reklama

Na ekranie w muzeum zobaczył samego siebie. Gdańskich pocztowców uniewinniono także dzięki jego książce

Opublikowano:
Autor:

Na ekranie w muzeum zobaczył samego siebie. Gdańskich pocztowców uniewinniono także dzięki jego książce - Zdjęcie główne
Autor: Piotr Witmann | Gdańsk.pl | Opis: Diter Shenk z wizytą w odnowionym muzeum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Historia W piątek 89-letni Niemiec przez godzinę chodził po nowej wystawie Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. Opowiada ona o ludziach, których w 1939 roku niemiecki sąd wojenny posłał na śmierć jako partyzantów. Jak ocenił ją ktoś, kto ponad 30 lat temu napisał o tej sprawie książkę?
reklama
reklama

Czego nie spodziewał się zobaczyć na ekranie?

Gościem muzeum był w piątek, 16 października, Dieter Schenk, niemiecki prawnik i kryminolog, od 2002 roku Honorowy Obywatel Gdańska. Oprowadzał go dr Jan Szkudliński, współautor ekspozycji.

Na wystawie wyświetlany jest film o losach pocztowców i o pamięci o nich, wygenerowany przy użyciu SI z historycznych zdjęć. W jego części o sądowej rehabilitacji obrońców Schenk zobaczył samego siebie.

Wszystko do mnie wróciło: obrona, rozstrzelanie, ten film robi ogromne wrażenie…, mówi Dieter Schenk, niemiecki kryminolog i Honorowy Obywatel Gdańska

Zapytany przez portal gdansk.pl, jak to jest oglądać siebie na wystawie, odpowiedział, że z natury woli nie stać w centrum i przekonywać pracą, a nie obecnością.

reklama

Schenk był zaproszony na otwarcie nowego muzeum 5 października, w 87. rocznicę egzekucji obrońców poczty, ale z powodu choroby nie mógł przyjechać. Odnowione muzeum jest 2 razy większe niż dawne, a wystawa zajęła także piwnicę, w której rozegrał się ostatni akt obrony.

Co zrobiono z ludźmi, którzy przeżyli szturm?

Atak na polski Urząd Pocztowy Gdańsk 1 zaczął się 1 września 1939 roku przed 5 rano, razem z ostrzałem Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein. Według Poczty Polskiej w budynku było 43 gdańskich pocztowców, 10 pocztowców z Bydgoszczy i 1 kolejarz. Od kwietnia 1939 roku przygotowywał ich do obrony ppor. Konrad Guderski, skierowany do Gdańska przez Sztab Główny Wojska Polskiego.

Obrona trwała kilkanaście godzin. Żeby zmusić pocztowców do kapitulacji, Niemcy podpalili budynek. Najmłodszą ofiarą szturmu była Erwina Barzychowska. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz przypomniała przy otwarciu muzeum, że dziś miałaby 97 lat.

reklama

38 obrońców, którzy przeżyli i nie zdołali uciec, stanęło przed niemieckim Wojennym Sądem Polowym „Grupy Eberhardta”. Sąd skazał ich na śmierć za „działalność partyzancką”, co według IPN było sprzeczne z konwencjami międzynarodowymi i z miejscowym prawem. 5 października 1939 roku Niemcy rozstrzelali ich na Zaspie, a ciała zakopali w zbiorowym grobie i zasypali wapnem. Wojnę przeżyło 5 obrońców, którym udało się uciec.

Miejsce egzekucji przez dziesięciolecia było nieznane. Na zbiorową mogiłę natrafiono przypadkiem przy pracach budowlanych na Zaspie. 5 kwietnia 1992 roku urny ze szczątkami 38 pocztowców złożono na cmentarzu na Zaspie. W 2017 roku Muzeum Gdańska pozyskało pierwsze pieniądze na konserwację 300 przedmiotów znalezionych w tym grobie.

Gdzie po wojnie trafił człowiek, który ich skazał?

reklama

Przewodniczącym sądu, który skazał pocztowców, był dr Kurt Bode, przed wojną wiceprezes Wyższego Sądu Krajowego (Oberlandesgericht) w Gdańsku. Wydał 38 wyroków śmierci.

Po wojnie nikt go za to nie ukarał. Postępowania przeciwko niemu umarzano. W latach 1955 do 1959 był przewodniczącym senatu w Trybunale Stanu (Staatsgerichtshof) Wolnego Hanzeatyckiego Miasta Bremy i wiceprezesem Hanzeatyckiego Wyższego Sądu Krajowego w Bremie. W 1960 roku przeszedł na emeryturę, zmarł w 1979 roku. IPN zwraca uwagę, że ani Bode, ani wymieniany razem z nim dr Hans Werner Giesecke nigdy nie zostali ukarani, a po wojnie robili kariery w niemieckim wymiarze sprawiedliwości.

Kto po latach wrócił do akt tego procesu?

Dieter Schenk zaczął badać sprawę w 1993 roku. W 1995 roku wydał w Niemczech książkę „Die Post von Danzig. Geschichte eines deutschen Justizmordes”, czyli „Poczta Gdańska. Historia niemieckiego mordu sądowego”. Oparł ją na badaniach archiwalnych, relacjach świadków i analizach prawnych. Pomogli mu potomkowie obrońców.

Nawiązałem kontakt z krewnymi Pocztowców i Kołem Rodzin byłych Pracowników Poczty Polskiej w Gdańsku. Obdarzyli mnie zaufaniem, zapoznali ze swoim punktem widzenia i okazali ogromne wsparcie, mówi Dieter Schenk

Książka przyczyniła się do przełomu w 1998 roku. Sąd Krajowy w Lubece uniewinnił rozstrzelanych pocztowców. Uznał, że we wrześniu 1939 roku w Wolnym Mieście Gdańsku nie obowiązywało prawo wojenne III Rzeszy, a wyroki zapadły z rażącym naruszeniem nawet tych przepisów. Postępowanie członków sądu wojennego zakwalifikował jako zbrodnię sądową.

W 2002 roku, na wniosek potomków obrońców, Rada Miasta Gdańska nadała Schenkowi tytuł Honorowego Obywatela. Nową wystawę ocenił jako dopracowaną w każdym szczególe.

Niczego nie opowiedziałbym inaczej i nic nie zostało pominięte. Strona ofiar pokazana jest bardzo wyraziście i wstrząsająco. Nie da się stąd wyjść bez emocjonalnego odczucia, że straszliwe rzeczy stały się Polakom, mieszkańcom Gdańska i Pocztowcom, dodaje Dieter Schenk

Muzeum Poczty Polskiej jest oddziałem Muzeum Gdańska i mieści się w historycznym budynku poczty przy placu Obrońców Poczty Polskiej. Schenk uważa, że wystawa trafi także do zwiedzających z zagranicy.

Od czego zaczęła się jego droga do tej sprawy?

Schenk mówi, że jego praca historyka zaczęła się właśnie w Gdańsku.

To był szczęśliwy traf. W międzyczasie przybyło mi trochę lat i cieszę się, że mój rozwój zaczął się właśnie w Gdańsku. To była dla mnie także forma osobistej przemiany, możliwość życia moimi przekonaniami, mówi Dieter Schenk

Wcześniej przez dziesięciolecia pracował w policji kryminalnej. Do 1989 roku był dyrektorem kryminalnym w niemieckim Federalnym Urzędzie Kryminalnym (BKA) i odszedł z niego na własny wniosek. W 2001 roku, kilka lat po wyroku z Lubeki, wydał książkę o nazistowskich korzeniach urzędu, w którym sam służył.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo