Lechia Gdańsk oficjalnie poinformowała o rozwiązaniu kontraktu z Eliasem Olssonem za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym. Szwedzki środkowy obrońca nie będzie dłużej reprezentował biało-zielonych, a decyzja o zakończeniu współpracy została podjęta z powodów finansowych.
Jak wyjaśnił klub, wynagrodzenie 21-letniego defensora nie odpowiadało obecnym możliwościom budżetowym Lechii, która po spadku do Betclic 1. Ligi musi znacząco ograniczyć wydatki. Z podobnych powodów wcześniej rozwiązano również kontrakty z Dawidem Kurminowskim i Bartłomiejem Kłudką.
To już jedenasty zawodnik, który opuścił Lechię Gdańsk podczas letniego okna transferowego. Wcześniej, po zakończeniu wypożyczeń z klubem, pożegnali się Anton Carenko, Aleksandar Ćirković, Alex Paulsen i Maksym Diaczuk. Lechia nie przedłużyła również kontraktów Miłosza Kałahura i Bohdana Sarnawskiego, natomiast Matej Rodin i Matus Vojtko skorzystali z zapisów w umowach, które umożliwiały ich rozwiązanie po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Z powodów finansowych klub rozstał się także z Dawidem Kurminowskim i Bartłomiejem Kłudką, a teraz do tego grona dołączył również Elias Olsson.
Mimo zakończenia współpracy klub podziękował Olssonowi za reprezentowanie biało-zielonych barw z pełnym zaangażowaniem oraz za istotny wkład w wywalczenie awansu do PKO BP Ekstraklasy po sezonie 2024/2025. W komunikacie Lechia życzyła szwedzkiemu obrońcy powodzenia w dalszej karierze.
Przy okazji ogłoszenia odejścia zawodnika Lechia przekazała również informacje dotyczące trwającego sporu z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Klub poinformował, że 29 czerwca PZPN złożył odpowiedź na odwołanie Lechii przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS). Gdańszczanie zapowiedzieli, że będą na bieżąco informować kibiców o kolejnych etapach postępowania.
Na zakończenie oświadczenia klub skierował mocne słowa pod adresem federacji.
PZPN poniesie odpowiedzialność za nieodwracalne szkody wyrządzone naszemu Klubowi - przekazała Lechia Gdańsk.
Spór pomiędzy obiema stronami nadal pozostaje nierozstrzygnięty, a jego finał może mieć istotny wpływ na przyszłość gdańskiego klubu.
Komentarze (0)