Alert IMGW
Od soboty po południu do niedzieli wieczorem na Pomorzu obowiązuje ostrzeżenie I stopnia. IMGW prognozuje, że w ciągu dnia słupki rtęci dojdą nawet do 35 stopni, a noce nie przyniosą prawdziwej ulgi, temperatura minimalna nie spadnie poniżej 14 stopni. Alert ma zacząć obowiązywać w sobotę po południu i pozostanie w mocy najpóźniej do godziny 21 w niedzielę.
Pomorze w gronie sześciu regionów
Ostrzeżenie pierwszego stopnia obejmuje oprócz pomorskiego jeszcze pięć województw: zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie, lubuskie i dolnośląskie. Dołączają do nich fragmenty mazowieckiego, łódzkiego, lubelskiego i warmińsko-mazurskiego. Na południu kraju, w opolskim, śląskim i świętokrzyskim oraz częściach łódzkiego, podkarpackiego i małopolskiego, synoptycy zdecydowali się na alert II stopnia, czyli poziom wyżej. To oznacza, że tam ryzyko wystąpienia niebezpiecznych zjawisk zamienia się w niemal pewność, a nie tylko sprzyjające warunki.
Różnica między stopniami nie jest czysto formalna. Ostrzeżenie pierwszego stopnia mówi o warunkach sprzyjających upałowi, które mogą powodować straty i zagrażać zdrowiu. Drugi stopień oznacza, że te zjawiska realnie wystąpią.
Woda nie zawsze chłodzi tak, jak się wydaje
Wysoka temperatura nad morzem bywa zwodnicza. Wiatr od wody i chwilowy cień dają złudzenie, że organizm dobrze radzi sobie z upałem, a odwodnienie i przegrzanie mogą przyjść mimo to, i to szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa. Lekarze i służby ratownicze przypominają w takich sytuacjach te same, proste zasady: pić wodę, zanim pojawi się pragnienie, unikać długiego leżenia w pełnym słońcu w środku dnia, nosić nakrycie głowy i robić częstsze, krótsze przerwy zamiast jednej długiej plażowej sesji.
Najbardziej narażone są dzieci, seniorzy i osoby przewlekle chore. U nich objawy przegrzania, silne zmęczenie, ból głowy, zawroty, nudności czy dezorientacja, mogą pojawić się wcześniej i przebiegać gwałtowniej. W takiej sytuacji trzeba jak najszybciej przenieść osobę w cień, podać wodę, a jeśli stan się nie poprawia, wezwać pomoc pod numerem 112.
Weekend, w którym miasto i tak będzie pełne ludzi
Upał trafia akurat na ostatni weekend Jarmarku Świętego Dominika, jednego z największych jarmarków ulicznych w Europie, który w tym roku kończy się 16 sierpnia. Śródmieście i tak szykowało się na tłumy, teraz dojdzie do tego kwestia cienia, wody i rozsądnego planowania trasy między straganami. Podobnie będzie na plażach od Brzeźna po Stogi, gdzie w gorące dni kolejki do wejścia i tłok na piasku to standard.
Czy uda się pogodzić jarmarczne wędrowanie z ostrożnością zalecaną przy upałach, pokaże dopiero sama sobota. Jedno jest pewne, tego lata Trójmiasto na chłodne pożegnanie wakacji liczyć nie może.
Komentarze (0)