Sytuacja dotyczy wybrzeża w rejonie Ustki. Zanieczyszczenie zostało wyrzucone przez Bałtyk na rozległy odcinek brzegu. Służby nadal pracują nad oczyszczeniem kolejnych fragmentów plaż.
Plaże w Ustce znów są otwarte
W czwartek, 1 października, po godzinie 14 Urząd Morski w Słupsku poinformował o otwarciu kolejnych odcinków plaż. Decyzję podjęto po zakończeniu prac porządkowych i kontroli przeprowadzonej przez pracowników urzędu. W Ustce otwarto odcinek od zejścia U17 do U31. Obejmuje on plażę wschodnią oraz plażę zachodnią do zejścia U31.
Udostępniono także wybrane fragmenty plaż w gminie Ustka. Są to:
- odcinek od km 218 do km 225, obejmujący zejścia U1 do U12 w Rowach, Dębinie i Poddąbiu,
- odcinek od km 230 do km 231,400, obejmujący zejścia U15 i U16 w rejonie Orzechowa i Przewłoki.
To pierwsze odcinki, które zostały ponownie udostępnione po przeprowadzeniu prac związanych z usuwaniem zanieczyszczenia.
Co pojawiło się na plażach?
Problematyczne pozostałości zauważono w sobotę. Spacerowicze dostrzegli na piasku czarne, lepkie grudki oraz oleiste ślady. Ich wygląd i zapach wskazywały na obecność substancji ropopochodnej. Zanieczyszczenie nie ograniczyło się do jednego miejsca. Czarne grudki pojawiały się miejscami na blisko 50 kilometrach wybrzeża, od Rowów w województwie pomorskim aż po Rusinowo i Wicie w województwie zachodniopomorskim. Oficjalne zgłoszenie dotyczące sytuacji Urząd Morski w Słupsku otrzymał w niedzielę rano z bosmanatu Portu w Ustce. W poniedziałek podjęto decyzję o zamknięciu plaż w Ustce oraz w gminie Ustka. Zakaz dotyczył najbardziej zanieczyszczonych fragmentów wybrzeża.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert
Sytuacja była na tyle poważna, że we wtorek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do mieszkańców powiatu słupskiego. W komunikacie ostrzegano przed zbliżaniem się do zanieczyszczonych obszarów. Chodziło przede wszystkim o możliwość kontaktu z nieznaną wówczas substancją znajdującą się na plaży. Od wtorku rozpoczęło się również intensywne sprzątanie wybrzeża. Prace prowadziły służby ochrony wybrzeża Urzędu Morskiego w Słupsku.
Służby usunęły większość zanieczyszczenia
Prace porządkowe na plażach trwały od wtorku. Służby ochrony wybrzeża usuwały z piasku widoczne pozostałości substancji, a po zakończeniu prac sprawdzały poszczególne odcinki przed ich ponownym udostępnieniem. Zgodnie z komunikatem Urzędu Morskiego w Słupsku z otwartych fragmentów plaż usunięto niemal całe zanieczyszczenie. Jednocześnie służby zaznaczają, że całkowite oczyszczenie terenu nie jest możliwe ze względu na bardzo drobne frakcje substancji, które nadal mogą pozostać w piasku. Na otwartych odcinkach mogą więc pojawić się pojedyncze grudki wielkości ziaren grochu. Mogą one zabrudzić obuwie lub odzież.
To ważna informacja dla osób, które planują spacer nad morzem. Mimo otwarcia części plaż nadal mogą znajdować się na nich pojedyncze pozostałości zanieczyszczenia. Urząd Morski w Słupsku wyjaśnia, że ich wielkość może odpowiadać ziarnom grochu. Właśnie dlatego całkowite usunięcie wszystkich drobin jest praktycznie niewykonalne. Kontakt z taką grudką może zabrudzić ubranie albo obuwie. Służby zalecają więc ostrożność, szczególnie podczas spacerowania po miejscach, w których wcześniej znajdowano zanieczyszczenie. Przy zejściach na plażę mają pojawić się informacje ostrzegające przed możliwością występowania drobnych pozostałości.
Kolejne odcinki plaż mogą zostać otwarte już w piątek
Nie wszystkie plaże zostały jeszcze udostępnione. Na pozostałych odcinkach wybrzeża nadal prowadzone są prace porządkowe. Urząd Morski w Słupsku zapowiedział, że kolejne fragmenty plaż mogą zostać otwarte w piątek. Warunkiem jest zakończenie sprzątania oraz przeprowadzenie kontroli terenu. Otwarcie kolejnych odcinków ma odbywać się sukcesywnie i w porozumieniu z nadmorskimi gminami.
Badania mają wyjaśnić, czym była czarna substancja
Choć służby określają znalezione pozostałości jako substancję ropopochodną, jej dokładny skład nie został jeszcze potwierdzony. Z plaż pobrano próbki. Wyniki badań mają być znane w piątek i pozwolą dokładniej ustalić, z czym służby miały do czynienia. To istotne również z punktu widzenia dalszego postępowania z zebranymi odpadami. Po identyfikacji substancja ma zostać przekazana wyspecjalizowanej firmie zajmującej się utylizacją tego rodzaju zanieczyszczeń. Dopiero po zakończeniu wszystkich prac będzie można również określić pełne koszty akcji sprzątania i utylizacji.
Komentarze (0)