W ciągu zaledwie dwóch godzin na terenie Gdańska i okolic policjanci zatrzymali trzy osoby, które były poszukiwane przez wymiar sprawiedliwości. Wśród nich znalazł się mężczyzna ścigany listem gończym, który na co dzień mieszka poza granicami kraju i do Polski przyjechał jedynie na uroczystości pogrzebowe.
Do pierwszego zatrzymania doszło dzięki działaniom kryminalnych z komisariatu w Osowej. Funkcjonariusze ustalili, że 37-letni mieszkaniec Gdańska, poszukiwany przez sąd, przebywa czasowo na terenie powiatu słupskiego. Mężczyzna został zauważony podczas jazdy samochodem i zatrzymany do kontroli drogowej. W trakcie interwencji nie podporządkował się poleceniom policjantów, dlatego został obezwładniony i przewieziony do policyjnej celi. Zgodnie z decyzją sądu trafił następnie do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe dziesięć miesięcy w związku z wcześniejszymi przestępstwami.
Kolejne dwie osoby zgłosiły się na komisariaty dobrowolnie, nie spodziewając się, że ich wizyta zakończy się policyjnymi czynnościami. Około godziny 14 do jednostki przy ulicy Kartuskiej przyszedł 37-latek, wobec którego miały zostać wykonane czynności procesowe dotyczące sprawy niealimentacji. Podczas weryfikacji danych okazało się jednak, że mężczyzna jest również poszukiwany przez prokuraturę w innym województwie w celu ustalenia miejsca pobytu. Został przesłuchany i zobowiązał się do informowania o swoim aktualnym adresie.
Niespełna pół godziny później do komisariatu we Wrzeszczu zgłosił się kolejny 37-latek, tym razem z Poznania. Mężczyzna chciał uzyskać informacje prawne dotyczące jednego ze zdarzeń, jednak kontrola policyjna wykazała, że ciąży na nim nakaz doprowadzenia do zakładu karnego za nieopłaconą grzywnę. Ostatecznie uniknął odbycia kary pozbawienia wolności, regulując należność finansową wskazaną przez sąd.
Komentarze (0)