Druga połowa czerwca przyniesie istotne zmiany w układzie pogodowym nad kontynentem. Według prognoz meteorologicznych coraz większy wpływ zacznie odgrywać rozległy wyż rozciągający się od zachodniej po południowo-zachodnią Europę. W jego obrębie rozwinie się tzw. kopuła ciepła, czyli obszar zalegania bardzo gorącego powietrza zwrotnikowego.
Zjawisko to prowadzi do osiadania mas powietrza, ich dalszego nagrzewania oraz ograniczenia zachmurzenia. Efektem są wysokie temperatury utrzymujące się przez wiele kolejnych dni. Już teraz najcieplejsze regiony Europy znajdują się na południu kontynentu. We włoskiej Katanii temperatura osiągnęła 37 st. C, a w hiszpańskiej Murcji zanotowano 36,3 st. C.
Temperatura 43 st. C w najbardziej zagrożonych regionach
Najsilniejsza fala upałów ma objąć przede wszystkim Półwysep Iberyjski oraz część południowej Europy. Szczególnie wysokich temperatur mogą spodziewać się mieszkańcy południowej Portugalii, wielu regionów Hiszpanii, znacznej części Francji oraz południowych i zachodnich Włoch.
Prognozy wskazują, że termometry regularnie będą pokazywać od 35 do 43 st. C. Najgorętszym obszarem pozostanie rejon Półwyspu Iberyjskiego, gdzie dodatnia anomalia temperatury może należeć do najwyższych na całym kontynencie.
Początek wakacji pod znakiem gorąca
Nadchodząca fala upałów zbiegnie się z rozpoczęciem sezonu urlopowego i pierwszymi tygodniami astronomicznego lata. Dla osób wypoczywających w Hiszpanii, Portugalii czy we Włoszech oznacza to niemal gwarancję słonecznej pogody, ale również konieczność zachowania szczególnej ostrożności.
Eksperci przypominają, że prognozowane temperatury dotyczą pomiarów wykonywanych w cieniu na wysokości dwóch metrów nad gruntem. W pełnym słońcu, zwłaszcza w dużych miastach, wartości odczuwalne mogą być znacznie wyższe. W skrajnych przypadkach różnica może sięgać nawet kilkunastu stopni.
Susza i zagrożenie pożarowe będą narastać
Długotrwałe utrzymywanie się wyżu oznacza również niewielkie szanse na opady. To zła wiadomość dla regionów już zmagających się z niedoborem wody. W wielu częściach południowej Europy może dojść do dalszego pogłębienia suszy.
Wysokie temperatury, wysuszona roślinność oraz silne nasłonecznienie zwiększą również ryzyko pożarów lasów i terenów zielonych. Takie zjawiska od kilku lat regularnie występują podczas letnich fal upałów w krajach śródziemnomorskich.
Cieplej również w Gdańsku i na Pomorzu
Pomorze nie znajdzie się w centrum europejskiej fali gorąca, jednak mieszkańcy Gdańska także odczują zmianę pogody. Po okresie umiarkowanych temperatur do regionu zacznie napływać cieplejsze powietrze. W drugiej połowie czerwca temperatury mogą przekraczać 25 st. C, a lokalnie zbliżać się do granicy upału.
Nad samym morzem wpływ chłodniejszej wody Bałtyku będzie ograniczał wzrost temperatur, dlatego warunki pozostaną znacznie łagodniejsze niż w południowej Europie. Mimo to synoptycy prognozują, że końcówka czerwca na Pomorzu będzie wyraźnie cieplejsza od pierwszej połowy miesiąca.
Anomalia temperatury znacznie powyżej normy
Prognozy wskazują, że między zachodnią a południową Europą temperatura miejscami będzie o 8–16 st. C wyższa od średniej wieloletniej. Tak duże odchylenia należą do najbardziej wyraźnych sygnałów rozwijającej się fali upałów.
Meteorolodzy zwracają uwagę, że Europa pozostaje jednym z najszybciej ocieplających się kontynentów świata. Coraz częstsze i bardziej intensywne fale gorąca są jednym z najbardziej widocznych skutków tego procesu.
Komentarze (0)