Zabytkowa hala jest dziś częścią wielkiej inwestycji
Teren, na którym stoi XIX wieczna hala, objęty jest umową PPP wartą co najmniej 277 milionów złotych, zawartą między miastem a konsorcjum Euro Styl i Inopa. W jej ramach powstaje osiedle mieszkaniowe z odbiorem lokali zaplanowanym na 2028 rok. To, co ostatecznie stanie się z samą halą, wciąż pozostaje otwarte.
Skąd w ogóle wziął się ten pomysł
Za inicjatywą od lat stoi Stowarzyszenie Grupa Tramwajowo-Autobusowa WPK GG, które gromadzi i odnawia zabytkowe tramwaje i autobusy. Makowski nie kryje, skąd czerpał inspirację.
Z panem prezesem Cezarem również rozmawiałem i to nie ukrywam, że od nich wyszedł ten pomysł, żeby właśnie tutaj w tym miejscu takie muzeum powstało. Wsparli go w zeszłym roku radni klubu Wszystko dla Gdańska. W tym roku ponowiłem prośbę do pani prezydent o to, żeby zorganizować też spotkanie z inwestorem, z miastem, z Muzeum Gdańska, z gdańskimi autobusami i tramwajami. No i przede wszystkim właśnie z towarzyszeniem, żeby móc wypracować, jeżeli nawet nie tutaj, to gdzie indziej takie rozwiązanie, żebyśmy mogli pokazać te nasze zasoby autobusów i tramwajów.
Mówi Marcin Makowski - Radny Miasta Gdańska z klubu Wszystko Dla Gdańska
To może być atrakcja turystyczna
Historia komunikacji miejskiej to z jednej strony pasja wielu społeczników, ale i dziedzitwo rozwoju miasta i zmieniających się czasów. Tak w interpelacji dotyczącej powstania muzeum pisze radny Makowski:
Historia gdańskiej komunikacji miejskiej stanowi ważny element dziedzictwa technicznego i kulturowego miasta. Od wielu lat społecznicy ze Stowarzyszenia Grupa Tramwajowo-Autobusowa WPK GG z powodzeniem gromadzą, odnawiają i prezentują zabytkowe pojazdy oraz pamiątki związane z transportem publicznym. Ich dorobek zasługuje na stworzenie odpowiednich warunków do stałej ekspozycji oraz działalności edukacyjnej. Uważam, że nawet jeśli realizacja muzeum w pierwotnie rozważanej lokalizacji nie jest obecnie możliwa, warto podjąć dialog nad innymi rozwiązaniami. Wspólne spotkanie wszystkich zainteresowanych podmiotów pozwoliłoby określić rzeczywiste możliwości organizacyjne, lokalowe i finansowe oraz wypracować kierunki dalszych działań zmierzających do zachowania i udostępnienia mieszkańcom bogatego dziedzictwa komunikacyjnego Gdańska.
Jak przekonać inwestora, że to się opłaca?
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że zabytkowa zajezdnia jest obecnie w rękach prywatnego inwestora, którego trzeba by było przekonać do pomysłu radnych i pasjonatów:
Nie ukrywajmy, że inwestor patrzy przede wszystkim na zyski, więc no musi być to transakcja wiązana, musi coś z tego mieć inwestycyjnie. I nie ukrywam, że w naszej opinii takie miejsce jak muzeum przyciągnęłoby bardzo dużo ludzi tutaj i byłoby na pewno wartością dodaną do całej inwestycji. I my nalegamy, żeby właśnie tutaj to powstało w ramach tego partnerstwa, ale było inwestowane i finansowane z funduszów inwestora. Tym bardziej, że jak widzimy za naszymi pracami, to jest budynek historyczny, który ma wiele ciekawych elementów architektonicznych. Szkoda by było, żeby to się zmarnowało.
Komentarze (0)