Decyzja ta uderza w klub w krytycznym momencie. Gdańszczan czeka wyjątkowo trudny okres restrukturyzacji – po fatalnej rundzie wiosennej zespół oficjalnie pożegnał się z PKO BP Ekstraklasą i zanotował spadek do I ligi. Degradacja pociągnęła za sobą spore zmiany organizacyjne i personalne; z drużyny odszedł dotychczasowy trener John Carver, a z klubem pożegnał się także między innymi wieloletni kierownik zespołu, Leszek Matejak.
W realiach konieczności zbudowania zespołu na nową, pierwszoligową rzeczywistość, zakaz od FIFA, który zaczął obowiązywać 1 czerwca 2026 roku, drastycznie ogranicza pole manewru. Światowa federacja nie określiła konkretnego terminu końcowego sankcji – na jej oficjalnej stronie widnieje zapis, że blokada potrwa do momentu uregulowania zaległości. Powodem kary jest brak terminowej spłaty zobowiązań finansowych z tytułu wcześniejszych transakcji.
Dokładnie chodzi o tzw. opłatę solidarnościową (solidarity contribution) za transfer jednego z piłkarzy. Jest to odgórny mechanizm FIFA, zobowiązujący kluby do przekazywania części kwoty transferowej mniejszym zespołom, które brały udział w szkoleniu i wychowaniu danego zawodnika.
Dla gdańskiego klubu nie jest to jednak pierwsza tego typu sytuacja w ostatnich latach. W lipcu 2024 roku FIFA nałożyła już na Lechię podobny zakaz po interwencji słowackiego klubu MFK Ružomberok, który nie otrzymał na czas pełnej kwoty za transfer Tomasa Bobcka. Wówczas, po spłaceniu długu, federacja cofnęła restrykcje, lecz klub musiał dodatkowo zapłacić karę w wysokości 60 tysięcy złotych.
Standardowa procedura FIFA przewiduje, że zniesienie blokady w systemie rejestracyjnym następuje zazwyczaj w ciągu dwóch lub trzech dni od momentu zaksięgowania oczekiwanej wpłaty. Przedłużająca się sytuacja uniemożliwi zakontraktowanie nowych zawodników, co przy fali odejść z zespołu bezpośrednio zagrozi stabilnym przygotowaniom drużyny do nadchodzącego sezonu ligowego.
Komentarze (0)