biała i bułgarskiego Etyru 1924. Do Gdańska wrócił w 2013 roku i zanim skończył karierę w 2017, rozegrał w ekstraklasie 48 kolejnych meczów, nierzadko z opaską kapitańską na ręce. Sezon 2015/16 spędził już jako trzeci bramkarz, zdążył jeszcze zagrać w sparingu z Juventusem Turyn. W barwach Lechii wystąpił łącznie 244 razy. Tak Mateusz Bąk pisał przed pięcioma laty, kiedy rozstawał się z Biało-Zielonymi:
Jak spojrzę w przeszłość od zawsze moje życie związane było z piłką nożną. To piłka nożna przeprowadziła mnie przez lata dziecięce, nastoletnie jak i dorosłe życie. To gdzie jestem teraz, kim jestem oraz kogo mam dookoła siebie mogę zawdzięczać swojej pasji do tego sportu. 30 lat codziennie budząc się to Ty ustalałaś mój plan dnia. Dziś jest dzień gdy pępowina zostaje odcięta. Mówię Ci - lecę dalej. Mam jeszcze wiele do zrobienia. Do zobaczenia. Lechia Gdańsk dziękuje Tobie za każdy dzień w moim życiu. To nasza wspólna miłość. Jaka ona była? Gdybym powiedział że zawsze słodka. Skłamałbym. Wiec jaka? Autentyczna, prawdziwa, z momentami wielkich uniesień a zarazem smutków i kłótni. Nigdy o Tobie nie zapomnę. Postanowiłem na teraz się rozstać. Nie złość się.
Uczył dzieciaki tego, co sam przeżył
Po zakończeniu kariery Bąk nie odszedł z klubu. Trenował bramkarzy w akademii Lechii, aż do stycznia 2022 roku prowadził najstarsze roczniki, U18 i U19. Mówił o tej pracy z tą samą powagą, z jaką kiedyś bronił.
Komentarze (0)