Lustro, które ma działać jak trener zdrowia
W centrum badania jest urządzenie o nazwie iCARE health hub. To inteligentne lustro z czujnikami i asystentem opartym na sztucznej inteligencji, z którym można rozmawiać. Według opisu w unijnej bazie projektów CORDIS ma ono na bieżąco śledzić stan zdrowia i dawać wsparcie dopasowane do konkretnej osoby.
Prof. Nirmalie Wiratunga z Robert Gordon University w Aberdeen, uczelni odpowiedzialnej za część opartą na AI, opisuje, że lustro ma monitorować m.in. tętno, ciśnienie i poziom stresu. Szkocka uczelnia porównuje je do troskliwego, kompetentnego trenera zdrowia, który jest obok codziennie i podsuwa dopasowane rady.
Urządzenie ma mieć m.in. 2 moduły. iHEART ma oceniać ryzyko uszkodzenia serca po leczeniu, a iLIFE podpowiadać zmiany w stylu życia. GUMed zapowiada, że oprócz lustra w projekcie wykorzystane zostaną też smartwatch i urządzenia do monitorowania parametrów zdrowotnych.
Nie lekarz, ale codzienny pomocnik
Twórcy zastrzegają, że lustro nie ma wyręczać lekarza. Według prof. Wiratungi asystent nie stawia diagnoz, a według RGU nie podejmuje decyzji medycznych. Prof. Wiratunga opisuje też, że działa inaczej niż programy oparte na sztywnych regułach: korzysta z wiedzy o podobnych przypadkach. Lekarze mają współtworzyć system w tzw. Living Labs, a ich wkład ma trafiać do bazy wiedzy asystenta.
Prof. Wiratunga zapowiada też zabezpieczenia: uczestnicy mają usłyszeć jasno, co AI potrafi, a czego nie, i będą mogli wycofać się z badania w każdej chwili.
Dlaczego chodzi o serce
MAYA skupia się na późnych skutkach terapii, które obciążają serce i naczynia krwionośne. Prof. Wiratunga zwraca uwagę, że młodzi po nowotworze trafiają na wizyty kontrolne rzadko, a lustro ma ciągle monitorować ich stan w domu.
Konsorcjum stawia sobie cel: zmniejszyć u młodych osób po nowotworze ryzyko poważnych zdarzeń sercowych o 30-40%. Chodzi o czynniki ryzyka, takie jak nadciśnienie, cukrzyca i otyłość. Modele przewidujące ryzyko mają osiągnąć ponad 80% trafności w 3. roku projektu i 90% w 4. roku. To cele, wyniki będą znane po badaniach.
Kto może się zgłosić
Badanie jest dla osób, które:
- mają od 15 do 39 lat,
- obecnie chorują albo w przeszłości chorowały na nowotwór,
- w momencie rekrutacji nie mają rozpoznanej choroby układu sercowo-naczyniowego.
Według uczelni udział jest bezpłatny i dobrowolny, a uczestnicy zostaną objęci regularnymi badaniami i oceną stanu zdrowia.
Gdańscy kardiolodzy w europejskiej drużynie
W GUMed projekt prowadzi zespół I Katedry i Kliniki Kardiologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, kierowanej przez prof. Marcina Gruchałę. Liderem z ramienia uczelni jest dr n. med. Michał Bohdan. Uczelnia wskazuje, że kluczowa jest współpraca kardiologów, kardioonkologów, onkologów i hematologów zajmujących się dorosłymi oraz dziećmi. W tym roku GUMed gościł partnerów projektu, którzy omawiali m.in. postęp prac nad lustrem i przygotowania do badań pilotażowych.
Projekt łączy 16 organizacji, a według GUMed jest realizowany w 10 krajach europejskich. Koordynuje go Uniwersytet w Joanninie w Grecji. Unia Europejska przeznaczyła na niego z programu Horyzont Europa prawie 6 mln euro, z czego 227,5 tys. euro przypada na GUMed. MAYA ruszyła w czerwcu 2025 r. i ma potrwać do końca maja 2029 r.
Jak się zgłosić
Zgłoszenia przyjmowane są przez formularz: https://forms.gle/z4XZahKQpNdeXzwC8
Więcej o projekcie na stronie www.maya-horizon.eu.
Komentarze (0)