- Gdańsk uczcił 112. rocznicę wymarszu I Kompanii Kadrowej
- „Najtrudniej jest zacząć”
- Stanisław Władysław Śliwa o Józefie Piłsudskim i walce o niepodległość
- „W Gdańsku to jest wielka sprawa”
- Podczas uroczystości przekazano smutną wiadomość
- „Patriotyzm musimy zacząć tutaj na miejscu”
- I Kompania Kadrowa. Od tego zaczęła się jej historia
- 144 żołnierzy ruszyło z Krakowa
- Początek Legionów Polskich
- Marsze I Kompanii Kadrowej mają długą tradycję
Uroczystości rozpoczęły się w Kościele Garnizonowym przy ul. Sobótki. Następnie uczestnicy przeszli al. Grunwaldzką na plac Piłsudskiego, gdzie pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego odbyła się główna część wydarzenia.
Gdańsk uczcił 112. rocznicę wymarszu I Kompanii Kadrowej
Po mszy świętej uczestnicy wyruszyli z Kościoła Garnizonowego przy ul. Sobótki. Przemarsz prowadził al. Grunwaldzką w kierunku placu Piłsudskiego. Wśród uczestników były poczty sztandarowe, przedstawiciele organizacji społecznych, środowisk kombatanckich i formacji mundurowych. Nie zabrakło również grup historycznych i rekonstrukcyjnych. Przemarsz był jednym z najbardziej widocznych elementów tegorocznych obchodów. Jego uczestnicy przeszli przez Gdańsk, by następnie spotkać się pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Tam odbyła się główna część uroczystości, podczas której przypomniano wydarzenia z sierpnia 1914 roku oraz znaczenie I Kompanii Kadrowej dla późniejszej historii Polski.
„Najtrudniej jest zacząć”
Podczas uroczystości przypomniano historię I Kompanii Kadrowej i jej wymarszu z krakowskich Oleandrów 6 sierpnia 1914 roku. Wspominano niewielką grupę żołnierzy, którzy ruszyli w kierunku Miechowa, licząc, że po drodze dołączą do nich kolejni Polacy. Ich wymarsz stał się ważnym symbolem początku zorganizowanej walki o odzyskanie niepodległości.
W Gdańsku podkreślano również, że podobne uroczystości są organizowane od kilku lat. Dla Związku Piłsudczyków RP to sposób na kultywowanie pamięci o Marszałku Józefie Piłsudskim, legionistach oraz pokoleniu Polaków, które podjęło próbę walki o niepodległość. Wydarzenie ma także przypominać, że wielkie historyczne zmiany często zaczynają się od decyzji niewielkiej grupy ludzi.
Stanisław Władysław Śliwa o Józefie Piłsudskim i walce o niepodległość
Jednym z najważniejszych momentów uroczystości było wystąpienie prezesa Zarządu Krajowego Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej, generała Związku Stanisława Władysława Śliwy.
W swoim przemówieniu zwrócił się do samorządowców, oficerów, mieszkańców Gdańska, młodzieży oraz piłsudczyków. Mówił o znaczeniu pamięci o Marszałku Józefie Piłsudskim, legionistach i wydarzeniach z 1914 roku.
- Panie Pułkowniku, Państwo Samorządowcy, Panowie Oficerowie, Mieszkańcy Miasta Gdańska, który dziś jest tak polski, jak nigdy w swojej historii nie był. Droga młodzieży, nadziejo Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Piłsudczycy, którzy jesteście spadkobiercami powstańców styczniowych, żołnierzy legionistów, czcicielami Marszałka Józefa Piłsudskiego. Wszyscy, jak tutaj jesteście, jesteście żołnierzami, równi stanem i stopniem. Łączy was orzeł biały na waszych czapkach. Józef Piłsudski mówił 112 lat temu do swoich żołnierzy legionistów, tych, którzy wyruszyli po wolność Najjaśniejszej Rzeczypospolitej - mówił Stanisław Władysław Śliwa.
W dalszej części wystąpienia mówił o znaczeniu samego wymarszu i o tym, że jego wartość nie sprowadzała się wyłącznie do znaczenia militarnego.
- Czyn ten wprawdzie nie był wielkim znaczeniem militarnym, ale pokazał Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, że wolność narodu polskiego może być tylko wykuta w walce, nie na salonach. I tak uczynił. Dla nas Piłsudczyków rok 1914 to jest rok stworzenia Wojska Polskiego. Bo przecież przed tą rocznicą odzyskania niepodległości w Kukubinie Tatrzańskiej, na jednej z chat górale napisali, że w roku 1905 w tej chacie przebywał Marszałek Józef Piłsudski i powiedział takie słowa: Wojsko Polskie musi powstać. I był rok 1914 i wreszcie 1918 - mówił prezes Zarządu Krajowego Związku Piłsudczyków RP.
Następnie Stanisław Władysław Śliwa nawiązał do wydarzeń z 1920 roku i zwycięstwa nad bolszewicką Rosją.
- I wreszcie stanął Marszałek Józef Piłsudski po zwycięskiej wojnie z bolszewicką Rosją w szeregu dziejowych obrońców wiary. Jego zwycięska armia z roku 1920 osiągnęła znaczenie Lepanto z 1571 roku i Wiednia z 1683 roku. Za to należy się Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu wdzięczność nie tylko narodu polskiego, ale całej chrześcijańskiej Europy. Piłsudczycy na terenie całego kraju, a tu w Gdańsku szczególnie, czynią pamięć o Marszałku, o żołnierzach legionistach. To tu, w tym miejscu, jest żywa lekcja patriotyzmu, miłości do Najjaśniejszej Rzeczypospolitej - powiedział.
„W Gdańsku to jest wielka sprawa”
W swoim wystąpieniu Stanisław Władysław Śliwa dużo miejsca poświęcił również znaczeniu pamięci historycznej w Gdańsku. Odwołał się także do słów błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego dotyczących polskości ziem, które po 1945 roku znalazły się w granicach Polski.
- Tak jak mówił błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński, że ziemie, które powróciły do macierzy po 1945 roku, należy wzmacniać polskością. Pomnikami takimi jak Marszałek Józef Piłsudski, takimi uroczystościami, jak tu organizuje je pułkownik Związku Andrzej Adamczyk. Dziękuję Ci, drogi Andrzeju, że czynisz te rzeczy. W Gdańsku to jest wielka sprawa. Musimy mówić o polskości, bo to jest nasz obowiązek i jesteśmy spadkobiercami tych, którzy o to walczyli. Dzisiejsza uroczystość jest wielkim szacunkiem i uznaniem dla osoby Marszałka Józefa Piłsudskiego, ale jest też wyrazem naszej miłości do Najjaśniejszej Rzeczypospolitej - mówił Stanisław Władysław Śliwa.
Na zakończenie tej części przemówienia padły słowa poświęcone pamięci Józefa Piłsudskiego oraz legionistów.
- Niech żyje pamięć o Marszałku Józefie Piłsudskim. Niech żyje pamięć o legionistach, o tych, którzy 112 lat temu wyszli po wolność dla nas, dla Polaków, bo dzisiaj jako Polacy jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami. Niech żyje wolna, umiłowana Ojczyzna - zakończył.
Podczas uroczystości przekazano smutną wiadomość
W trakcie wydarzenia Stanisław Władysław Śliwa przekazał również uczestnikom wiadomość o śmierci kapelana Związku Piłsudczyków RP, majora Związku Sylwana Jerzego Jędryki.
Jak poinformował, duchowny zmarł w wieku 59 lat. Pełnił posługę w strukturach Związku w Argentynie, w Buenos Aires. Po przekazaniu informacji uczestnicy zostali poproszeni o wyciszenie.
- Szanowni Państwo, dzisiaj rano otrzymałem telefon. Odszedł do Pana w wieku 59 lat kapelan naszego Związku, który posługę pełni w naszych oddziałach w Argentynie, w Buenos Aires, major Związku Sylwan Jerzy Jędryka. Cześć jego pamięci - powiedział Stanisław Władysław Śliwa.
Następnie poprosił zgromadzonych o chwilę ciszy. Był to jeden z najbardziej podniosłych momentów niedzielnej uroczystości.
„Patriotyzm musimy zacząć tutaj na miejscu”
Po chwili wyciszenia prezes Zarządu Krajowego Związku Piłsudczyków RP przekazał kolejne słowa, tym razem dotyczące patriotyzmu i codziennego życia. Przywołał wypowiedź błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego.
- Po Bogu najbardziej miłuję swoją Ojczyznę, a w niej swoich braci i siostry. A kto miłuje swoich braci i siostry, miłuje inne Ojczyzny. My musimy zacząć patriotyzm tutaj na miejscu. Od miłości do mamy, taty, do siostry, do brata, do sąsiada. Bo w Polsce patriotyzm i miłość biegnie przez miłość do matki, do rodziców, do przyjaciół. Tak się tworzy patriotyzm w naszym kraju. Nie szukajmy patriotyzmu w obłokach i w innych sferach, bo on jest tutaj, u nas. My musimy o niego dbać, a Ojczyznę swoją należy dbać jak o matkę swą. Wtedy jak jest, to nie doceniamy, a jak jej brakuje, to trzeba krew przelewać - mówił podczas uroczystości Stanisław Władysław Śliwa.
I Kompania Kadrowa. Od tego zaczęła się jej historia
I Kompania Kadrowa została utworzona przez Józefa Piłsudskiego z połączenia „Strzelca” oraz Polskich Drużyn Strzeleckich. Formacje te szkoliły się w Galicji, na terenie ówczesnych Austro Węgier.
Ich celem było przygotowanie do działań przeciwko Rosji i stworzenie warunków do rozpoczęcia powstania na terenach zaboru rosyjskiego. Wybuch I wojny światowej stworzył sytuację, w której polskie organizacje strzeleckie mogły rozpocząć działania militarne.
6 sierpnia 1914 roku z krakowskich Oleandrów wyruszyła I Kompania Kadrowa. W materiale przedstawionym podczas gdańskich uroczystości podkreślono, że na fronty Wielkiej Wojny ruszyło 144 śmiałków.
Była to pierwsza od czasu Powstania Styczniowego regularna formacja zbrojna pod polskim dowództwem, złożona z Polaków otwarcie występujących przeciwko zaborcom.
144 żołnierzy ruszyło z Krakowa
Kompania była niewielka. W źródłach dotyczących jej wymarszu podawana jest liczba około 140 do 160 żołnierzy, natomiast podczas gdańskiej uroczystości wskazano konkretnie 144 osoby. Strzelcy wyruszyli w kierunku Miechowa. Liczyli, że po drodze będą do nich dołączać kolejni Polacy, a niewielka grupa przerodzi się w większą formację. Po drodze dochodziło do symbolicznego obalania rosyjskich słupów granicznych. W ten sposób uczestnicy marszu manifestowali, że rozpoczyna się droga ku niepodległości. Plan zakładał możliwość wywołania większego wystąpienia przeciwko zaborcy. Ostatecznie nie udało się jednak doprowadzić do masowego zaciągu ani rozpoczęcia powstania na większą skalę. I Kompania Kadrowa dotarła do Kielc, a następnie wróciła do Krakowa.
Początek Legionów Polskich
Choć pierwsza próba nie przyniosła zakładanych rezultatów, znaczenie I Kompanii Kadrowej okazało się znacznie większe. Jej działalność stworzyła podwaliny pod organizację Legionów Polskich, a doświadczenia i ludzie związani z formacją odegrali później istotną rolę w działaniach niepodległościowych. Właśnie dlatego wymarsz z 6 sierpnia 1914 roku jest uznawany za jeden z ważnych symbolicznych momentów na drodze do odzyskania przez Polskę niepodległości.
Marsze I Kompanii Kadrowej mają długą tradycję
Pamięć o wydarzeniach z sierpnia 1914 roku była pielęgnowana już w okresie II Rzeczypospolitej. Organizowano wówczas marsze I Kompanii Kadrowej na historycznej trasie z Krakowa do Kielc. Tradycja została przywrócona po odzyskaniu przez Polskę suwerenności po 1989 roku. Związek Piłsudczyków RP uczestniczy w marszach na historycznej trasie, a także organizuje uroczystości w swoich okręgach. Celem tych wydarzeń jest kultywowanie pamięci o Marszałku Józefie Piłsudskim, jego ideach i czynach oraz przypominanie o początkach drogi prowadzącej do odzyskania niepodległości.
W Gdańsku uroczystości związane z wymarszem I Kompanii Kadrowej organizowane są od kilku lat. Organizatorzy podkreślają, że chcą w ten sposób przybliżać mieszkańcom historię i przypominać o pokoleniu, które w 1914 roku zdecydowało się rozpocząć walkę o niepodległość.
Komentarze (0)