Gdańska kładka piesza prowadząca na Ołowiankę pozostaje zamknięta dla ruchu wodnego po awarii mechanizmu odpowiedzialnego za jej podnoszenie. Obiekt znajduje się obecnie w pozycji opuszczonej, co uniemożliwia przepływanie pod nim wyższym jednostkom pływającym. Utrudnienia dotyczą przede wszystkim żeglugi w ścisłym centrum miasta.
Miała być szybka naprawa
Informacje o problemach z funkcjonowaniem kładki pojawiły się już we wtorek. Początkowo zakładano, że usterkę uda się szybko usunąć, jednak w środę nadal nie przywrócono możliwości zwodzenia przeprawy. Na ten moment nie podano również przewidywanego terminu zakończenia napraw.
— Obecnie analizowane są przyczyny oraz zakres niezbędnych działań technicznych — poinformowała nas Paulina Chełmińska z gdańskiego magistratu.
Do czasu zakończenia diagnostyki zwodzenie kładki zostało wstrzymane. Służby techniczne prowadzą działania mające na celu jak najszybsze przywrócenie pełnej sprawności obiektu.
Piesi przejdą, ale statki muszą czekać
Awaria nie wpływa na ruch pieszy. Mieszkańcy i turyści nadal mogą korzystać z przeprawy łączącej Długie Pobrzeże z Ołowianką. Problemy dotyczą wyłącznie żeglugi.
Kładka na Ołowiankę od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów nadmotławskiego krajobrazu. Dzięki mechanizmowi otwierania umożliwia zarówno swobodne przemieszczanie się pieszych, jak i przepływanie większych jednostek wodnych. Obecnie ta druga funkcja została całkowicie wyłączona.
W praktyce oznacza to, że statki, jachty i inne jednostki o większej wysokości nie mogą pokonać tego odcinka Motławy. Dla części armatorów i operatorów rejsów turystycznych może to oznaczać konieczność zmiany planowanych tras.
Utrudnienia dla żeglugi w centrum miasta
Problemy pojawiają się w szczególnym okresie, gdy centrum Gdańska odwiedza coraz więcej turystów, a ruch na wodzie staje się intensywniejszy. Osoby planujące rejsy po Motławie powinny śledzić bieżące komunikaty dotyczące stanu technicznego kładki i możliwego terminu wznowienia jej normalnej pracy.
Na razie nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia. Do czasu usunięcia awarii użytkownicy szlaku wodnego muszą liczyć się z ograniczeniami w rejonie Ołowianki i koniecznością dostosowania swoich planów do aktualnej sytuacji.
Komentarze (0)