reklama

Spuścizna Ignacego Daszyńskiego. Co dał nam ojciec niepodległości?

Opublikowano:
Autor:

Spuścizna Ignacego Daszyńskiego. Co dał nam ojciec niepodległości? - Zdjęcie główne
Autor: Oskar Bąk | Puls Gdańska | Opis: Partia Razem i Nowa Lewica wspomniały dziś kluczową rolę Daszczyńskiego w kształtowaniu II RP.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polityka8-godzinny dzień pracy, prawa wyborcze dla kobiet i swobody obywatelskie zapowiedział rząd Ignacego Daszyńskiego, powołany w Lublinie 108 lat temu. W sobotę o tej spuściźnie przypomniały 2 partie lewicy, Razem na gdańskim skwerze imienia Daszyńskiego. Pytały, ile z tamtych obietnic działa dziś naprawdę.
reklama
reklama

Co zapowiedział rząd z Lublina?

Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej powstał w Lublinie w nocy z 6 na 7 listopada 1918 r. Tworzyli go socjaliści z PPS i ludowcy z PSL „Wyzwolenie”, a wspierała go Polska Organizacja Wojskowa. Ministrem spraw wojskowych został Edward Rydz-Śmigły.

Manifest z 7 listopada ogłaszał Polską Republikę Ludową i uznawał Radę Regencyjną za pozbawioną władzy. Zapowiadał wybory do Sejmu Ustawodawczego z prawem głosu dla kobiet i mężczyzn od 21. roku życia, 8-godzinny dzień pracy, reformę rolną i swobody obywatelskie.

Rząd działał kilka dni. Po przyjeździe Józefa Piłsudskiego do Warszawy 10 listopada Daszyński oddał mu władzę. Zapowiedzi z Lublina szybko trafiły jednak do prawa. Dekrety wydano za rządu Jędrzeja Moraczewskiego: o 8-godzinnym dniu pracy 23 listopada 1918 r., a ordynację wyborczą z prawami wyborczymi kobiet 28 listopada 1918 r.

reklama

8 godzin na pracę, 8 na życie, 8 na sen

Działacze pomorskiego okręgu Razem przekonywali na skwerze, że ta spuścizna wymaga dziś obrony.

Rząd Ignacego Daszyńskiego przypomina, że niepodległość i sprawiedliwość społeczna powinny iść ze sobą w parze. Ponad sto lat temu polscy socjaliści walczyli o prawa pracownicze, demokrację i godne życie dla wszystkich. Dzisiaj te same wartości przekładają się na walkę o mieszkania, dobre usługi publiczne, prawa kobiet i bezpieczeństwo ekonomiczne pracowników, mówi Michał Dziergas, radny dzielnicy Śródmieście.

Agnieszka Wąsowska-Telęga z rady okręgu pomorskiego Razem przypomniała, że robotnicy długo walczyli o 8-godzinny dzień pracy. Zapytała, czy dziś dotyczy on wszystkich.

reklama

Czy pracownicy na śmieciówkach czują, że prawo stoi po ich stronie? Czy kurierzy, rzekomo przedsiębiorcy, którzy już zaraz znów będą zarywać noce, by sprostać przedświątecznej fali zamówień, mają 8 godzin na wypoczynek i 8 godzin na sen?, pyta Agnieszka Wąsowska-Telęga

Partia proponuje skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin, ograniczenie fikcyjnego samozatrudnienia i podwyżki w sektorze publicznym. Według Wąsowskiej-Telęgi to płace w budżetówce kształtują wyobrażenie rynku pracy o tym, ile powinno się zarabiać.

reklama

Głos dla kobiet od pierwszych wyborów

Drugą częścią spuścizny, o której mówiono w sobotę, są prawa wyborcze kobiet. Polki głosowały już w pierwszych wyborach do Sejmu Ustawodawczego w styczniu 1919 r. Cyprian Mrzygłód z Nowej Lewicy porównuje to z innymi krajami Europy.

Można sobie przypomnieć przykład Szwajcarii, która dopiero w późnym XX wieku wyrównała prawa wyborcze. U nas było to od samego odzyskania niepodległości, więc mamy czym się szczycić i o tym też trzeba przypominać, mówi Cyprian Mrzygłód z Nowej Lewicy

Monika Urbaniak, radna okręgu pomorskiego Razem z Gdyni, zestawia tamte prawa z sytuacją kobiet dziś.

Dostajemy jako Polki ograniczony dostęp do opieki ginekologicznej i praw reprodukcyjnych, nierówności płacowe, przeciążenie kobiet nieodpłatną pracą opiekuńczą. Gdzie podziała się odwaga towarzysząca odradzającemu się państwu polskiemu przeszło 100 lat temu?, pyta Monika Urbaniak

Marszałek, który bronił Sejmu

Spuścizna Daszyńskiego to nie tylko kilka dni w Lublinie. Urodził się 26 października 1866 r. w Zbarażu. Był jednym z liderów ruchu socjalistycznego w Galicji i od 1897 r. posłem do austriackiej Rady Państwa. W latach 1920-1921 był wicepremierem w Rządzie Obrony Narodowej Wincentego Witosa.

W latach 1928-1930 był marszałkiem Sejmu i sprzeciwiał się sanacji. 31 października 1929 r. odmówił otwarcia posiedzenia, gdy w gmachu Sejmu pojawili się uzbrojeni oficerowie. Zmarł 31 października 1936 r. w Bystrej koło Bielska.

Spór o pamięć

Obie partie mówiły też o tym, kto dziś przypomina o Daszyńskim.

Nas w pewien sposób oburza to, jak pomijana jest postać Ignacego Daszyńskiego, w związku z czym bierzemy sprawy w swoje ręce i zgromadziliśmy się tutaj, by uczcić jego pamięć, ale też przypomnieć o jego sukcesach, dodaje Mrzygłód

Dzisiaj organizacje prawicowe roszczą sobie prawo do monopolu nad patriotyzmem i pamięcią. Jest to wypaczone pojmowanie wolności, które nagradza bezduszność, mówi Łukasz Mrugała z zarządu okręgu pomorskiego Razem

Pamięć o Daszyńskim ma w tym roku także wymiar państwowy. W uchwale z 26 września 2025 r. Sejm nazwał go premierem, marszałkiem Sejmu i jednym z Ojców Niepodległości. Z okazji 160. rocznicy urodzin i 90. rocznicy śmierci ustanowił rok 2026 Rokiem Ignacego Daszyńskiego.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo