reklama

Gdańszczanin z „Prince Charming” poślubił Jacka Jelonka. Jedna rzecz się zmieniła

Opublikowano:
Autor:

Gdańszczanin z „Prince Charming” poślubił Jacka Jelonka. Jedna rzecz się zmieniła - Zdjęcie główne
Autor: Instagram/Oliwer Kubiak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Styl życiaJacek Jelonek i Oliwer Kubiak powiedzieli sobie „tak”. Gdańszczanin i gwiazda „Prince Charming” pobrali się w Portugalii. Na tym jednak nie kończy się historia. Jedna z decyzji pary może zaskoczyć.
reklama
reklama

Ceremonia odbyła się 5 września w Porto. Para postawiła na kameralną uroczystość w gronie najbliższych, a szczegóły tego dnia pokazali w mediach społecznościowych i na specjalnej okładce „Glamour”.

Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak wzięli ślub w Porto

Historia Jacka Jelonka i Oliwera Kubiaka rozpoczęła się jesienią 2021 roku, kiedy obaj spotkali się na planie pierwszej polskiej edycji programu „Prince Charming”. Jacek wystąpił w nim w roli tytułowego księcia. Miał wówczas 35 lat i jako model był już obecny w świecie mody. O jego względy rywalizowało 13 mężczyzn.

Jednym z uczestników był pochodzący z Gdańska Oliwer Kubiak, który miał wtedy 26 lat. Ich relacja szybko zaczęła wyróżniać się na tle pozostałych uczestników. Widzowie obserwowali kolejne etapy znajomości, a szczególnie dużo emocji wywołał ich pierwszy pocałunek. Ostatecznie to właśnie Oliwera Jacek wybrał w finale. Po zakończeniu programu obaj postanowili kontynuować relację już poza kamerami. Dziś, pięć lat po poznaniu się na planie, zdecydowali się na kolejny krok.

reklama

O ślubie poinformowali 7 września. Zdjęcia z ceremonii pokazują ich w eleganckich białych garniturach, z obrączkami na dłoniach. Uroczystość odbyła się w Porto, w Portugalii.

Rozwiń

Dlaczego wybrali Portugalię?

Wybór miejsca nie był przypadkowy. Para przez około dwa lata przygotowywała się do ślubu i brała pod uwagę między innymi Włochy oraz Hiszpanię. Ostatecznie zdecydowała się na Portugalię, ponieważ zależało jej na zawarciu pełnego małżeństwa, a nie jedynie związku partnerskiego. W Portugalii pary jednopłciowe mogą zawierać małżeństwa, co miało dla nich kluczowe znaczenie. Ważne były również kwestie organizacyjne i możliwość dotarcia do miejsca ceremonii samochodem. To właśnie sposób podróży wpłynął na jeszcze jeden ważny szczegół.

reklama
Rozwiń

Do Porto pojechali samochodem. Zabrali ze sobą psa

Jacek i Oliwer nie chcieli, aby podczas tak ważnego wydarzenia zabrakło ich czworonożnego przyjaciela. Dlatego zamiast podróży samolotem wybrali samochód, którym mogli dotrzeć do Portugalii razem z psem Fluff. Pies jest częścią ich życia od ponad czterech lat. Podróż samochodem była więc dla nich rozwiązaniem, które pozwoliło połączyć przygotowania do ślubu z obecnością jednego z najważniejszych domowników. Sama ceremonia miała być początkowo większym wydarzeniem. Ostatecznie, ze względu na późne potwierdzenie terminu, para zrezygnowała z dużego przyjęcia. Zamiast tego postawiła na kameralny ślub na plaży. Miejsce również miało znaczenie. Plaża nawiązywała do lokalizacji ich pierwszej randki podczas programu „Prince Charming”.

reklama

Przyjaciele zrobili im niespodziankę

Choć ślub miał kameralny charakter, Jacek i Oliwer nie byli tego dnia całkowicie sami. W Porto pojawili się ich bliscy przyjaciele, którzy przygotowali dla nich niespodziankę. Na miejscu pojawili się Jagna Niedzielska z mężem Tomaszem Zarembą oraz Iza Krzan. Ich obecność była dla pary zaskoczeniem. Z pozostałymi bliskimi Jacek i Oliwer planowali spotkać się już po powrocie do Polski. W Warszawie miało odbyć się kolejne spotkanie, tym razem w większym gronie.

Ich historia zaczęła się w „Prince Charming”

Dla Jacka Jelonka udział w programie był początkiem historii, która szybko wyszła poza telewizyjne kamery. „Prince Charming” był pierwszą polską edycją randkowego programu, w którym grupa mężczyzn rywalizowała o względy jednego uczestnika. Jacek, jako tytułowy „Prince”, poznawał kolejnych kandydatów i stopniowo budował z nimi relacje. Jednym z nich był właśnie Oliwer Kubiak z Gdańska.

Ich znajomość rozwijała się bardzo szybko. W programie pojawiły się pierwsze emocje, pocałunek i decyzje, które ostatecznie doprowadziły do finałowego wyboru Oliwera. Po zakończeniu zdjęć ich relacja nie zakończyła się wraz z programem. Wręcz przeciwnie. Para zaczęła wspólne życie poza telewizją, a później ponownie pojawiła się razem przed kamerami. Jacek i Oliwer wzięli udział w „Azja Express”, dzięki czemu widzowie mogli zobaczyć ich także w zupełnie innym formacie.

Rozwiń

Oświadczyny nad jeziorem Como

Kolejnym ważnym momentem w ich historii były oświadczyny. 2 lipca 2024 roku, podczas rocznicowego wyjazdu nad jezioro Como we Włoszech, Oliwer poprosił Jacka o rękę. Na tym jednak się nie skończyło. Następnego dnia, już w Mediolanie, Jacek również wręczył Oliwerowi pierścionek. Od tamtego momentu rozpoczęły się przygotowania do ślubu. Para potrzebowała około dwóch lat, aby dopracować szczegóły i znaleźć miejsce, które będzie odpowiadało zarówno ich oczekiwaniom, jak i sytuacji prawnej.

Gdańszczanin Oliwer Kubiak przyjął nowe nazwisko

Jedną z decyzji związanych ze ślubem była również kwestia nazwiska. Oliwer Kubiak zdecydował się na zmianę nazwiska i obecnie posługuje się nazwiskiem Kubiak-Jelonek. Jacek pozostał przy nazwisku Jelonek. Nie była to jednak decyzja załatwiona od razu. Para złożyła dwa zestawy dokumentów dotyczących nazwiska, ponieważ nie wiedziała, która wersja zostanie ostatecznie rozpatrzona jako pierwsza. Ostatecznie Oliwer zachował swoje dotychczasowe nazwisko i połączył je z nazwiskiem męża.

Dla pochodzącego z Gdańska Oliwera Kubiaka jest to kolejna duża zmiana w życiu. Od czasu udziału w „Prince Charming” jego obecność w mediach systematycznie rosła. Zajmuje się działalnością internetową, a w 2024 roku dołączył również do „Dzień Dobry TVN”, gdzie pojawiał się w segmencie poświęconym tematyce show-biznesowej.

Jacek Jelonek przed telewizyjnym debiutem był związany przede wszystkim z modelingiem. Pojawiał się między innymi na okładkach zagranicznych magazynów, współpracował z osobami ze świata mody i ma wykształcenie związane z architekturą przestrzeni.

Chcieli pokazać, że miłość nie potrzebuje wyjątkowego scenariusza

Jacek i Oliwer od początku swojej medialnej historii podkreślali, że zależy im na pokazaniu zwyczajnej relacji dwóch osób, które się kochają. Ich ślub również miał być przede wszystkim wydarzeniem dla nich, a nie dużym widowiskiem. Jednocześnie para traktuje swoją historię jako coś więcej niż tylko kolejne wydarzenie w życiu celebrytów. W rozmowie z „Glamour” zwracali uwagę na znaczenie równego traktowania i prawa do budowania życia rodzinnego na własnych zasadach.

Dlatego ślub w Portugalii był dla nich nie tylko romantycznym momentem, ale także świadomym wyborem. Zależało im na tym, aby zawrzeć małżeństwo, a nie ograniczać się do innej formy prawnego związku. Po ceremonii w Porto Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak mają jeszcze spotkać się z pozostałymi bliskimi w Polsce. Tym razem już bez tajemnicy związanej z przygotowaniami do ślubu i z nowym etapem wspólnego życia.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo