Gdzie i kiedy wyjdą myśliwi
Koło ogłosiło terminy planowanych polowań zbiorowych na terenie obwodu łowieckiego nr 137. W dniach oboty 31 października i 19 grudnia polowanie ma trwać od 8:00 do 16:00, a zbiórkę zaplanowano w Różynach przy ul. Łąkowej, również o 8:00.
Polowania mają objąć te same 9 miejscowości w obu terminach:
- Cieplewo,
- Łęgowo,
- Różyny,
- Skowarcz,
- Suchy Dąb,
- Ostrowite,
- Pszczółki,
- Krzywe Koło,
- Kolonia Krzywe Koło.
Pszczółki i Suchy Dąb to także nazwy gmin w powiecie gdańskim. Koło prosi mieszkańców oraz osoby przebywające na tych terenach o zachowanie ostrożności. Komunikat nie podaje, na jaką zwierzynę ani w jakim celu zaplanowano polowania.
Na co uważać na spacerze w dniu polowania?
Lasy Państwowe informują, że teren polowań zbiorowych oznacza się tablicami ostrzegawczymi ustawionymi na drogach i szlakach leśnych. Nadleśnictwa przypominają, żeby nie wchodzić na obszary, na które wstęp jest zabroniony i które oznakowano tablicami ostrzegawczymi. Psa w lesie nie wolno puszczać luzem, a kodeks wykroczeń zwalnia z tego m.in. psy biorące udział w polowaniu. W dniach polowań warto zaplanować spacer w innej okolicy albo po zakończeniu polowania.
Prawo łowieckie nakazuje dzierżawcy obwodu przekazać termin, godziny i miejsce polowania zbiorowego wójtom, burmistrzom i nadleśniczym co najmniej 14 dni wcześniej, a wójt w ciągu 5 dni podaje je do publicznej wiadomości. Właściciel, posiadacz lub zarządca gruntu może najpóźniej 3 dni przed polowaniem zgłosić do wójta sprzeciw z uzasadnieniem. Koło uwzględnia go wtedy, gdy polowanie zagrażałoby bezpieczeństwu lub życiu ludzi.
Po co w ogóle takie polowania?
Koło „Bóbr” nie podało celu swoich polowań, ale przepisy i decyzje służb pokazują, czym zwykle uzasadnia się polowania zbiorowe. Za szkody w uprawach i płodach rolnych wyrządzone przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny odpowiada finansowo dzierżawca obwodu, zazwyczaj koło łowieckie. To koło wypłaca rolnikowi odszkodowanie po oszacowaniu strat.
Jako uzasadnienie podaje się też afrykański pomór świń (ASF). Powiatowy lekarz weterynarii w Gryfinie w decyzjach z 2021 roku opisywał polowania zbiorowe jako najbardziej efektywny sposób pozyskania dzików, który zmniejsza liczbę zwierząt mogących przenosić chorobę. Według tych decyzji to także zorganizowane przeszukiwanie terenu, a dziki pozyskane podczas polowań koło wlicza do rocznego planu łowieckiego. Nadleśnictwo Spała zapowiadało w 2023 roku, że w czasie polowań zbiorowych przeprowadzi także sanitarny odstrzał dzików.
Aktywiści zebrali podpisy pod zmianą prawa, według komitetu ponad 200 tysięcy
Organizacje przyrodnicze i obrońcy zwierząt chcą zmienić zasady polowań. Komitet obywatelskiego projektu „UWAGA! Polowanie. Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre”, związany z partią Zieloni i organizacjami przyrodniczymi, m.in. Pracownią na rzecz Wszystkich Istot, ogłosił na początku września, że pod projektem podpisało się 204 238 osób. Żeby Sejm się nim zajął, wystarczyło 100 tysięcy.
Autorzy projektu chcą m.in. zakazu polowań z nagonką, czyli spędzania zwierząt w stronę strzelających, likwidacji polowań komercyjnych i publicznego rejestru polowań z mapą. Proponują też obowiązkowe badania lekarskie i psychologiczne myśliwych co 5 lat i odsunięcie polowań na co najmniej 700 m od zabudowań mieszkalnych, a na wniosek właściciela terenu na 150 m.
Polski Związek Łowiecki ocenia te propozycje inaczej. Według jego symulacji, na którą powołuje się serwis OnGeo.pl, zakaz strzelania w promieniu 700 m od budynków wykluczyłby z łowiectwa około 3/4 powierzchni kraju.
Aktywiści podważają też argument o ASF. Izabela Kadłucka, prezeska Fundacji Niech Żyją!, mówiła OKO.press, że polowania zbiorowe same przyczyniają się do rozprzestrzeniania wirusa, bo płoszone zwierzęta uciekają na duże odległości, a stada są rozbijane.
Komentarze (0)