Ta niedziela nie mogła wypaść wcześniej
Czas letni kończy się w Polsce o godzinie 3:00. Wtedy wskazówki wracają na 2:00, a my zyskujemy dodatkowe 60 minut.
Stanie się to w nocy z soboty 24 na niedzielę 25 października. Rok temu zegarki cofaliśmy 26 października, a w 2024 roku dopiero 27 października. Powód jest prosty: w całej Unii Europejskiej czas zimowy wraca zawsze w ostatnią niedzielę października, a w tym roku ta niedziela wypada najwcześniej, jak może, czyli 25 dnia miesiąca.
Godzina, której nie ma na tarczy
Rozporządzenie premiera, które wyznacza daty zmian czasu, nadaje powtórzonej godzinie osobne oznaczenie. Czas od 2:00 do 3:00 czasu zimowego zapisuje się z dodatkową literą „a”: zegar idzie od godziny 2a minut 01 do godziny 3a minut 00, a dopiero potem wybija 3:01.
Unijna dyrektywa wyznacza koniec czasu letniego w każdym państwie Unii na tę samą godzinę: 1:00 czasu uniwersalnego.
Powtórzoną godzinę przeczekują pociągi. W poprzednich latach składy PKP Intercity, które w tę noc były w trasie, stawały na godzinny postój na najbliższej stacji, żeby dojechać do celu zgodnie z rozkładem. Przed rokiem dotyczyło to m.in. pociągu TLK Karpaty z Zakopanego do Gdyni: według listy przewoźnika stał w Częstochowie od 1:52 czasu letniego do 2:04 czasu zimowego. W 2024 roku na takim postoju, jak podawał wtedy portal money.pl, stanęły też 2 składy SKM w Trójmieście.
Rano jaśniej, po południu szybciej zmrok. Godziny dla Gdańska
W sobotę 24 października słońce wzejdzie w Gdańsku o 7:31 i zajdzie o 17:26. Dzień później, już w czasie zimowym, wschód będzie o 6:33, a zachód o 16:24. Tydzień po zmianie, 31 października, słońce zajdzie o 16:12.
Telefony i komputery z automatycznym ustawieniem czasu zwykle przestawiają się same, a zegary w kuchni czy w samochodzie trzeba cofnąć ręcznie. Jeśli w noc zmiany czasu jedziecie pociągiem, warto sprawdzić rozkład u przewoźnika.
Czy to ostatnia taka noc
Pomysł, żeby skończyć z przestawianiem zegarków, ma już 8 lat. Komisja Europejska przedstawiła projekt dyrektywy 12 września 2018 roku, a Parlament Europejski poparł go w 2019 roku. Rada Unii Europejskiej, czyli rządy państw członkowskich, nie uzgodniła jednak stanowiska. Decyzja nie zapadła i nie wyznaczono terminu jej podjęcia. Kraje musiałyby się porozumieć, przy którym czasie chcą zostać na stałe: letnim czy zimowym.
Do tego czasu obowiązuje bezterminowo dyrektywa z 2001 roku i to ona każe przestawiać zegarki 2 razy w roku.
W Polsce konkretne daty zmian zapisuje w rozporządzeniu premier, na co najmniej 1 rok. Obecne rozporządzenie obejmuje lata 2022 do 2026, a noc z 24 na 25 października to ostatnia data, jaką w nim wyznaczono.
Poprzednim razem nowe daty weszły w życie tuż przed pierwszą z nich. Rozporządzenie na lata 2022 do 2026 weszło w życie 22 marca 2022 roku. Do pierwszej zmiany czasu, którą samo wyznaczało, zostało wtedy 5 dni.
Komentarze (0)