Skandal na Kociewiu. Bezczelna kradzież podczas dramatycznej nocy

Opublikowano:
Autor:

Skandal na Kociewiu. Bezczelna kradzież podczas dramatycznej nocy - Zdjęcie główne
Autor: OSP Pinczyn

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeSkandal w Pinczynie. W środku nocnej akcji ratunkowej ktoś wykorzystał chaos po wypadku i okradł strażaków, gdy ci ratowali ludzi na drodze. Zniknął kluczowy sprzęt, a sprawa poruszyła cały powiat starogardzki.
reklama
reklama

W nocy z piątku na sobotę spokojna ulica w Pinczynie zamieniła się w miejsce dramatycznych wydarzeń. Strażacy nie tylko walczyli ze skutkami wypadku, ale też z bezczelnością złodzieja, który działał tuż obok ratowników.

Noc, syreny i wypadek na ul. Głównej

8 lutego o godz. 1.43 dyżurny zadysponował OSP Pinczyn do zderzenia dwóch aut osobowych na ul. Głównej. Na miejscu pracowali strażacy, ZRM oraz policja. Było ciemno, zimno i nerwowo, typowa nocna akcja na drodze. Ochotnicy zabezpieczali teren, pomagali poszkodowanym i dbali o to, by nikt więcej nie ucierpiał. W takich chwilach liczy się każda sekunda, każdy ruch i każdy element oznakowania miejsca zdarzenia. I właśnie wtedy ktoś postanowił działać po cichu.

reklama

Co dokładnie skradziono

Łupem padł dysk świetlny, czyli przenośne, migające urządzenie ostrzegawcze ustawiane na drodze przed miejscem wypadku. To nie ozdoba i nie gadżet, ale realne zabezpieczenie chroniące ratowników i kierowców. Bez takiego sprzętu akcja staje się bardziej ryzykowna. Strażacy muszą improwizować, a każda improwizacja na ruchliwej drodze oznacza większe zagrożenie.

Mocne słowa strażaków z OSP Pinczyn

Na swoim profilu społecznościowym jednostka nie owijała w bawełnę. Jak informują strażacy z OSP Pinczyn:

reklama

- Zdarzyła się bardzo nieprzyjemna sytuacja. Sytuacja, która nigdy nie powinna się zdarzyć w żadnych okolicznościach. Zostaliśmy okradzeni w trakcie udzielania pomocy osobom biorącym udział w zderzeniu drogowym. Skradziony został dysk świetlny, stanowiący element zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Mamy nadzieję, że pod wpływem przemyślenia swojego zachowania dysk wróci do nas. Dzisiaj dysk a jutro…?

Ten apel pokazuje jedno. Strażacy są wściekli, ale też liczą na opamiętanie sprawcy.

To nie pierwszy taki przypadek w regionie

Jak potwierdziła PSP w Starogardzie Gdańskim, podobna kradzież wydarzyła się już kilka lat temu w powiecie starogardzkim. Nie jest to więc odosobniony wybryk, lecz niepokojący schemat. Dla służb ratowniczych oznacza to konieczność większej ostrożności nawet podczas działań, które same w sobie są już trudne i stresujące.

reklama

Społeczność stanęła po stronie strażaków

Reakcja mieszkańców była natychmiastowa. W komentarzach dominują słowa oburzenia, wsparcia i niedowierzania. Wielu podkreśla, że kradzież sprzętu ratowniczego to przekroczenie wszelkich granic. Co ważne, jedna z firm już zadeklarowała zakup nowego dysku świetlnego dla jednostki. To gest solidarności, który pokazuje, że większość ludzi jednak stoi po stronie tych, którzy niosą pomoc.

Kim są ochotnicy z Pinczyna

Ochotnicza Straż Pożarna w Pinczynie działa od 1933 roku. Od 14 lat jest częścią krajowego systemu ratowniczego. W akcjach może brać udział 36 strażaków, w tym osiem kobiet.

Jednostka prowadzi też Młodzieżową Drużynę Pożarniczą oraz własną orkiestrę dętą, co w dzisiejszych czasach jest prawdziwą rzadkością.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo