Lodówka należy do nielicznych urządzeń działających bez przerwy przez cały rok. Z tego powodu nawet niewielki wzrost zużycia energii może być zauważalny w skali miesięcy. Tymczasem wielu właścicieli mieszkań ustawia sprzęt w sposób, który utrudnia jego prawidłową pracę.
Jednym z najczęstszych błędów jest dosuwanie lodówki maksymalnie do ściany lub umieszczanie jej w bardzo ciasnej zabudowie. Takie rozwiązanie może wyglądać estetycznie, ale ogranicza przepływ powietrza wokół urządzenia. Ciepło oddawane przez układ chłodniczy nie jest skutecznie odprowadzane, dlatego kompresor pracuje dłużej i częściej.
Eksperci zalecają pozostawienie od 5 do 10 centymetrów wolnej przestrzeni za lodówką. To prosty sposób na poprawę efektywności energetycznej bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
Nadmorski klimat nie zwalnia z oszczędzania energii
Choć Gdańsk kojarzy się z chłodniejszym klimatem niż wiele regionów kraju, także tutaj znaczenie ma temperatura otoczenia. Lodówka ustawiona przy nasłonecznionym oknie, piekarniku lub grzejniku będzie zużywała więcej energii niż urządzenie stojące w chłodniejszym miejscu.
Każdy dodatkowy stopień temperatury w pomieszczeniu oznacza większe obciążenie dla układu chłodniczego. W okresie letnim, gdy mieszkania nagrzewają się od słońca, różnice mogą być szczególnie odczuwalne.
Pełna lodówka nie zawsze oznacza oszczędność
Wielu mieszkańców robi większe zakupy i przechowuje sporą liczbę produktów spożywczych. Problem pojawia się wtedy, gdy wnętrze lodówki zostaje całkowicie wypełnione.
Produkty ustawione zbyt ciasno utrudniają przepływ chłodnego powietrza między półkami. W efekcie temperatura rozkłada się nierównomiernie, a urządzenie musi pracować intensywniej. Specjaliści rekomendują, aby wykorzystać około 70–80 proc. dostępnej przestrzeni.
Inaczej wygląda sytuacja w zamrażarce. Tam niewielka ilość produktów może działać na niekorzyść użytkownika, ponieważ po każdym otwarciu drzwi do wnętrza dostaje się więcej ciepłego powietrza.
Uszczelki potrafią wygenerować niepotrzebne wydatki
Jednym z najczęściej ignorowanych elementów lodówki są uszczelki. Jeśli są zabrudzone, zdeformowane lub zużyte, chłodne powietrze zaczyna uciekać na zewnątrz. W zamian do środka dostaje się wilgoć, która sprzyja powstawaniu szronu.
Już cienka warstwa lodu może zwiększyć zużycie energii nawet o około 10 proc. Dlatego warto regularnie sprawdzać stan uszczelek i czyścić je ciepłą wodą.
Prosty test można wykonać samodzielnie. Wystarczy wsunąć kartkę papieru między drzwi a obudowę urządzenia. Jeśli po zamknięciu drzwi kartka wysuwa się bez oporu, uszczelka może wymagać wymiany.
Odpowiednia temperatura bez marnowania prądu
Niektórzy użytkownicy ustawiają temperaturę znacznie niższą, niż jest to konieczne. W praktyce nie przekłada się to na dłuższą świeżość produktów, za to zwiększa zużycie energii elektrycznej.
Za optymalne uznaje się utrzymywanie temperatury w chłodziarce na poziomie od 3 do 4 stopni Celsjusza. Dla zamrażarki rekomendowana wartość wynosi minus 18 stopni. Takie ustawienia pozwalają zachować bezpieczeństwo żywności i jednocześnie ograniczyć koszty użytkowania sprzętu.
Komentarze (0)