Wieczorny spacer w dzielnicy Ujeścisko Łostowice mógł wyglądać jak każdy inny. Mieszkaniec Gdańska nie spodziewał się jednak, że tego dnia natknie się na zwierzę pozostawione bez opieki. Kiedy zauważył transporter w pobliżu ulicy Jeleniogórskiej, postanowił sprawdzić, co znajduje się w środku.
Porzucony królik w Gdańsku. Znalazł go mężczyzna spacerujący z psem
Do zdarzenia doszło w piątek, 14 sierpnia, podczas wieczornego spaceru z psem. Mężczyzna zauważył na łące pozostawiony transporter. Kiedy podszedł bliżej, zobaczył, że w środku znajduje się mały królik miniaturka. Zwierzę było zamknięte i wyraźnie wystraszone. Mieszkaniec Gdańska nie zostawił go jednak w miejscu, w którym je znalazł. Zabrał królika do domu i zapewnił mu tymczasowe schronienie.
Późna pora nie pozwalała na przekazanie zwierzęcia strażnikom miejskim jeszcze tego samego wieczoru. Mężczyzna postanowił więc zaopiekować się nim do następnego dnia. W sobotę, 15 sierpnia skontaktował się ze Stanowiskiem Kierowania Straży Miejskiej i poprosił o interwencję. Na miejsce przyjechał patrol Referatu Ekologicznego Straży Miejskiej w Gdańsku.
Królik wygryzł dwie duże dziury w transporterze
Strażnicy odebrali zwierzę i przewieźli je do siedziby referatu. Tam mogli dokładniej sprawdzić jego stan. Na szczęście królik nie miał widocznych obrażeń. Był jednak mocno wystraszony. Niepokój wzbudził także sam transporter, w którym znaleziono zwierzę. Pojemnik był zabrudzony od wewnątrz. W jego ścianach znajdowały się ponadto dwie duże dziury wygryzione przez królika. Nie wiadomo, jak długo zwierzę znajdowało się w transporterze ani kiedy dokładnie zostało pozostawione na łące. Sam wygląd pojemnika pokazuje jednak, że królik próbował wydostać się ze środka. W stresującej sytuacji gryzł transporter, szukając możliwości ucieczki. To właśnie ten szczegół szczególnie zwrócił uwagę strażników podczas interwencji.
Zwierzę zostało pozostawione na łące przy ulicy Jeleniogórskiej
Miejsce znalezienia królika znajduje się w dzielnicy Ujeścisko Łostowice w Gdańsku, w rejonie ulicy Jeleniogórskiej. To właśnie tam ktoś pozostawił transporter ze zwierzęciem. Straż Miejska w przekazanych informacjach nie wskazuje, kto porzucił królika. Nie wiadomo również, dlaczego zwierzę zostało pozostawione w takim miejscu. Wiadomo natomiast, że królik został znaleziony przypadkowo. Mieszkaniec spacerujący z psem zauważył transporter i sprawdził, co znajduje się w środku. Gdyby przeszedł obok obojętnie, zwierzę nadal pozostałoby zamknięte na łące. Mężczyzna zabrał królika do domu, a następnego dnia przekazał go strażnikom. Dzięki temu zwierzę otrzymało pomoc i zostało zabezpieczone.
Strażnicy miejscy przypominają, że zwierzę nie jest zabawką
Po interwencji gdańscy strażnicy miejscy zwrócili uwagę na odpowiedzialność, jaka wiąże się z posiadaniem zwierzęcia. Zwierzę nie jest zabawką ani prezentem, który można oddać, kiedy przestaje być potrzebny. Potrzebuje codziennej opieki, odpowiednich warunków, pożywienia, wody i bezpieczeństwa. Problem może pojawić się wtedy, gdy właściciel z różnych powodów nie jest już w stanie zajmować się swoim pupilem. W takiej sytuacji rozwiązaniem nie powinno być pozostawienie zwierzęcia w przypadkowym miejscu. Strażnicy apelują, aby szukać odpowiedzialnych sposobów przekazania zwierzęcia pod opiekę. Pomoc mogą zaoferować organizacje zajmujące się zwierzętami, fundacje oraz osoby, które są gotowe przejąć opiekę nad pupilem. Porzucenie może natomiast narazić zwierzę na niebezpieczeństwo. W przypadku małego królika dodatkowym zagrożeniem było to, że pozostawał zamknięty w transporterze.
Co zrobić, gdy znajdziemy porzucone zwierzę?
Sytuacja, w której ktoś znajduje pozostawione bez opieki zwierzę, może być zaskakująca. Nie każdy wie, jak powinien wtedy zareagować. Najważniejsze jest zapewnienie zwierzęciu bezpieczeństwa i możliwie szybkie poinformowanie odpowiednich służb. W Gdańsku można w takich sprawach skontaktować się ze Strażą Miejską pod numerem 986. Warto również dokładnie przekazać informacje dotyczące miejsca znalezienia zwierzęcia oraz jego stanu. Pozwala to funkcjonariuszom zdecydować, jaka pomoc będzie potrzebna. W przypadku królika znalezionego na Ujeścisku Łostowicach reakcja mieszkańca była szybka. Zamiast zostawić transporter na łące, zabrał zwierzę w bezpieczne miejsce i następnego dnia poprosił o pomoc strażników.
Komentarze (0)