Niecodzienna sytuacja w Sopocie. Podszedł do patrolu z torbą

Opublikowano:
Autor:

Niecodzienna sytuacja w Sopocie. Podszedł do patrolu z torbą - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay, KMP Sopot

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeSopot i poszukiwany 53 latek z Wejherowa. We wtorek na ulicy doszło do zaskakującej sytuacji. Mężczyzna z torbą podszedł do patrolu policji i przyznał, że ma do odbycia karę więzienia. To nie była kontrola ani przypadek. To była jego decyzja.
reklama

Ta historia nie zaczęła się od pościgu ani przypadkowej kontroli. Zaczęła się od decyzji, którą 53-latek podjął sam.

Poszukiwany 53-latek sam zgłosił się na policję w Sopocie

Do zdarzenia doszło 10 lutego w mieście Sopot. Do pełniących służbę dzielnicowych podszedł 53-letni mieszkaniec Wejherowo i poinformował, że jest osobą poszukiwaną.

reklama

Jak przekazała Komenda Miejska Policji w Sopocie, mężczyzna miał do odbycia karę jednego roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwa oszustwa. Według jego relacji był w drodze na komendę, ponieważ nie chciał się już ukrywać i postanowił dobrowolnie stawić się do odbycia kary.

Policjanci sprawdzili jego dane w systemach. Informacje potwierdziły się. 53-latek figurował jako osoba poszukiwana do odbycia zasądzonej kary.

Był przygotowany na pobyt w zakładzie karnym

reklama

Jeden szczegół zwracał szczególną uwagę. 53-latek miał przy sobie torbę z rzeczami osobistymi, spakowaną tak, jakby właśnie wybierał się w dłuższą podróż. Tyle że jej celem nie był wyjazd, lecz zakład karny. Ten obraz nie pozostawiał wątpliwości. To nie był impuls. Decyzja musiała dojrzewać.

Policjanci sprawdzili jego dane w systemach. Informacje potwierdziły, że mężczyzna jest osobą poszukiwaną do odbycia kary. Po wykonaniu niezbędnych czynności został zatrzymany i doprowadzony do jednostki. W najbliższym czasie trafi do zakładu karnego, gdzie odbędzie rok i trzy miesiące pozbawienia wolności za oszustwa.

reklama
Rozwiń

Dobrowolne stawiennictwo. Policja przypomina o możliwości

Funkcjonariusze podkreślają, że osoby poszukiwane przez wymiar sprawiedliwości mogą dobrowolnie zgłosić się do jednostki policji. Taka postawa nie znosi obowiązku odbycia kary, ale pozwala na sprawne przeprowadzenie procedur i uniknięcie przymusowego zatrzymania.

Sprawa z Sopotu pokazuje, że zakończenie poszukiwań nie zawsze wiąże się z dynamicznymi działaniami. Czasem wystarczy kilka słów wypowiedzianych wprost do patrolu, by formalnie rozpocząć odbywanie zasądzonej kary.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo