reklama

20 lat, 1000 łap i jedna misja. Tak dziś wygląda Promyk w Gdańsku

Opublikowano:
Autor:

20 lat, 1000 łap i jedna misja. Tak dziś wygląda Promyk w Gdańsku - Zdjęcie główne
Autor: MZ
Zobacz
galerię
21
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskW sobotę do gdańskiego Promyka przyszły tłumy. Jedni wracali tu po latach, inni pojawili się po raz pierwszy. Były wzruszenia, uśmiechy i momenty, których uczestnicy jubileuszu długo nie zapomną.
reklama
reklama

Już po wejściu na teren schroniska widać, że nie jest to zwykła sobota. Jest gwar, rozmowy i sporo osób, które zatrzymują się przy boksach i wolierach. W centrum uwagi są oczywiście zwierzęta, ale jubileusz szybko pokazuje, że historia Promyka to również historia ludzi, którzy od 20 lat próbują zmieniać ich los.

Przyrodników 14 tętni dziś życiem

Schronisko na co dzień kojarzy się przede wszystkim z codzienną opieką nad psami i kotami. Dziś atmosfera jest jednak zupełnie inna. Na terenie Promyka pojawili się mieszkańcy Gdańska, wolontariusze, rodziny adopcyjne, pracownicy i osoby, które przez lata wspierały placówkę. Są też goście, którzy dopiero poznają to miejsce. Wydarzenie odbywa się pod hasłem „20 lat, 1000 łap, jedna misja”.

reklama

I rzeczywiście trudno znaleźć tutaj osobę, która nie zatrzymałaby się choć na chwilę przy którymś ze zwierząt. Psy obserwują przechodzących ludzi, część z nich od razu zwraca na siebie uwagę. W wolierach można zobaczyć także koty. Przy wielu zwierzętach pojawiają się osoby zainteresowane ich historiami. To właśnie one są dziś najważniejszymi bohaterami jubileuszu.

Rozwiń

Dla niektórych to spotkanie może zmienić bardzo wiele

Podczas jubileuszu można poznać psy, które wciąż czekają na adopcję. Nie jest to jednak typowa prezentacja zwierząt. Za każdym psem stoi konkretna historia, charakter i potrzeby, o których opowiadają pracownicy oraz wolontariusze. Dla jednego odwiedzającego będzie to po prostu sympatyczne spotkanie z czworonogiem. Ktoś inny może wrócić do domu z myślą, że właśnie poznał zwierzę, które chciałby adoptować. W Promyku doskonale wiedzą, że adopcja nie powinna być spontaniczną decyzją podjętą pod wpływem jednego spotkania. Dlatego po pandemii zmienił się również sposób organizowania adopcji.

reklama

Najpierw rozmowa, później adopcja

Osoby zainteresowane przyjęciem zwierzęcia umawiają się wcześniej na spotkanie. Dzięki temu pracownicy i wolontariusze mają czas, aby porozmawiać z przyszłymi opiekunami i dokładnie opowiedzieć o konkretnym psie lub kocie. To ważne, bo nie każdy zwierzak będzie pasował do każdej rodziny. Niektóre psy potrzebują spokojnego domu, inne wymagają bardziej doświadczonego opiekuna. Pracownicy schroniska znają ich zachowania i mogą powiedzieć o rzeczach, których nie da się zauważyć podczas kilku minut spędzonych przy boksie.

383 psy kiedyś, około 90 dzisiaj

Wśród rozmów podczas jubileuszu pojawia się również temat zmian, jakie zaszły w Promyku przez ostatnie dwie dekady. Jedna liczba robi szczególne wrażenie. W 2006 roku w schronisku przebywało około 383 psów. Dziś jest ich około 90. To nie przypadek. Jednym z powodów jest coraz powszechniejsze znakowanie zwierząt i czipowanie.

reklama

Dzięki temu pies, który trafi do schroniska po zagubieniu, może znacznie szybciej wrócić do właściciela. Jak wyjaśnia Katarzyna Zaleska, obecnie mniej więcej połowę psów, a czasami nawet około 60 procent, można oddać właścicielom, ponieważ udaje się szybko ustalić, do kogo należą. To jedna z historii, które podczas dzisiejszego jubileuszu dobrze pokazują, że przez 20 lat zmieniło się nie tylko samo schronisko, ale również sposób rozwiązywania problemu bezdomności zwierząt.

Nagle robi się głośniej. Na miejsce wchodzą psy ratownicze

Spokojną atmosferę przerywa jeden z bardziej widowiskowych punktów programu. Pojawiają się psy ratownicze Gdańskiego Ratownictwa Wodnego K9. Odwiedzający mogą zobaczyć ich umiejętności podczas działań na lądzie i w wodzie. Wokół szybko zbierają się widzowie. Szczególnie dużo zainteresowania pokaz wzbudza wśród dzieci. To jeden z tych momentów jubileuszu, podczas których trudno zostać obojętnym. Psy wykonują kolejne zadania, a publiczność obserwuje ich pracę. Chwilę później atmosfera znowu się zmienia. Tym razem zamiast dynamicznego pokazu można zobaczyć rehabilitację.

Promyk dziś uczy, jak pomagać zwierzętom

Jubileusz ma również bardzo praktyczny wymiar. Na terenie schroniska działają stoiska edukacyjne i ekologiczne. Odbywają się warsztaty „Ruszaj łapki”, a wolontariusze opowiadają o swojej codziennej pracy. Można również dowiedzieć się, jak zachować się w sytuacji, gdy zwierzę potrzebuje pomocy. To wiedza, która może przydać się każdemu właścicielowi psa czy kota. Nie zawsze bowiem wiadomo, co zrobić, kiedy zwierzę ulegnie wypadkowi albo nagle źle się poczuje. Na miejscu są również leśnicy. Opowiadają o zachowaniu w lesie oraz o rozpoznawaniu tropów dzikich zwierząt. Swoje działania przygotowało też koło CraftStart działające przy Uniwersytecie WSB Merito Gdańsk. Można spróbować różnych technik plastycznych, a przygotowane materiały mają jednocześnie przekazywać wiedzę o zwierzętach.

20 lat Promyka to również tysiące ludzkich historii

Wśród dzisiejszych gości są osoby, które znają to miejsce od bardzo dawna. Jedni byli wolontariuszami. Inni adoptowali tutaj swoje psy albo koty. Są również osoby, które przez lata pomagały finansowo, organizowały zbiórki albo po prostu przynosiły potrzebne rzeczy. Promyk korzysta także z pomocy firm i szkół. Od kilku lat działa wolontariat akcyjny. Pracownicy firm przyjeżdżają do schroniska, pomagają przy różnych pracach, a później wychodzą z psami na spacery. To z pozoru proste działania, ale właśnie z takich drobnych gestów powstała przez lata duża społeczność skupiona wokół Promyka.

Czasami pomocą jest kilogram karmy

Podczas jubileuszu dużo mówi się o tym, że pomaganie nie musi oznaczać wielkich gestów. Mieszkańcy organizują zbiórki przy okazji ślubów, urodzin czy szkolnych wydarzeń. Zamiast prezentów proszą gości o karmę albo rzeczy potrzebne zwierzętom. Jak podkreślają przedstawiciele schroniska, pojedynczy kilogram karmy może wydawać się niewielką pomocą. Kiedy jednak takich osób jest wiele, efekt jest zupełnie inny. Takie wsparcie ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy pod opiekę Promyka trafia zwierzę wymagające specjalistycznej karmy, leków albo suplementów.

O godzinie 15 ruszyła aukcja

Jednym z ważnych punktów dzisiejszego jubileuszu jest aukcja prac artystycznych i rękodzieła przygotowana przez Komitet Społeczny „Przyjaciele Promyka”. Licytacja rozpoczęła się o godz. 15. Na aukcję przekazano między innymi fotografie sopockiego artysty Jaromira Kubickiego. Dochód zostanie przeznaczony na potrzeby zwierząt pozostających pod opieką schroniska. To pieniądze, które mogą później zostać wykorzystane na zakup specjalistycznej karmy, leków czy suplementów.

Na jubileusz można było przyjechać specjalnym autobusem

Ważnym elementem dzisiejszego wydarzenia był również specjalny transport. Dzięki współpracy z Gdańskimi Autobusami i Tramwajami uczestnicy mogli dotrzeć do Promyka autobusami z dwóch miejsc. Pierwsze znajdowało się przy dworcu PKP Gdańsk Wrzeszcz, drugie przy przystanku Gdańsk LOT.

Kursy do schroniska odbyły się o godz. 11:30 i 13:30. Zaplanowano również powroty o godz. 13:30 i 15:30.

Dla wielu mieszkańców oznaczało to możliwość dotarcia na jubileusz bez samochodu.

Tort, rozmowy i wspólne świętowanie

Wśród atrakcji nie zabrakło również jubileuszowego tortu. To jednak nie on przyciąga dziś największą uwagę. Najdłużej zatrzymują się ci, którzy chcą porozmawiać ze schroniskowymi pracownikami, zobaczyć zwierzęta albo spotkać ludzi, których dawno nie widzieli. Na miejscu spotykają się bowiem różne historie. Jest rodzina, która kilka lat temu adoptowała psa. Jest wolontariusz, który zna schronisko od podszewki. Są pracownicy pamiętający czasy, kiedy w Promyku przebywało znacznie więcej zwierząt. Są też mieszkańcy, którzy przyszli tutaj po raz pierwszy. I są psy oraz koty, które nadal czekają na człowieka.

Dzisiejszy jubileusz trwa przy ul. Przyrodników 14 w Gdańsku. 20 lat Promyka to nie tylko rocznica jednej placówki. To historia tysięcy zwierząt i ludzi, których drogi przez lata przecinały się właśnie tutaj.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo