Około 1600 opakowań, prawie 800 zł
O kradzieży strażacy z Mikoszewa w gminie Stegna poinformowali na swoim profilu na Facebooku. Według jednostki skradziono około 1600 opakowań, a ich wartość strażacy szacują na około 800 zł.
Może komuś wydawać się, że to tylko puszki i butelki, ale dla nas każda z nich miała znaczenie. Zbieraliśmy je z myślą o naszej jednostce, a uzyskane środki miały zostać przeznaczone na jej potrzeby i dalszy rozwój, piszą strażacy z OSP Mikoszewo
System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 roku. Za plastikową butelkę do 3 litrów i metalową puszkę do 1 litra kaucja wynosi 50 gr, więc 1600 opakowań to właśnie 800 zł. Opakowanie oddane w punkcie zbiórki musi być puste i niezgniecione, a do zwrotu pieniędzy nie trzeba paragonu.
Jednostka zbiera na nowy samochód
Strażacy piszą, że kradzież jest tym bardziej przykra, że są na etapie finalizacji dużego projektu: zakupu lekkiego samochodu rozpoznawczo-ratowniczego, w strażackim oznaczeniu SLRr.
Aż 60% kosztów zakupu pojazdu planujemy pokryć ze środków własnych, dlatego każda zebrana złotówka ma dla nas ogromne znaczenie. Wciąż brakuje nam części potrzebnych środków, a takie sytuacje niestety dodatkowo oddalają nas od realizacji tego celu, dodają strażacy
Czym jest OSP i kto za nią płaci?
Ochotnicza straż pożarna to stowarzyszenie, którego członkowie są ochotnikami. Zasady jej działania i finansowania opisuje ustawa z 17 grudnia 2021 roku o ochotniczych strażach pożarnych.
Według art. 32 tej ustawy koszty funkcjonowania OSP pokrywane są w szczególności z budżetów samorządów. Samorząd może też przekazać jednostce dodatkowe pieniądze, również w formie dotacji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w odpowiedziach na zapytania poselskie przypomina, że podstawowy ciężar utrzymania OSP, w tym koszty funkcjonowania i zakupu sprzętu, spoczywa na gminie, w której jednostka ma siedzibę.
Zakup wozu może być finansowany z kilku źródeł. Dotacje dla OSP przyznaje między innymi Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, a dokładać się mogą także fundusze ochrony środowiska i samorządy województw. Przykład z października 2025 roku: OSP Bujały Mikosze na Mazowszu dostała na nowy wóz 282 tys. zł z Komendy Głównej PSP, 218 tys. zł z wojewódzkiego i narodowego funduszu ochrony środowiska oraz 150 tys. zł od samorządu województwa. Osobną częścią jest wkład własny jednostki. W Mikoszewie ma on, jak podają strażacy, pokryć 60% ceny wozu.
Apel do świadków
Strażacy z Mikoszewa proszą o pomoc.
Apelujemy do osób, które mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat kradzieży, o kontakt z naszą jednostką, piszą druhowie
W tym samym wpisie strażacy zapowiadają, że będą dalej zbierać pieniądze na wóz, bo, jak piszą, robią to przede wszystkim z myślą o bezpieczeństwie mieszkańców.
Komentarze (0)