W niedzielny wieczór w Gdańsku-Letnicy wybuchł poważny pożar hali produkcyjnej, który natychmiast przyciągnął uwagę mieszkańców i przejeżdżających kierowców. Ogień objął praktycznie cały obiekt o powierzchni około 200–300 metrów kwadratowych, w którym znajdowało się wyposażenie warsztatowe. Sytuacja była groźna, ale dzięki błyskawicznej reakcji straży pożarnej udało się opanować płomienie, zanim zagroziły pobliskim budynkom.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło około godziny 19:30. Na miejsce wysłano siedem zastępów straży pożarnej, które od razu podjęły działania gaśnicze, podając kilka prądów wody na palącą się halę. Dzięki sprawnej akcji strażaków ogień nie rozprzestrzenił się poza obiekt, a nikt nie ucierpiał w zdarzeniu.
Pożar wzbudził duże zainteresowanie wśród mieszkańców, bo gęsty, ciemny dym unosił się nad okolicą, widoczny z daleka. Część osób zatrzymywała się, by obserwować akcję, inni dokumentowali ją telefonami. Strażacy podkreślają, że choć sytuacja wyglądała groźnie, dzięki szybkiemu i skutecznemu działaniu udało się ograniczyć skutki pożaru i chronić okoliczne budynki.
Obecnie trwają działania związane z dogaszaniem hali i zabezpieczaniem pogorzeliska. Choć obiekt został niemal całkowicie zniszczony, strażacy wyjaśniają, że kluczowe było szybkie opanowanie ognia, dzięki czemu uniknięto poważniejszych strat i zagrożenia dla ludzi. Przyczyny pożaru nie zostały jeszcze ustalone i będą badane po zakończeniu akcji.
Komentarze (0)