reklama

Zastrzelił 2 swoje psy i wrzucił je do stawu. Powód wprawia w osłupienie

Opublikowano:
Autor:

Zastrzelił 2 swoje psy i wrzucił je do stawu. Powód wprawia w osłupienie - Zdjęcie główne
Autor: ŁZW | Opis: Zastrzelił 2 swoje psy i wrzucił je do stawu. Powód wprawia w osłupienie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeMyśliwy zastrzelił swoje psy i wrzucił ich ciała do stawu. Sprawa z Pomorza długo pozostawała ukryta, aż do przypadkowego odkrycia. Teraz 70-latek stanie przed sądem i grozi mu więzienie.
reklama
reklama

Na początku wyglądało to na rutynową interwencję. Jedno zgłoszenie, spokojna okolica, żadnych wyraźnych sygnałów, że chodzi o coś poważnego. Dopiero kolejne ustalenia pokazały, że za tym odkryciem kryje się historia, która porusza i zostawia więcej pytań niż odpowiedzi.

Makabryczne odkrycie w Brzeziu

Był 22 listopada 2025 roku, gdy przejeżdżający przez Brzezie kierowca zauważył coś niepokojącego. W stawie na terenie ogrodzonej posesji znajdowało się ciało psa. Widok był na tyle niepokojący, że mężczyzna natychmiast powiadomił policję. Na miejscu funkcjonariusze szybko potwierdzili, że sprawa jest poważna. Podczas przeszukania zbiornika wodnego odnaleziono drugie martwe zwierzę. Oba psy okazały się owczarkami podhalańskimi i należały do właściciela posesji. Śledczy ustalili, że zwierzęta zostały zabite dwa dni wcześniej.

reklama

Myśliwy zastrzelił swoje psy

Właścicielem zwierząt był 70-letni mieszkaniec sąsiedniego powiatu szczecineckiego. Mężczyzna jest myśliwym i posiadał broń legalnie. W jego domu zabezpieczono sztucer, kniejówkę oraz ponad sto sztuk amunicji. To właśnie z tej broni zastrzelono psy. Najważniejsze ustalenie śledczych było jednoznaczne. Myśliwy zastrzelił swoje psy, a następnie próbował zatrzeć ślady.

W trakcie postępowania mężczyzna przyznał się do winy. Nie próbował zaprzeczać. W swoich wyjaśnieniach mówił, że zwierzęta z czasem zaczęły się zmieniać. Jak twierdził, psy miały zdziczeć, uciekać z posesji i nie reagować na polecenia. Według jego relacji stawały się coraz bardziej nieprzewidywalne. Największy problem stanowiła jednak agresja. 70-latek obawiał się, że mogą kogoś zaatakować. To właśnie ten strach miał doprowadzić go do podjęcia decyzji o ich zabiciu.

reklama

Jak podkreśliła prokuratura, mężczyzna był przekonany, że działa słusznie. Dopiero później zrozumiał, co zrobił. W trakcie śledztwa wyraził żal.

Ciała psów w stawie

Po zastrzeleniu zwierząt mężczyzna nie zgłosił sprawy. Zamiast tego zdecydował się pozbyć ciał. Truchła psów wrzucił do stawu znajdującego się na jego posesji. Tłumaczył, że nie miał siły, aby je zakopać. Ten właśnie krok sprawił, że sprawa ujrzała światło dzienne. Gdyby nie przypadkowy świadek, wszystko mogło nigdy nie wyjść na jaw.

Akt oskarżenia dla 70-latka

reklama

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Człuchowie zostało zakończone. Do Sądu Rejonowego w Człuchowie trafił akt oskarżenia przeciwko myśliwemu. Mężczyzna usłyszał zarzut zabicia zwierząt. Zgodnie z obowiązującym prawem grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Warto podkreślić, że nie był wcześniej karany. W trakcie postępowania zadeklarował również chęć dobrowolnego poddania się karze.

Sprawa, która porusza opinię publiczną

Historia z Pomorza szybko zaczęła budzić emocje. Z jednej strony pojawia się argument strachu i braku kontroli nad zwierzętami. Z drugiej pojawiają się pytania o odpowiedzialność właściciela i dostępne rozwiązania w takich sytuacjach.

To sprawa, która wykracza poza jeden przypadek. Dotyka szerszego problemu relacji człowieka ze zwierzęciem i granic podejmowanych decyzji.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo