Przed wejściem na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Wejherowie doszło do nietypowego i groźnie wyglądającego zdarzenia. Choć nikt nie ucierpiał, skutki odczują zarówno szpital, jak i ratownicy.
Nocne zdarzenie przed SOR w Wejherowie
Do zdarzenia doszło w środę 7 stycznia, krótko przed godziną 23, na terenie szpitala w Wejherowie. W rejonie wjazdu przeznaczonego wyłącznie dla karetek zaparkowany był samochód typu pick-up z automatyczną skrzynią biegów.
W aucie znajdowała się jedynie 43-letnia pasażerka. Kierowca w tym czasie przebywał poza pojazdem. Jak później ustalili policjanci, kobieta przez przypadek uruchomiła silnik samochodu.
Automatyczna skrzynia biegów i chwila nieuwagi
Samochód miał włączony bieg wsteczny. Wystarczyło jedno niekontrolowane naciśnięcie pedału, by pojazd ruszył. Auto zaczęło cofać i wjechało na podjazd Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Najpierw uderzyło w zaparkowaną karetkę pogotowia ratunkowego, a następnie z dużą siłą w bramę oraz drzwi przesuwne prowadzące do SOR. To miejsce, gdzie niemal bez przerwy podjeżdżają zespoły ratownictwa medycznego.
Uszkodzona karetka i infrastruktura szpitala
Siła uderzenia była na tyle duża, że doszło do uszkodzenia elementów infrastruktury przy wejściu na SOR. Konieczne było szybkie zabezpieczenie terenu oraz demontaż bramy wjazdowej. Jak informują Szpitale Pomorskie, uszkodzona karetka musi zostać czasowo wyłączona z użytkowania. Na ten moment nie oszacowano jeszcze dokładnej wysokości strat.
Mimo nocnego zdarzenia i widocznych zniszczeń praca Szpitalnego Oddziału Ratunkowego nie została wstrzymana. Pacjenci byli przyjmowani normalnie, a sytuacja została szybko opanowana. Najważniejsze jest to, że nikt nie odniósł obrażeń. Ani personel medyczny, ani osoby postronne nie ucierpiały.
Interwencja policji i mandat
Na miejsce natychmiast wezwano policję oraz straż pożarną. Funkcjonariusze szybko wyjaśnili przebieg zdarzenia. Jak przekazała asp. sztab. Anetta Potrykus z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie, wykluczono celowe działanie pasażerki.
Kobieta została ukarana mandatem karnym w wysokości 2500 zł za nieumyślne spowodowanie zagrożenia oraz uszkodzenie mienia.
Komentarze (0)