Szybki cios Lechii i odpowiedź gospodarzy
Spotkanie od pierwszych minut ułożyło się po myśli gości. Już w 3. minucie Lechia przeprowadziła dynamiczną akcję ofensywną, którą celnym strzałem zakończył Tomasz Neugebauer, dając Gdańszczanom szybkie prowadzenie. Lech Poznań próbował narzucić swoje tempo, dłużej utrzymywał się przy piłce i stopniowo przejmował inicjatywę.Starania mistrza Polski przyniosły efekt w 26. minucie, gdy Ali Gholizadeh doprowadził do wyrównania po składnej akcji gospodarzy. Do przerwy mecz był wyrównany, a wynik 1:1 zapowiadał emocjonującą drugą połowę.
Kluczowe minuty po przerwie
Decydujące wydarzenia miały miejsce tuż po wznowieniu gry. W 48. minucie Lechia ponownie wyszła na prowadzenie po niefortunnym zagraniu Antonio Milicia, który skierował piłkę do własnej bramki. Gol ten wyraźnie podciął skrzydła Lechowi i dodał pewności zespołowi z Gdańska.Zaledwie kilka minut później, w 55. minucie, Lechia zadała kolejny cios. Tomas Bobček zachował zimną krew w polu karnym i precyzyjnym strzałem ustalił wynik spotkania na 3:1.
Kontrola do końca i cenne trzy punkty
W dalszej części meczu Lechia skupiła się na odpowiedniej organizacji gry i skutecznej defensywie. Lech próbował jeszcze odwrócić losy spotkania, jednak brakowało mu konkretów pod bramką rywali. Goście umiejętnie bronili wyniku, nie pozwalając gospodarzom na stworzenie klarownych sytuacji.Wygrana w Poznaniu to dla Lechii nie tylko trzy punkty, ale także mocny sygnał wysłany całej lidze. Pokonanie mistrza Polski na jego stadionie pokazuje, że zespół z Gdańska potrafi rywalizować z najlepszymi i może z optymizmem patrzeć na kolejne mecze rundy.
Lechia rozegra następny mecz u siebie z Cracovią 6 lutego.
Komentarze (0)